W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

czwartek, 31 marca 2016

Hejt-rektor

Znowu sukces! Rektor Górecki zajął pierwsze miejsce w plebiscycie, w którym uczestniczył jako jedyny. Wyniki potwierdzają, że nikt inny nie miał szans. Respondenci uznali, że jest Pan "tomrichem". Tomrich to hejter ze stron Gazety Wyborczej. Panie Rektorze, czeka na Pana nagroda "literacka" w wysokości 10 000 (słownie dziesięciu tysięcy) złotych. Jest jeden warunek - musi Pan dostarczyć do redakcji "Poduchy" w terminie tygodnia, to jest do 7 kwietnia 2016, swoje notarialnie poświadczone oświadczenie, że "tomrich" to Pan. Liczy się data otrzymania. Adres - Redakcja "Poducha", ul. Towarnickiego 1, 10-771 Olsztyn. Wiadomość z ostatniej chwili! Wolontariusze deklarują jeszcze dodatkowe 1000 zł w celu uhonorowania sukcesu rektora. Do wzięcia jest 11000 zł.

TomRichowi poświęciłem następujące wpisy:
Metoda literacka Tomricha jest genialna. Pisząc o innych, pisze przede wszystkim o sobie. Na poziomie astralnym związałem się z jego karmą * Wypowiedziała się o nim w piosence "Podwójne dno". Śpiewała na melodię "I co z tego dziś masz?". 
*Panie Rektorze to jest link, który wyjaśnia co rozumiem pod karmą.To nie jest "pasza".

Podwójne Dno

Czemu dziwnie patrzysz,
Tak jakbyś mnie zabić chciał?
Jesteś przecież ważny,
więc wiesz, coś ode mnie miał.
Pamiętliwa jestem
mówię to, twa karma zła!
Poniżającym gestem
słabszego traktujesz jak psa!

I co z tego dziś masz?
Gowina grom i zmartwioną czymś twarz!
I co z tego ci, że
stoczyłeś bój i zostaniesz na dnie?

Ja się z ciebie śmiałam,
co noc przeżywałeś to,
nic nie rozumiałeś,
choć znaków dostałeś sto.
Chyba się rozpłaczę,
bo strasznie mi ciebie żal,
nie mogło być inaczej,
tak pójdziesz w najdalszą dal...

I co z tego dziś masz?
Gowina grom i zmartwioną czymś twarz!
I co z tego ci, że
stoczyłeś bój i zostaniesz na dnie?

Zupełnie sam!
Zupełnie sam!

I co z tego dziś masz?
Gowina grom i zmartwioną czymś twarz!
I co z tego ci, że
stoczyłeś bój i zostaniesz na dnie?

I co z tego dziś masz?
Gowina grom i zmartwioną czymś twarz!
I co z tego ci, że
stoczyłeś bój i zostaniesz na dnie?

I co z tego dziś masz?
Gowina grom i zmartwioną czymś twarz!
I co z tego ci, że
stoczyłeś bój i zostaniesz na dnie?


środa, 30 marca 2016

Autonomia Palestryńska

Wydział Prawa i Administracji dowodzony przez byłego pułkownika SB stworzył na terenie UWM Autonomię Palestryńską, w której rządzi profesor Górecki popierany przez Palestryńczyków. Ogon postanowił machać psem. Związki Zawodowe chcą, aby UWM miał autonomię od władz Autonomii Palestryńskiej. Autonomia Palestryńska często mija się z prawdą. Jak to prawnicy. Sędzia nie widział - gol jest.

Twierdzili, że wszyscy się zgadzali - kłamali. Dokumenty pochodzą z portalu Deb@ta.





Podpisy bez tytułów

O proszę, pod czym i jak się podpisują ludzie mądrzy.

źródło olsztyn.tvp.pl

O tym, jak podpisują się ludzie, którzy nie są mądrzy już pisałem. 
Podpis profesora Lelusza znamy z manuskryptu z 28 marca 1986.

Zodiak UWM. Część 2

Byk (Taurus)

Doktor habilitowany Jarosław Szczechowicz.
Baczny obserwator głupoty ludzkiej. Umiejętnie ją wykorzystuje do gwałcenia rozumu przez uszy.

W Radiu Olsztyn wypowiedział taką kwestię:
" ...Osoby, które brały udział w wyborze Senatu miały świadomość tego, że do kompetencji właśnie senatu należy podejmowanie uchwał w przedmiocie przyjęcia zmian statutu, w tym również zmian dotyczących trybu  wyboru  kolegium elektorów. Oznacza to, że każdy głosujący miał wiedzę co do tego, że członkowie senatu mają uprawnienia aby ewentualnie dokonywać zmian dotyczących między innymi trybu wyborów kolegium elektorów. ..."

To nic, że ona niczego nowego do sprawy nie wnosi. Przecież chodzi nie o statut tylko o niewłaściwe jego zastosowanie. Ważna jest intonacja i tytuł. Tym próbuje wszystkich wydymać. Skoro Senat mógł wszystko, to co by było gdyby postanowił, że elektorami ma być tylko ustępujący rektor i prorektorzy, lub tylko i wyłącznie pracownicy rodzinnie powiązani z rektorem?

Bliźnięta (Gemini)

Wykorzystano zdjęcie z eGazeta.uwm.edu.pl

Profesor Wojciech Maksymowicz. Ofiara teorii względności. Badano na nim paradoks bliźniąt. To nazwisko przy jego wzroście! Może chodzi o obwód w pasie? Usiłuje się wyzwolić z niewoli dzikich poprzez wejście do ich rady szczepu. Czyż to nie paradoksy?
Artysta. Słyszano, jak na Radzie Wydziału uprawiał hip-hop. "Ja was wszystkich powy...m!". Ma libido!



Wodnik (Aquarius)

Profesor Ryszard Górecki. Mąż opacznościowy. Bardzo trudno wymienić prawidłowo jego wszystkie tytuły. Proponuję zmienić troszkę zasady. Do każdego tytułu dodawać, nad czym uczony się pochylał przy jego zdobyciu - profesor pomidor, doktor łubin, habilitowany pomidor - Ryszard Górecki. Oddaje się laniu wody. Marnie mu to idzie, bo mu się kanalizacja w głowie zestarzała. Woda, przygotowana na WPiA jest mętna i twarda. Jest niezbędna dla połowów ryb przez Wodnika.
Też artysta - hip-hopowiec. "Ten ch.. powiedział do mnie - ty".

 W UWMie od 1999 nastąpiła Era Wodnika. Państwo na pewno wiedzą, co to jest New Age. To pomysł na ponowne wprowadzenie pogaństwa. Pan rektor bardzo się nudzi na mszach świętych. Podobnie do dzieci. Bawi się smartfonem, steruje przez niego i obserwuje Świat. Popadł w nałóg gadżeciarstwa.  Kto wie, może w pierwszej ławce w kościele siedzi hejter "tomrich". Całkiem możliwe, że jest opętany. Na wszelki wypadek wezwałbym egzorcystę.

Muzyka do filmu Hair "Aquarius". W parku jest scena z orgią. Dzieci Kortowiady często wiedzą nie więcej o swoich ojcach niż kolor ich majtek. Autorzy na pewno mieli na myśli, że Aquarius będzie głównym twórcą Kortowiady.  Radzę posłuchać piosenki. To też jedna z moich ulubionych.


wtorek, 29 marca 2016

Hip-hop

Pewnego razu z młodymi pracownikami BIOS UWM jechałem do Warszawy. Zostałem potraktowany uderzeniową dawką hip-hopu. Do Warszawy byłem zaproszony przez szefową projektu USOS jako ekspert. Zabrałem się razem z UWMem. Miałem po łomocie pomieszanym z przekleństwami problem z uzyskaniem równowagi, a miałem się wypowiadać w ważnych kwestiach. Po co to Państwu mówię? W następnych wpisach niektóre postacie będę określał mianem "artysta, hip-hopowiec". Pozostawiam Państwa domyślności, co mam na myśli. Podejrzewam, że wielu z Państwa nie spotkało się z cywilizacją hip-hopu. Potraktujcie Państwo ten wpis jako definicję.


Manifest Marionetek

"Marionetki wszystkich wydziałów, łączcie się"

Marionetki wystosowały manifest. Na sztandary wzięły niemożliwość postępowania według własnych rozumów. Cały wysiłek skoncentrowały na tym, aby pokazać, że myśleć samodzielnie im nie wolno.

