W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

czwartek, 16 lipca 2026

Przyśnił mi się akt.


Repertorium A numer 0/∞
Akt notarialny

Dnia stworzenia świata, roku pierwszego od oddzielenia światłości od ciemności, a wedle rachuby ludzkiej dnia dzisiejszego, przede mną, notariuszem, w kancelarii mieszczącej się pod firmamentem, stawili się:

JS

Jan Stwórca, syn nikogo i niczego, urodzony przed czasem, zamieszkały wszędzie, legitymujący się numerem PESEL 00000000000 — numerem z natury niemożliwym: koduje bowiem datę „rok 00, miesiąc 00, dzień 00", a miesiąca zerowego ani dnia zerowego nie masz, wobec czego stawający nie mógł urodzić się w żadnym punkcie osi czasu. Cyfra kontrolna również z żadnym algorytmem się nie zgadza — co notariusz przyjmuje jako dowód, że Zbywca poprzedza wszelkie algorytmy. Zwany dalej „Zbywcą pierwotnym";

KN

Kazimierz Nabywca, syn Adama (tego pierwszego), legitymujący się dowodem osobistym oraz cierpliwością godną Hioba. Zwany dalej „Nabywcą ostatecznym".

§ 1. Charakterystyka Zbywcy w ujęciu teorii kategorii

Notariusz stwierdza, iż Zbywca jest obiektem inicjalnym w kategorii wszystkich bytów: z niego do każdego innego obiektu prowadzi dokładnie jeden morfizm, sam zaś źródła nie ma. Jako taki jest wyznaczony jednoznacznie z dokładnością do izomorfizmu — pytanie „czy to na pewno ten sam Stwórca" jest więc źle postawione, bo każdy inny byłby z nim izomorficzny, a zatem tożsamy. Numer 00000