Ze wszystkich sił starają się nie zauważyć, że członkowie senatu nie zostali wybrani na podstawie bieżącego statutu, a poprzedniego, więc elektorami nie są. Dopchnęli kolanem definicje. Ważne by sztuki się zgadzały i grały krzyżówki. Popatrzmy na to przez teorię kategorii. Wyznaczmy dziedziny, postawmy strzałki. Tam nic nie komutuje. Liczyli głosy "Martwych dusz".

Czytanie oświadczenia komisji jest bardzo dobrą receptą na lokalny patriotyzm. Przeczytasz, i - jak ręką odjął.





Cyprian Norwid

Marionetki

I
Jak się nie nudzić? gdy oto nad globem
Milion gwiazd cichych się świeci,
A każda innym jaśnieje sposobem,
A wszystko stoi - i leci...

II
I ziemia stoi - i wieków otchłanie,
I wszyscy żywi w tej chwili,
Z których i jednej kostki nie zostanie,
Choć będą ludzie, jak byli...

III
Jak się nie nudzić na scenie tak małej,
Tak niemistrzowsko zrobionej,
Gdzie wszystkie wszystkich Ideały grały,
A teatr życiem płacony -

IV
Doprawdy, nie wiem, jak tu chwilę dobić,
Nudy mię biorą najszczersze;
Co by tu na to, proszę Pani, zrobić,
Czy pisać prozę, czy wiersze - ?

V
Czy nic nie pisać... tylko w słońca blasku
Siąść czytać romans ciekawy:
Co pisał Potop na ziarneczkach piasku,
Pewno dla ludzkiej zabawy -

VI
Lub jeszcze lepiej - znam dzielniejszy sposób
Przeciw tej nudzie przeklętej:
Zapomnieć ludzi, a bywać u osób
- Krawat mieć ślicznie zapięty...!


Zodiak UWMu

Zapowiadam Państwu krótki cykl poświęcony rzutowaniu gwiazd UWMu na nieboskłon.

Rak (Cancer)

Wczoraj (28.03.2016) minęła okrągła 30 rocznica spotkania prof. Lelusza z oficerem SB. W wyniku wzrostu uczuć patriotycznych profesor nadał sobie pseudonim “Rak”. Jak podają źródła praktykował cnotę z oficerami SB w lokalu imienia wielkiej nierządnicy “Messaliny”. Dobra nazwa dla agencji towarzyskiej. Ze szlachetnych pobudek był w opozycji do …. opozycji. 26 września 1989 z miłości do ojczyzny wycofał się “Rakiem”. Zabrakło mu czasu na przejawianie wzniosłego uczucia wobec państwa, które przestało wyglądać na własność SB. 

Dzięki debata.olsztyn.pl


Dzięki debata.olsztyn.pl

Lokal kontaktowy "Messalina" .



Strzelec (Sagitarius)

6 grudnia 1945 na św Mikołaja świat został obdarowany “Strzelcem”. “Strzelec” - Stanisław Pikulski, późniejszy oficer SB. W odróżnieniu od “Raka” “Strzelec” uprawiał patriotyzm zawodowo. Upolował nawet szpiega “Mariana Błotnego”. Czy Marian Błotny “stracił głowę” w trakcie czy w wyniku kontaktu ze Stanisławem Pikulskim nie wiadomo.

Rak i Strzelec uświetniali wybory Wodnika. Było to 16 marca AD 2016. Profesor Lelusz był członkiem Prezydium Uczelnianej Komisji Wyborczej. Profesor Pikulski był elektorem – a w zasadzie “king makerem”. Zawodowy patriota PRLu wprowadził do ordynacji wyborczej pewne innowacje. Doktor Gowin zaczął wyjaśniać ostatnio UWMowi, że popiera innowacje, ale jego dążenia zostały w Olsztynie niewłaściwie zrozumiane.

P.o.Ducha postuluje, aby wprowadzić nową jednostkę peerelowskiego patriotyzmu - eSBek. Gęstość powierzchniową tego uczucia można wyrażać w eSBekach na metr kwadratowy. Pomiaru lokalnej wartości chwilowej można dokonać na przykład w oparciu o załączony obrazek. Jako aparat pojęciowy proponuję wykorzystać teorię pola: gradient, rotację, dywergencję, laplasjany. Teoria Maxwella - jedno ze szczytowych osiągnięć ludzkości.


Źródło http://www.uwm.edu.pl/egazeta/ryszard-gorecki-ponownie-rektorem-uwm

Magiczna podróż

Zabieram czytelników w magiczną podróż pełną tajemnic. Będziemy uprawiali semiotykę, badali wpływ gwiazd na UWM, rzutowali gwiazdy z UWM na postacie fikcyjne. Już za chwilę - Zodiak UWM.


poniedziałek, 28 marca 2016

Boska Audrey

Tworzyła kalambury.

"Nothing is impossible,
The word itself says "I'm possible""!

- Audrey Hepburn


Dla mnie największa z gwiazd XX wieku. Film "Rzymskie wakacje" to jest mój  numer 1. Numer 2 to "Czas Apokalipsy", oparty na książce Josepha Conrada. Przeciwne bieguny ludzkiej natury.

Ulubiona piosenka p.o.Duchy - Moon River z filmu "Breakfast at Tiffany's" . Nadaje się do poduchy.

P.o.Ducha w 1961 roku mieszkał w Górowie Iławeckim i miał 2 lata. Nic nie pamiętam oprócz nazwiska mej opiekunki - pani Branicka. Miejsce akcji - kamienica przy ratuszu.


Audrey "mówi językami": francuskim,holenderskim,angielskim,włoskim,hiszpańskim.






niedziela, 27 marca 2016

Ola Goss - bardziej piękna czy szybka?

Wiosna. Zaczynamy wrotki.

Aleksandra Goss - moja "koleżanka" z toru Stegny. Wrotkarka i łyżwiarka toru długiego. Wzorowo opanowała styl jazdy Chada Heddricka t.zw. "double push". Na zdjęciu wprost w instruktażowej pozycji. Z tego powodu chłopcy mają z nią duży problem gdy starują w konkurencji open lub na maratonach. Głupio przegrywać z kobietą. Szkoda, że wrotki nie są dyscypliną olimpijską.

Ola na trasie wokół Stadionu Narodowego

A tak Ola wklepała Czeszce na łyżwach, w Czelabińsku.



A tu Nikola Zdrahalova, jej rywalka w całkowicie innej roli - kandydatki na modelkę. Nikola zaczynała jako hokeistka, ale krótkie łyżwy były dla niej za krótkie. Poza tym umiała jeździć na łyżwach więc nie był potrzebny jej kij do podpórki. Jej starsza koleżanka Martina Sablikova (wypowiada się na filmie) to legenda jazdy szybkiej na lodzie. Trenowała na zamarzniętym stawie. Później w ważniejszych zawodach rzadko zdobywała inny medal niż złoty. Trzykrotna mistrzyni olimpijska, dwunastokrotna mistrzyni Świata. Wiele jeszcze przed nią. Bardzo wiotka, jak na łyżwiarkę.  Dało się?



sobota, 19 marca 2016

Nadejdzie Król

Wesołych Świąt Wielkanocnych, odpoczynku,
pogodnej refleksji nad życiem
Pogody ducha
 wszystkim czytelnikom życzy
p.o.Ducha

Do zobaczenia po Świętach.


Ta piosenka jest o ostatecznym Jego nadejściu (I suppose). Wishbone Ash - świetna grupa. Piosenka-jedna z moich najulubieńszych. Laurie Wisefield żuje gumę. No i co?



   The King Will Come

In the fire, the King will come.
Thunder rolls, piper and drum.
Evil sons, overrun,
Count their sins - judgment comes.

The checkerboard of nights and days -
Man will die, man be saved.
The sky will fall, the earth will pray,
When judgment comes to claim its day.

See the word of the prophet
On a stone in his hand.
Poison pen revelation,
Or just a sign in the sand?

The checkerboard of nights and days -
Man will die, man be saved.
The sky will fall, the earth will pray,
When judgment comes to claim its day.

See the word of the prophet
On a stone in his hand.
Poison pen revelation,
Or just a sign in the sand?

piątek, 18 marca 2016

Mars napada

Pracownicy WPiA podjęli działania obronne przed obcą cywilizacją z Warszawy. Postanowili, że najlepszą metodą jest przyznanie samym sobie racji. Popierają uchwałę, którą sami napisali. Ministerstwo Nauki w ramach podnoszenia poziomu powinno zacząć od badań  przyczyn obłędu zbiorowego. Tylko co na to NFZ? Czy są fundusze? Pora wezwać lekarza. Zdrowi powinni się jak najszybciej ewakuować.

W uchwale są pewne oznaki podwyższonych emocji. Sygnatariusze podpisują się kilkakrotnie, brak jest numeru uchwały.  Takie drobiazgi coś oznaczają - brak elementarnego profesjonalizmu.

Dobry tekst prawny dla profana wieje nudą, bo nie ma w nim emocji. Dla prawnika budzi emocje, bo wynikają z niego konsekwencje. Tu jest na odwrót. Jest to tekst napisany dla profanów i wygląda na to, że przez profanów.

Ten uczony, który się podpisał prof. zw. dr hab. dr h.c. Dariusz Szpoper to nie z Gdańska? Podpisuje się podniośle... Kurcze, jednym tchem się tego wymówić nie da. Co to musi być za męka dla otoczenia, jeśli on tak się każe tytułować codziennie? Gdyby tak było, radziłbym wymyślić jakąś melodię i te tytuły śpiewać. Łatwiej wejdzie. Skoro podpisał się jako drugi, to może następca dziekana? Czy to nie on tego bubla zaimportował do Olsztyna? To znaczy, czy nie zrobił z tego bubla podczas importu? Wiele by na to wskazywało. Jest z Gdańska i pisze, że jest dr h. c. W mojej opinii "humoris causa", bo mnie boli brzuch.

Uchwalili, że :"Autonomia oraz misja uczelni wyższych jest jednym z filarów demokratycznego państwa prawa i wynika wprost z art. 70 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej." Kółko samokształceniowe. Niech matematycy uchwalą, że "kwadrat ma 4 boki równe i kąty proste". Chcą aby z tej przesłanki wynikało, że profesor Górecki ma być rektorem. W żadnym wypadku nie przekracza to zdrowego rozsądku .

Mam prośbę do wolontariuszy. Niech przerwą już nadsyłanie materiałów. Mnie łapy bolą od pisania, a brzuch od śmiechu. Co za dużo, to niezdrowo. Jest post. Wkrótce Wielki Tydzień, a potem Święta. Następne informacje przyjmuję od wtorku po Świętach.




Mam piosenkę dla absolwentów WPiA w Olsztynie:


Dla wyczulonych na demokrację

Poducha nie jest wykładnią prawa, choć do takiego wniosku doszli uczeni z UWM. Odwróciłem  paradoks Pikulskiego, aby zobaczyć, co oni wywiną. Taka pułapka. W piśmie do Gowina polemizowali ze mną, a nie z Gowinem.  Protestować mogli tylko elektorowie. Tak to uszczelniono, licząc na to, że nikt z senatorów nie zaprotestuje. Nadzieje okazały się płonne. Dwie osoby nie mogły się pogodzić z niegodziwością.

Pikulski doprowadził do sytuacji, w której osoby, którym odebrano prawa nie mogły zaprotestować. Wiem, że chciały. Ustawiały się kolejki do podpisu. Tak na jego mózgu odcisnęła piętno walka o władzę ludową.

WPiA UWM to bardzo szczególne miejsce. Nie wiadomo czy czasami uczeni tam urzędujący nie mówią do siebie jak w dawnych czasach : towarzyszu pułkowniku, obywatelu generale i nie strzelają obcasami. Tak jest! Obywatelu komendancie- tfu  profesorze Pikulski.

Dla ciekawych świata protestów

Atrament został położony na papierze. Papier dostarczono do UKW. Godność podnieśli z kolan prof. Suświłło i prof. Kordan. Gratuluję żelaznej logiki, bo na jej gruncie nawet słuszność tego protestu jest oczywista. Nie trzeba sięgać do etyki, ani innych dyscyplin aby dojść do takiego wniosku.
Trzymajcie się obrońcy godności!

Osamotnienie

Na wszystko co święte mogę Tobie przysiąc,
że złożę swój podpis jak ich ujrzę tysiąc.


O Duchach - takie tam sobie maksymy

Takie tam sobie maksymy w podarku  dla sympatycznego PrusaAnonima. Nie musisz szukać tego w google. Raczej nie znajdziesz.

"Bardzo często o człowieku upadłym
mówi się w duchu podniosłym."

"Gdy człowiek mówi o sobie w duchu 
podniosłym  jest duchem upadłym."



Gumisie na UWMie

Jak się dowiaduje p.o.Ducha mini-Ogr Mini-Max  był w Warszawie w celu obrony Ightorna przed Bunią. Boi się, że Bunia zabierze mu na chwilę koturny, na które postawił go Igthorn. On się już do nich przyzwyczaił chce być dużym ogrem.



Ogry postanowiły wymienić swój skład w 20 % i zaprosić do swego grona Mini-Maxa.







Bunia, warzy sok z Gumi-jagód, aby po podaniu dla Wypija ,   król Gregor, lub ktokolwiek inny miał jakąkolwiek szansę uzyskania tronu Dunwyn.







Król Gregor, pozbawiony prawa walki o tron Dunwyn przez Igthorna i ogry. Paradoksem jest, że Bunia jest obecnie jego szefową.

czwartek, 17 marca 2016

Pasłęk "wymiata"

Na horyzoncie pojawiają się coraz czarniejsze chmury. Deb@ta pisze piórem Adama Sochy Czy minister powoła p.o. rektora? . Okazuje się, że udział w proteście zapowiada dziekan, profesor Małgorzata Suświłło. To jest niespodzianka, ale nie aż tak wielka. Dowodzi to konsekwencji i intelektu tej osoby. Skoro głosowała przeciw, z powodu woli wyborców, to teraz powinna protestować. Tego wymaga logika. Zajrzałem do Wikipedii i dowiedziałem się że pani Dziekan pochodzi z Pasłęka. Mieszkałem w Pasłęku 6 lat. To wyjątkowe miasto i mieszkają tam wyjątkowi ludzie, tacy jak pani Dziekan. Uczniem LO w Pasłęku był Maciek Płażyński. Był w klasie o dwa lata ode mnie wcześniejszej. Tomek Chodnikiewicz z mojej klasy prowadził z  Maćkiem spółdzielnię "Świetlik" w Gdańsku, w której na chleb zarabiało mnóstwo opozycjonistów, w tym Donald Tusk. Mój świat był zawsze pasłękocentryczny. Pasłękocentryzm się we mnie wzmógł. Pani profesor, p.o.Ducha jest dumny z Pani, choć Pani postawa to żadna Poduchy zasługa. Jako Pasłęczanin jestem z Pani dumny. Pozostaję z nadzieją, że Pani nie ma nic przeciw i nie zaprotestuje :-).

Wiara w czary na UWMie

Rektorat UWM to obszar pogaństwa. Rektor i jego otoczenie wierzą w czary. Wznoszą modły do Gowina i związków zawodowych aby zapobiec wydarzeniom, na które według wszelkiej logiki Gowin i związki nie mają wpływu.

Pozostawienie w Uczelnianej Komisji Wyborczej protestu spowoduje lawinę zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie na razie przewidzieć, bo nie znamy pragmatyki urzędniczej, która obowiązuje. Jeśli już chcą do kogoś wznosić ręce lub padać na kolana to polecałbym profesora Kordana. Tylko on ich chyba nie wysłucha.

Wojska Góreckiego w natarciu

Prorektor-elekt Mini-Max podobno karetką na sygnale  pojechał do Warszawy by ratować stołek poprzez całowanie klamki Gowina.  Ten niezrozumiały zwyczaj pozostał z poprzedniej epoki. Było trudno wsiąść bo już się przykleił do fotela prorektora. Profesorowi trzeba wyjaśnić, co to są działania zgodne z prawem. Różnią się od pozakulisowych. Robi zupełnie bez sensu, bo niezależnie od osoby nowego rektora Collegium Medicum powstanie, bo nie ma innego wyjścia i prorektorem będzie. Tylko, że po swoim desperackim kroku będzie czuł chłód w przypadku nastania innego rektora. A po co? Widocznie chce, aby oprócz Góreckiego skompromitował się również Gowin.  Lekarze w polityce to gorzej niż największa choroba. Podobno to człowiek inteligentny i nie pozbawiony poczucia humoru. Pozostaje pytanie. Dlaczego nie widzi śmieszności swojej i Góreckiego?

Aby dać dalsze dowody swej ignorancji Górecki prosił o poparcie Związki Zawodowe. Te odmówiły, bo wiedzą, że mianowanie i wybór rektora nie jest w ich  kompetencji.

Poza tym, skoro wszystko w sprawie wyborów jest lege artis, to po co podejmować działania nie lege artis? Szaleństwo trwa. A może depesze agencyjne są zepsute i zniekształcają informację dostarczaną do naszego centrum telekomunikacyjnego, albo Poducha zmyśla dla jaj, zamiast pójść po nie do sklepu?

Pozdrawiam
p.o.Ducha.

Może jutro "W samo południe"? "High noon"

Obstawiam, że tak będzie! A Państwo?

I only know I must be brave.
And I must face a man who hates me,

Ostatnia scena drugiego klipu jest bardzo wymowna. Ta, z tym spojrzeniem na mieszkańców o rzuceniem gwiazdy szeryfa.








Prosili go

Chociaż się ciągle prosił,
nikogo nie przeprosił
bo on się bardzo silił
by inni go prosili.


środa, 16 marca 2016

Historia obfituje w ironię.

Jak pisze portal Deb@ta Ryszard Górecki wybrany na rektora, jest zapowiedź protestu. 
Cytuję :
" Podczas wyborów o ten list wicepremiera zapytał jeden z elektorów prof. Władysław Kordan, były prorektor w czasie kadencji rektora prof. Józefa Górniewicza.
Prof. Iwona Konopka przewodnicząca uczelnianej komisji wyborczej zapewniała prof. Kordana, że prawo nie było złamane. Mimo to prof. Kordan nie wykluczył, że złoży oficjalny protest wyborczy. " Wielu w UWM będzie starało się mu zabrać pióro, a wielu nalać atrament. Ciekawe, ile tego atramentu potrzeba? Czy ktoś z Państwa widział podpis prof. Kordana? Zamaszysty, czy krótki? Są dwa elementy ironiczne w tym wszystkim. Państwo wiedzą na pewno, jakie. Pióro prof. Kordana to może być eksponat muzealny. Już teraz jest wiele warte. To prawie różdżka magiczna. Ma wielką moc. Wystarczy napisać zaklęcie z właściwymi formułami magicznymi i puścić je w obieg prawny.


Walczył z godnością i ją rozgromił

Walczył z godnością
Walczył z godnością i ją rozgromił !


Na rektora UWM w kadencji 2016-2020 obrano Króla Pomidorów.  Za było 95 elektorów, przeciw 15, 6 wstrzymało się od głosu.

Po wyborach przewidywane jest huczne Nabożeństwo Chmajowe. Oto tekst przygotowanej pieśni.

Kolega Chmaj
(śpiewać na melodię Kolega Maj)

I znów ster władzy dzierżę w dłoniach,
To stąd, że pomógł nasz kolega Chmaj
na nic się zdał Gowina gniew
Chmaj zrobił jemu wbrew
w tych zimnych draniach dziś gorąca płynie krew.

I znów ster władzy dzierżę w dłoniach,
W powietrzu się unosi kaczy puch,
w mych myślach ciągle Chmaj
i kobiety naj- naj- naj-.
I źródłem mej podniety także Chmaj

I znów ster władzy dzierżę w dłoniach
I znów nadzieja zagościła w nas
Jak pawi ogon serce drży,
w Technikolorze śnią się sny.
Są nowe fanty, nowe granty, nowi my.
 

I znów ster władzy dzierżę w dłoniach
i słychać, że radości nadszedł czas.
Wypadków co dzień moc,
niebezpieczna każda noc.
Znów kogoś ktoś pokochał,
znów kogoś ktoś pokochał.
Ach znowu, znowu do mnie mrugnął los...


Odpowiedź Gowina

Śpiewać na melodię "Jesteś lekiem na całe zło".

Teraz lecisz na samo dno

Wypisujesz pisma do mnie,
Gębę na mnie na pół Polski drzesz,
Mówisz, że Gowina się nie boisz,
Że jak przyjdzie do was to go zjesz, cały ty.

Listy twe są bzdurą z góry na dół,
Popamiętasz resort ruski rok.
Otoczyłeś siebie zgrają gadów,
Czytać ciebie to marnować wzrok.

Teraz lecisz na samo dno
by rektorem być chociaż rok.
Jesteś jądrem ciemności,
wrogiem ludzkiej radości,
oto cały ty.

Teraz lecisz na samo dno,
by rektorem być chociaż rok.
Chcesz być alfą, omegą, hymnem, kolędą
Oto cały ty, zakłamany ty.


W ministerstwie za kogo cię mają,
widząc stworzony przez ciebie cyrk?
Nas ataki śmiechu napadają,
Nam ze śmiechu chce się wyć.

Teraz lecisz na samo dno...



wtorek, 15 marca 2016

WiesiekLeaks wśród Kozaków

Pismo  rektora do ministra w kozackiej interpretacji

"Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz ty, sukin ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z tobą ziemią i wodą, kurwa twoja mać. Kucharzu ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego, co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa twoja mać.
O tak ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie nas w dupę pocałować!"


Tomrich o mnie

Jak widzicie Państwo, hejter o nicku "tomrich" wielu ludzi nie lubi, Grzymowiczowi zazdrości. Mi się też oberwało. Mnie nienawidzi chyba najbardziej. Tak rzecze Górecki:


Pod artykułem UWM. Lista kandydatów na rektora została zamknięta tomrich pisze tak:

 Pierwsze, co można stwierdzić to to, że tomrich jest "świeżo piśmienny". Najprawdopodobniej nie ma matury. "Zbyt dużo kombinował na rzecz ściągania pieniędzy z uczelni dla siebie". A co? Miałem ściągać pieniądze dla kogo innego? Dla kogo? Dla tomricha?

Oto fragment ognistej przemowy Góreckiego, dla tych, którzy mają reakcję alergiczną na jego głos.
"Z tym mamy ogromny problem, bo wiele firm, spółek zabiega tylko o to żeby pieniądze ściągnąć. Na to nie możemy się tutaj pogodzić i tego dlatego tutaj mamy taki stres."

Trudno nie podziwiać świeżości mowy rektora. Bardzo podobna do świeżości tomricha w piśmie.

Aby dopełnić obrazu klinicznego chorej duszy tomricha i dusz z jego otoczenia informuję Państwa, że w 1999 roku UWM dostał od nas w darowiźnie licencję i usługę wdrożenia wartą dość dużo. Operacja była obiektywnie trudna bo polegała na konsolidacji w locie trzech uczelni i stworzenie systemu ewidencji dla nowej jednostki. Na akcie darowizny jest mniejsza kwota od wartości rynkowej - o rząd wielkości (6 cyfr z  piątką na początku), bo nikt by nie uwierzył, że ktoś może tak postąpić. Chcieliśmy coś wnieść do lokalnej społeczności. W ciągu dwu tygodni zrobiliśmy to, czego duże firmy podejmowały się dokonać nie krócej niż w siedem miesięcy. Pani Zosia Narkowicz była na tyle wyczerpana tym wdrożeniem, że traciła świadomość.


Tomrich tym wpisem postąpił tak, że mimo wszystko również trudno mi w to uwierzyć. Chociaż .... ten tekst słyszałem wcześniej i zawsze wskazywano na konkretną osobę. Może wiecie, kto to jest tomrich? Trzeba go odnaleźć i ratować bo pójdzie do piekła. Grupowo, z kolegami, znajomymi i przyjaciółmi i rektorem.  Żaden medal nie pomoże, nawet gdyby był od prymasa. Myślę, że jak Górecki umrze to będzie zdumiony, że już nie jest rektorem. Jako męki podniósłbym mu intelekt i zadałbym mu wieczne słuchanie jego wystąpień.

Życzę świadomych wyborów. Oby  ludzie tacy jak tomrich Państwem nie rządzili.


Barwy Ochronne

Korzystając z tzw. prime time wywołanego okolicznościami wyborczymi będę Państwu opisywał UWM od strony, której nie znacie, ale się zapewne domyślacie. Nie wiem, czy Państwo oglądali film Barwy Ochronne. Akcja dzieje się w środowisku akademickim. Z barwami się mogą przytrafić równe śmieszne rzeczy. Mi skojarzyły się takie dwie plamy.


 Podobnych zjawisk na Państwa uczelni jest bez liku.Nawet pałacyk podobny do Łężan. Ustrój się zmienił. Z ludźmi niestety idzie gorzej.








Gowin nam pomieszał szyki

Gowin pomieszał szyki nie tylko rektorowi, ale również mnie. Wpłynął na moje plany wydawnicze. Nie można było wczoraj nie skomentować wieści, która rozprzestrzeniała się jak błyskawica. Dodałem temu procesowi impetu, wysyłając skan pisma ministra do elektorów. Niech pomedytują, czy aby nie dopuścili się uzurpacji. Zdaniem ministra, tak.

Teraz wrócę do tomricha, hejtera, który wypowiada się w komentarzach do artykułów w Gazecie Wyborczej. Tomrich to postać UWM-ocentryczna, Górecko-centryczna. Nie wiem, czy Państwo pamiętacie lub znacie przygody UWM-u z zakupem nowego samochodu. Historia przypomina dzisiejsze problemy z ustawieniem wyborów. Czy się powtórzy? Rektor nie kupił nowego samochodu. Z przebiegu zdarzeń można wyprowadzić wniosek, że przetarg był ustawiony. Co na to tomrich? Pod artykułem Niespodziewane problemy przy zakupie limuzyny dla marszałka tomrich pisze tak:

Tomrich postanowił uzdrowić Gazetę Wyborczą. Można sądzić, że mu się udało bo artykuł "UWM chce kupić limuzynę za ponad ćwierć miliona złotych" uległ zapomnieniu na serwerach Gazety Wyborczej. Gdy się kliknie na ten link pojawia się  strona z ulubionym numerem premier Ewy Kopacz - 404. Na szczęście firma Siergieja Brima ma lepsze serwery, niewrażliwe na skrót UWM i ten tekst, jak pisał Gałczyński "ocaliła od zapomnienia".

Zwracam uwagę na ostatnie zdanie tego zrzutu ekranu. Można z niego wyprowadzić wniosek, że przetarg był ustawiony. Swoje badania nad tym przypadkiem opisywałem w następujących wpisach:
Cysorz to ma klawe życie.
Ruski Audi-tor
Idiotyczna duma
Będzie to samo ale drożej

Nastąpiło zjawisko prawie nadprzyrodzone - zwycięski oferent odstąpił od przetargu. Wadium, kara itd nie zniechęciło oferenta od tego desperackiego kroku. Zapach był nieładny, perfumy z Gazety Wyborczej nie byłyby w tym przypadku skuteczne.
Tomrich ma zupełnie odwrotny system wartości od zwykłych ludzi. Można domniemywać, że irytują go trudności na drodze ustawiania przetargów. Tak samo jak rektora denerwuje trudność z ustawieniem wyborów.

poniedziałek, 14 marca 2016

Dobra rada

Dla pana rektora mam dobrą radę. Niech postąpni mądrze. Z doświadczenia wiem, że ponieważ doradza Poszewiecki to tak nie zrobi. Posłuży się rozumem z SB. Ma w UWM na WPiA tam ich legiony. Nie wiadomo, które stopnie są wyższe, naukowe, czy oficerskie.


Dla tych, którzy nie mogą zasnąć ze śmiechu mam kołysankę. Dobranoc Panowie (i Panie). Szkoda, że Osiecka i Przybora nie mają Nobla z poezji. Należy im się. To co, że gatunek lekki. Posłuchajcie tej piosenki. W niej wszystko jest genialne razem z wykonaniem. Dobranoc, pchły na noc. Karaluchy pod Poduchy.




Przymusowi Elektorzy

W ramach innowacji prawa wyborczego w UWM wobec senatorów ubiegłej kadencji, którzy nie chcą być elektorami wprowadzono przymus bycia elektorem. Profesor Kordan musi się czuć bardzo nieswojo w tej sytuacji. Głosował przeciw a został elektorem.  Oj, kurczę nie ma to jak powierzyć logistykę prawnikom z doświadczeniem w SB. Z tego wyniknąć mogą w demokratycznym kraju same paradoksy. Wstajesz rano, a okazuje się że zostałeś mianowany przez Senat UWM cesarzem Chin. Przymusowo.

Veto a'la UWM

Paradoks. A to się porobiło. Z pisma ministra wynika, że każdy student,pracownik, doktorant może oprotestować wynik wyborów. Ma w obecnej sytuacji olbrzymią przewagę taktyczną nad elektorami, którzy oprotestować nie bardzo mogą. Ma w istocie prawo veta. Jeśli się znajdzie ktoś odważny i pamiętliwy, zmiecie rektora z powierzchni.

Na portalu Deb@ta jest interesująca ankieta. Paradoksem jest to, że nie uważam, że Górecki nie nadaje się na rektora. Tylko te jego metody....

Laurka z Warszawy

Pan Minister Gowin napisał do Pana rektora. Zaobserwowałem znaczny wzrost poziomu intelektualnego w ministerstwie. Nie podoba mu się imitacja wyborów w Olsztynie. Czy serce rektora zadrżało? O procedurze wyborczej decyduje chyba Uczelniana Komisja Wyborcza. Jeśli zadecyduje prawidłowo, to ją rektor wyrzuci. Kto nie jest z nim ten jest przeciw niemu. Taka to forma demokracji w UWM. W mojej ocenie profesor Górecki się nie ugnie. Zrobi, jak w programie "Idź na całość". Ze skutkami łatwymi do przewidzenia. Minister nabierze jeszcze większej rezerwy w stosunku do jego osoby i UMW.

Zawiadomiłem wszystkich elektorów o tym piśmie, aby nad nim pomedytowali.




Spotkanie przedwyborcze

Na łamach e-gazety UWM  opisano spotkanie przedwyborcze rektora Ryszarda Góreckiego.   Mottem spotkania było "czas na inwestycje w człowieka". Cokolwiek późno Panie rektorze. Wszak latka lecą. Podatnik zainwestował w Pana i w Pana uczelnię już bardzo dużo. Europejski i polski podatnik wysupłał w ciągu 17 lat łącznie prawie 3 miliardy Euro. Pan wie, jakich odkryć można za to dokonać? Pan dopiero zauważył istnienie człowieka. Jakieś bezhołowie Panu motta układa. Czy może Pan uważa, że elektorzy są równie inteligentni jak Pan i takie motto im wystarczy? Odrobina polotu by nie zaszkodziła przy wytyczaniu nowych horyzontów. Wazelina zastępuje go kiepsko.


W oparciu o zdjęcie z e-gazety UWM.

Świat tomricha. Kudrycka, Papke i Protas

Dalsze badania nad osobowością i intelektem tomricha doprowadziły mnie do artykułu Protas nie kandyduje. Były siatkarz będzie europosłem? 
Artykuł mówi, że kandydatami do PE będą Barbara Kudrycka i Paweł Papke.

Każdy, kto choć trochę rozumie się na arytmetyce wyborczej wie, że Papke pełnił rolę zająca napędzającego głosy Kudryckiej. O tym świadczy zresztą wynik wyborów.
Tomrich nie chce tej kandydatki. Hmmm... Czy to jest Górecki? Przecież on afiszuje się ze znajomością z byłą minister. Chyba bez wzajemności. Światło na hipotezę może rzucić fakt, że miał zostać ministrem nauki. Nic z tego nie wyszło. W kim upatruje winowajcę? W takich okolicznościach  mylą się człowiekowi organy i do myślenia może użyć wątroby. Czy jest tak w tym przypadku?
Uważa, że znacznie lepiej by było gdyby z Warmii i Mazur wyjechał Protas. Dla Góreckiego okazało się to prorocze. Przegrał wybory do Senatu przez Protasa. Protas pozbył się Staroń. PO straciła mandat senatora i posła. Protas zaliczył dwa w jednym.

Nie bawią mnie gierki polityków ze względu na politykę. Bawią mnie one ze względu na badania poziomu głupoty i jej koncentracji w środowisku naturalnym człowieka. W polityce jest najwyższy, potem w zarządzaniu nauką, dalej jest w miarę normalnie. Elementem iloczynu tych dwu pierwszych zbiorów jest prof. Ryszard Górecki. Czy dostosował się do średniej, czy też jest elementem ją wyznaczającym.

Nie jestem odosobniony. Badania nad względnym poziomem głupoty w resorcie nauki prowadzone były za czasów Leny Kolarskiej Bobińskiej osobiście i oponentów. Uniwersytet psuje się od rektora. Rozmowa z prof. Leną Kolarską-Bobińską. 
Uniwersytet psuje się od resortu [POLEMIKA JANA WOLEŃSKIEGO] . Para badaczy zastanawia się, kto  jest źródłem głupoty, minister czy rektor? Do obu stanowisk afektem pała Ryszard Górecki.


niedziela, 13 marca 2016

Odrobina Kultury - Julia Marcell

Z Olsztyna pochodzi Julia Marcell, prywatnie córka Prof. Górniewicza. Oto  jej muzyka. Podoba mi się.



Szkoda, że mój kumpel już nie jest dyrektorem handlowym Pomatonu EMI. Obecnie Warner Brothers. Single z tą muzyką zalałyby wszystkie rozgłośnie radiowe w Polsce i być może za granicą. W każdym razie jest ciągle w branży.

Tu wywiad z Julią Marcell.  Dojrzała i mądra dziewczyna. Taką mądrość wynosi się z domu.

A tu muzyka Cream - śmietanki. W muzyce Julii słychać echa Cream.  Profesor Górniewicz w jednym z wywiadów mówił, że mu się taka muzyka podoba. Nie znam profesora Górniewicza, choć niektórzy twierdzą, że od lat jestem "jego człowiekiem".  Rozmawiałem z nim najwyżej 5 minut. Jestem swój, mojej rodziny, moich przyjaciół, sąsiadów i bezpośrednich użytkowników moich programów. Nie jestem niewolnikiem, aby być "czyimś" w rozumieniu tej grupy. Bycie "czyimś" pozostawiam urodzonym niewolnikom i pogromcom ludzkiej godności z UWM. Bycie "czyimś" jest w sprzeczności z byciem "kimś". Ktoś, kto jest "nikim" tego nie zrozumie.

Keith Emerson nie żyje.

Nie żyje Keith Emmerson, klawiszowiec ELP. Przywrócił dla Świata "Obrazki z wystawy" Musorgskiego. ELP na nowo odkryli ten utwór. Dzięki nim wrócił na sale koncertowe całego świata w różnych wykonaniach. Dzięki niemu chciałem zobaczyć urok  "Złotych wrót w Kijowie". Pojechałem je zobaczyć. Oglądałem 10 lat. Większość jego wykonań znam co do nuty. Mój idol popełnił samobójstwo. Było jak w piosence "Lucky Man". Tylko to on się zastrzelił. Dusza ludzka kryje wiele zagadek.

A bullet had found him
His blood ran as he cried
No money could save him
So he laid down and he died






A tu w Romeo i Julii Prokofiewa.



Fragment Suity Scytyjskiej Prokofiewa



A tu w wersjach klasycznych.

Obrazków prawie nikt nie wykonywał do czasu wykonania przez Emersona.


Romeo i Julia - balet.


Suita Scytyjska


sobota, 12 marca 2016

Ze świata tomricha - Grzymowicz

Tomrich w komentarzu do artykułu  Grzymowicz liczy, że pokażą Olsztyn w telewizji. Są powody  odnosi się z dużą rezerwą do Prezydenta Miasta:
Nie raczy zauważyć tego, że Górecki nie uprawia niczego innego - tylko autopromocję. Obciachową, ale autopromocję.
W komentarzu do artykułu Galeria BWA ma nowego szefa. Skąd ta zmiana?   tomrich bawi się w księgowego i kadrowca.
Źródło olsztyn24.pl
Hmmm...Zapachniało hejtem. Nieładnie. Uważa, że Grzymowicz dokonał nieewidencjonowanego obrotu jakimiś dobrami. Uważaj tomrichu, uważaj. No, no no. O Góreckim mówią, że lubi się bawić wszędzie w kadrowego. Załatwiał nawet zwolnienie w Warszawie z pracy pewnego dziennikarza. Za pierwszym razem mu się udało. Za drugim razem czar prysł. Zmienił się redaktor naczelny i rzecznik prasowy policji. Na księgowości to on się raczej nie zna, ale kadrowcem jest ogólnopolskim.

Pod artykułem Awantura o "samowolkę" z tablicami na pl. Konsulatu tomrich  wyraził swój pogląd na temat zdolności oratorskich Grzymowicza. Nie zauważa, że Górecki mówić prawie w ogóle nie potrafi.


Taki to kotek ten tomrich, kocur - tomcat, a może bobcat - ryś.


piątek, 11 marca 2016

Odrobina kultury

Poducha poudaje trochę kulturoznawcę. Posłuchajcie Państwo braci Hackettów (jeden z nich był gitarzystą w Genesis). Grają utwór Erika Satiego. U dołu jest ormiański taniec ludowy. Podobne, co nie? Fragmentami bardzo. No i piękne. Poducha sądzi, że w muzyce tej pobrzmiewają echa starożytnej Grecji. Udanego wypoczynku w weekend. Poducha odpoczywa tylko w niedzielę. Przez 6 dni (że posłużę się słowami o mnie pewnego hejtera o pseudonimie "tomrich") "kombinuję na rzecz ściągania pieniędzy dla siebie".



Szefowa Udawanej Komisji Wyborczej

Źródło e-gazeta UWM
Szefowa UKW siedzi sobie za stołem prezydialnym w trakcie spotkania przedwyborczego jedynego kandydata na rektora. To co najmniej nie wypada! Widziała kiedyś Pani podobne zachowanie szefa PKW? Czas na reklamę kandydata Pani Iwono? Zmusili Panią, czy sama Pani chciała?
Nie znam się na prawie, ale znam na elektryczności.
Miernik, który wpływa na pracę mierzonego układu wyrzuca się na śmieci. Udawana Komisja Wyborcza

Ankieta

Z okazji nadchodzącego Święta Prima Aprilis przygotowałem ankietę, w której możecie Państwo wyrazić swoją opinię. Ankieta znajduje się w prawym, górnym rogu. Pytałem kilku ludzi, czy używają nicka "tomrich". Wszyscy, odpowiadali, że nie. Uważam, że żadna z tych osób nie kłamała. Rektora Góreckiego nie śmiem pytać osobiście, bo kiedyś otrzymałem od Kanclerza poniższe pismo. Zapomnieli wpisać liczbę dziennika. Pytałem rzecznik prasową. Pytanie pozostało bez odpowiedzi.



czwartek, 10 marca 2016

Dziurki w balonie

Udało mi się uzyskać w NCBiR częściowe potwierdzenie faktów dotyczących wdrożenia ZSI. Otrzymałem pismo, które można w skrócie streścić jednym zdaniem "Cel uświęca środki". NCBiR nie wypłaci UWM środków za wdrożenie części kadrowo-płacowej. Poza tym zwrócił mi uwagę na to, że nie wykonałem tego, co jest w obowiązkach NCBiR. Wykonam, wykonam.  W mojej wojnie z UWM są przecież międzynarodowi obserwatorzy. Mam nadzieję, że pomogą.

Pewną dodatkową dozę optymizmu czerpię też z tego, że minister Gowin zareagował na anonimowe pismo grupy olsztyńskich uczonych. Zastanawiam się czy nie napisać do niego i podzielić się pewnymi wątpliwościami pod nazwiskiem i dwoma peselami (polskim i estońskim) jako nie-uczony księgowy-amator.

Solowa debata

Istotnym źródłem wiedzy o sprawach związanych z wyborami na UWM stał się portal Deb@ta. Polecam lekturę artykułu Adama Sochy "Wątpliwości wobec wyboru rektora na UWM".

Autor w zawoalowany sposób naśmiewa się z pokrętności wypowiedzi i postaci rektora Góreckiego. Zaczął więc konkurować ze mną w satyrze. Ufam w Państwa intelekt. Dlatego opisywać treści tego artykułu nie będę.
Rysunek z serwisu zboku.pl
W swej wypowiedzi dla Radia Olsztyn rektor poucza ministerstwo opierając się na argumentacji konstytucjonalisty Chmaja. O Chmaju wypowiada się portal gf24.pl. Artykuł ma tytuł "Profesor do wynajęcia. Znany konstytucjonalista promotorem doktoratu oszusta". Bogdan Konopka pisze "Po odejściu z UMCS Chmaj przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował na kilku prywatnych uczelniach. Jednak przez wiele lat najważniejszym dla niego miejscem pracy był Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (UWM), gdzie rektorem był prof. Ryszard Górecki –późniejszy senator PO i członek wielu senackich komisji. To właśnie ta znajomość przyniosła Chmajowi i jego kancelarii wiele profitów w następnych latach i przyczyniła się do poszerzenia jego znajomości w kręgach rządzącej PO." Wydaje mi się, że artykuł nosi znamiona kryptoreklamy, bo w Polsce jest wielu oszustów poszukujących promotora  do doktoratu. Są ich legiony.

Wróćmy do baranów. Rektor kurczowo trzyma się berła "made by Obarek". Powinien się jednak zastanowić, czy warto zadzierać z ministerstwem?  Jego wybór jako jedynego kandydata może przynieść dla niego i UWMu więcej szkody niż pożytku. Nie znam pamiętliwości ministerstwa. Dzięki Góreckiemu będziemy mogli ją poznać.

Dzisiaj jest wielki dzień rektora. W auli im. Gotowca  od godz. 12.00 odbędzie się solowa debata tego kandydata pod nazwą "Spotkanie przedwyborcze z kandydatem na rektora UWM". Szkoda, że nie nadają "na żywo". Byłoby z czego się pośmiać. Ciekawe czy wygra, czy przegra sam ze sobą? Będzie można go wysłuchać i powydzielać wazelinę.  Imitacja wyborów doprowadzona została do stopni innowacji.


środa, 9 marca 2016

Socha pojechał po UWMie

Pan Adam Socha pojechał po UWMie. Napisał do Stanisława Czachorowskiego na portalu Deb@ta
"Prawdziwej odwagi wymaga rzucenie wyzwania patologiom, które zamieniają uniwersytet w cuchnące szambo. Hic et nunc, Panie Profesorze!".
Nie we wszystkim się z tym dziennikarzem (jak Państwo wiedzą) zgadzam, ale tu trafił w dziesiątkę. Teraz już wiem, dlaczego musimy gotować wodę. Kortowskie szambo wybiło.


Powtarza, że powtarza

Opisując rektora jako automat skończony, zauważyłem, że sytuacje w jego życiu powtarzają się w skali makro. Okazuje się, że zjawiska te występują też w skali mikro. Ulubionym zwrotem mającym prawdopodobnie w jego mniemaniu nadać powagę jego wypowiedziom jest "powtarzam jeszcze raz". Tak, jak w poniższym klipie:


TomRich używa też tego zwrotu, choć ze zmienionym szykiem. Możemy go znaleźć w komentarzu do artykułu na portalu Gazety Wyborczej Awantura o "samowolkę" z tablicami na pl. Konsulatu.


W powyższych komentarzach TomRich prowadzi swoisty monolog. W czym jest on zbieżny z osobą Ryszarda z Tomaszkowa? Pamiętajmy, że komentarze są wyświetlane w porządku odwrotnym do chronologicznego. Wiadome mi jest, że rektor nie lubi Lorenza. Ciunel to zdaje się członkini PO więc ją lubi, choć jak wiadomo "jest bezpartyjny". To znaczy zawiesił swoje członkostwo w PO. Prywatnie jednak może sobie wypisywać co chce. Typowa dla Góreckiego jest też metoda podzielania opinii. Można sobie odsłuchać jego mów w Senacie RP. Wykazuje duży brak samodzielności i często wyskakuje na mównicę z orędziami typu "dobrze gada, wódki mu dać". TomRich idzie dalej, powtarza nawet, że podziela. Można myśleć, że bije się z myślami - cudzymi. Podziwia przemówienie wojewody (PSL). Wystąpienie Grzymowicza uważa za słabe. Znawców koterii należałoby zapytać, czy ten obraz pasuje do Ryszarda z Tomaszkowa.

W treści artykułu nie ma wystąpień wojewody i Grzymowicza. Co ciekawe na posiedzeniu Rady Miasta wojewody nie było. W jaki sposób "tomrich" ich wysłuchał? Był zaproszonym gościem, czy coś mu się w głowie poplątało. Pisze, że podziela opinię radnych. Nie jest więc radnym. Ot, zagadka. Góreckiego na tym posiedzeniu nie było. Ale mógł mieć relację od Szewczyka.  Może ten link pomoże (ładuje plik z protokołem z Urzędu Miasta).      Zwróciłem się do rzecznika prasowego UWM, czy pod nickiem TomRich nie kryje się rektor, lub czy rzecznik nie zna nosiciela tego nicka. Pani Wioletty zapytałem się przedwczoraj. Odpowiedź na pytanie nie jest przecież trudna.


Te wpisy dotyczą problemu, który moim zdaniem absolutnie nie interesuje rektora Góreckiego. Mało prawdopodobne, żeby Tomrich to był on. Ktoś, kto wybrał ten nick to osoba wyjątkowo perfidna, przedrzeźniająca  rektora.

Podziwu godną przytomność umysłu wykazuje "ja_biedronka_pstra"- "...zgraja małomiasteczkowych  nieuków..,".  Tym razem ja podzielam tą opinię. TomRich nie jest w stanie tego zauważyć. Jak ma zwyczaj powtarzać profesor Górecki "..mówię bardzo, bardzo poważnie...".




wtorek, 8 marca 2016

Nauka o UWMie c.d. Alfabet

Inny badacz UWMu, Piotr Obarek  w swoim blogu z cyklu Alfabetyczny układ zła   w kolejnym wpisie C jak Chomicz Małgorzata  zajmuje się problemami związanymi z wyborem alfabetu do pisania anonimów przez panią Małgorzatę. Porusza też kwestię jej odwagi. Są tam interesujące dokumenty, które dowodzą niezwykłej sprawności i skrupulatności w zbieraniu dowodów przez Piotra Obarka. Kto lubi teksty mrożące krew w żyłach  niech sobie zerknie na blog Piotra Obarka. Zaprosiłem tego badacza do Uniwersytetu Rysiologicznego na prorektora i dziekana Wydziału Sztuki. Wydaje mi się, że jego krytyczne podejście do osoby Ryszarda Góreckiego może wnieść wiele do rysiologii.  O ile dobrze zrozumiałem, to nominację tą przyjął. W międzyczasie naszemu uniwersytetowi nadałem imię. Witamy na pokładzie UR im. Nikodema Dyzmy. Zapraszam na oficjalną ceremonię nadania imienia. Będą goście z zagranicy: Chivas Regal i Jack Daniels.

Laudacja TomRicha

Z okazji zwycięstwa profesora doktora habilitowanego, członka korespondenta PAN rektora UWM i tak dalej, i tak dalej,  Ryszarda Góreckiego w plebiscycie Gazety Wyborczej na postać 25-lecia  w komentarzu do artukułu, poświęconemu temu wiekopomnemu wydarzeniu pod tym linkiem TomRich napisał/a tak
Komentarz ten pasuje do wyników moich badań nad rektorem jako automatem skończonym. Cytuję jeden z nich ".......W stanie "wielki" uważa że pozostali są mali lub skończeni...".  Wydaje mi się jednak mało prawdopodobne, żeby TomRich to był rektor. Myląca jest pewna zbieżność w preferencjach TomRicha co do osób. Jak wiadomo księdza Duksy już w UWM nie ma. Szkoda, nigdy go nie poznałem, a Figla widywałem tylko jak meteor w dawnych czasach. TomRich uprawia osobliwą formę laudacji. Dokucza tym, którzy w jego opinii mogliby zazdrościć wielkiemu rektorowi. Bardzo to innowacyjne  - wywyższenie poprzez poniżenie. Równie interesująca jest składnia tej wypowiedzi, którą stosuje również bardzo często rektor. Jak tą formę nazwać? Proza bipolarna chyba. Nobel w literaturze czeka.

poniedziałek, 7 marca 2016

Szukają pluskwy w KODzie*

Zdjęcie pochodzi z oficjalnego bloga
KODu Olsztyn. Naprawdę.
Olsztyński uczony Stanisław Czachorowski, znany z nieuleczalnej rysiofilii wkurzył się na amatorską robotę gości z "Wolnych Jezioran" i Deb@ty.  Oto, co pisze w komentarzach do swojego artykułu na portalu Deb@ta.



Jakim prawem "Wolne Jeziorany" szukają pluskwy w KODzie*? On, jako wybitny entomolog nie jest w stanie jej zauważyć. Rozczarował się do poziomu Deb@ty. Jednak na gruncie entomologii byli od niego lepsi. To boli.

* Dla rysiofili, którzy często "nie czają bazy" wyjaśniam, że programiści nazywają swoje programy "kod" a usterki w nich - "pluskwy".

sobota, 5 marca 2016

Obłęd zbiorowy na UWM

W moich badaniach rysiologicznych kolejny kierunek wyznacza artykuł z piątkowej Gazety Olsztyńskiej "Rektor znów chce być rektorem". Tym razem przedmiotem są objawy obłędu zbiorowego. Rektor mówi "Moją kandydaturę poparło ponad 70 osób i jeśli mówimy o zaskoczeniu, to zaskoczony jestem tą liczbą ponieważ nikogo o poparcie nie prosiłem. Naprawdę."

Moja teza brzmi następująco: słowo "naprawdę", użyte przez rektora dowodzi freudowskiego przejęzyczenia. On sam nie wierzy w to co mówi, a chce to  wmówić rozmówcy. Troszkę przedobrzył ze zbieraniem poparcia i popadł w śmieszność. Dlatego twierdzi, że o poparcie nie prosił.

Niezależne źródła informowały Poduchę, że rektor bywał na różnych wydziałach, wręczał premie i uprawiał publiczne samouwielbienie. Tłumaczył, że jedynie on może wziąć berło stworzone przez Obarka. Pielgrzymkę tą uprawiał w styczniu i lutym. Pątnika widziało wielu ludzi. Czyżby ulegli zbiorowej halucynacji? A może rektor ma sobowtóra, który robi sobie z niego jaja i łazi po UWM wygadując głupoty w ten sposób narażając go na śmieszność, gdy mówi, że o poparcie nie zbiegał? Trudno jest to zbadać, ponieważ premie były w takiej wysokości, że raczej do poparcia nie zachęcały.

Zdumieniem w ramach samochwalnej pielgrzymki rektora przywitano premię dla nowego pracownika Wydziału Prawa i Administracji, który premię dostał tuż po objęciu pracy na tym wydziale. Okazało się, że przyczyną tej premii jest to, że jest członkiem "nieprzypadkowego elektoratu", senatorem.  Jest to prawdziwy człowiek renesansu - geodeta, prawnik i działacz związku zawodowego "Solidarność". Solidarny z rektorem. Pokorne cielę dwie matki ssie. To zdaje się ta śmiała decyzja o dodatkowym zatrudnieniu tego dżentelmena wywołała konieczność dodatkowych wyborów do Senatu upływającej kadencji. Czegoż się nie robi dla zdobycia jednego głosu na jedynego kandydata?

Liczba popierających kandydaturę  jest imponująca. Można powiedzieć, że kandydaturę poparli "prawie wszyscy". W matematyce "prawie wszystkie" oznacza wszystkie elementy zbioru z wyjątkiem skończonej ilości. Czyli, gdyby rektora poparł 1 pracownik to by było to samo. Z punktu widzenia prawa też.

Swoistego comming out-u dokonał dziekan Heller. Mówił o tym redaktorowi Gazety Olsztyńskiej jak dobrze będzie gdy rektorem będzie ten jedyny kandydat. Mówił o tym, że się tego poparcia nie wstydzi, a nawet chwałę rektora głosił na wydziale. Znowu coś freudowskiego? Jak można mówić o wstydzie w tym przypadku? Coś jest na rzeczy.

W każdym razie 70 zgłoszeń kandydatury jedynego kandydata to dziwne zjawisko. Można się zastanawiać nad jego naturą. Czy doszło do zbiorowego obłędu? Można się domyślać, że wraz z wyrazami poparcia dla rektora pojawią się wyrazy poparcia przez rektora. Procedurę zgłaszania kandydata powinno się uzupełnić o składanie formularza na podwyżkę w razie jego zwycięstwa.

Kolejna odsłona groteskowego przedstawienia udającego wybory, które Gazeta Olsztyńska nazywa "plebiscytem".




piątek, 4 marca 2016

Cyrku część dalsza

Pamiętajcie drodzy Państwo

"Uczelniana Komisja Wyborcza Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie informuje, że w dniu 7 marca 2016 roku o godz. 1400,  w głównej auli (I piętro) Centrum Konferencyjnego w Olsztynie przy ul. Dybowskiego 11 odbędą się uzupełniające wybory przedstawiciela pracowników niebędących nauczycielami akademickimi do Senatu na kadencję 2012-2016.

Z uwagi na konieczność podpisania listy obecności prosimy o przybycie na zebranie wyborcze do godz. 13.45.
"


Skutkiem wprowadzenia przez Senat ( oczarowany wywodami byłego oficera SB o uproszczeniu procedury wyborczej) zmian w statucie uczelni, odbędzie się dogrywka wyborów do Senatu UWM na lata 2012-2016. Nie ma jak to zbiorowa mądrość pod wodzą prawnika. Nie zapomnijcie tam pójść bo przecież sporządzony będzie wykaz osób.

Tym rysiofilom, którzy są wiesiofobami zwracam uwagę na to, że na łamach Poduchy nie twierdziłem, że pan Górecki nie nadaje się na rektora. To, że oni snują takie wnioski to jakaś freudowska pomyłka. Być może mają rację. Wybory są nieuczciwe bo zostały ustawione pod jednego kandydata. Powinny być unieważnione i pan Górecki powinien stanąć do uczciwej walki.



czwartek, 3 marca 2016

Uniwersytet Rysiologiczny

Postać Warmiaka XXV-lecia jest pomnikowa. Nic dziwnego, że powstała nauka, opisująca jego zachowanie i wpływ na otoczenie - rysiologia. Znam wielu przedstawicieli tej nauki. Dlatego ogłaszam otwarcie Uniwersytetu Rysiologicznego w Olsztynie. Jako rektor tego uniwersytetu zapraszam wszelkich uczonych. Oficjalny tytuł naukowy nie jest konieczny. Natomiast niezbędne jest poczucie humoru i twórczy stosunek i wkład do rysiologii.


Wstęp do rysiologii

Społeczeństwo dzieli się na następujące grupy
  • rysiofili
  • rysiofanów
  • rysiofobów
  • rysioneutralnych
Rysiologia ze względów oczywistych nie bada ostatniej grupy.

Kogo rysiologia zalicza do pierwszej grupy jest raczej oczywiste. Badania wykazały, że wśród tej grupy najwięcej jest pieczeniarzy. Największe zagęszczenie rysiofili występuje w Senacie UWM. Dlatego też rektor razem z Senatorami wyznaczyli się sami na elektorów. Jak mówi się w Senacie - elektorat nie może się składać z przypadkowych ludzi.

 Do drugiej grupy zalicza się te osoby, które podziwiają wielkie talenty rektora na gruncie poczucia humoru. Do tej grupy należę sam i zachęcam rysiofobów do przejścia na rysiofanizm.

Rysiofobowie to ludzie, którzy rektora nie lubią, nienawidzą lub się go boją. Przedstawiciele grup nierysiofilskich są  liczniejsi niż rysiofile. Najgorsze jest to, że to przez rysiofanów i rysiofobów rektor przegrał wybory do Senatu RP również w okręgowej komisji wyborczej w bibliotece uniwersyteckiej. Tej grupy rektor nie chce dopuścić do głosu. Dlatego też "na Kuźniara" zmienił z rysiofilami ordynację wyborczą.  Zachęcam rysiofobów do patrzenia na rektora w sposób rysiofański. Chociaż czasami.

Pierwszą pozycją rysiologii był mój wpis o rektorze jako automacie skończonym. Zapraszam do lektury pod tym linkiem. Uważam się za prekursora tej dyscypliny.

środa, 2 marca 2016

Wielkie święto rysiofili

Dziś rysiofile z UWM mają wielkie święto. Uczelniana Komisja Wyborcza radośnie ogłosiła, że:

 "Pan prof. dr hab. RYSZARD GÓRECKI został zgłoszony jako jedyny kandydat na funkcję Rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na kadencję 2016-2020."

Ten tekst świadczy o wielkim przywiązaniu Komisji do kandydata. Normalnie takie ogłoszenie przypomina oficjalny dokument. W tym komunikacie nie ma miejsca na pozory. Widać radość i satysfakcję. Poczytajcie Państwo uważnie. Najważniejszym w tym przekazie jest oczywiście Ryszard Górecki. Zakomunikowano, że został on zgłoszony "jako jedyny kandydat". Komisji wyborczej są obce subtelności semantyki i składni języka polskiego, albo w tej radości nadmiernie wiązała myśl z wypowiadanym słowem. T.zw. freudowskie przejęzyczenie. Otóż ciekawe jak ktoś zgłosił Góreckiego "jako  jedynego kandydata" ? Czyżby innym kandydatom równocześnie zabronił? Ja się domyślam jak. Przy pomocy ustawionej ordynacji.

Powinni w UWMie 2 marca ustanowić jako dzień rysiofila. Poducha dostarcza bieżących informacji dla rysiofanów, sympatyków wyczynów naszego olsztyńskiego diamentu. Troszkę go oszlifować i będzie brylant.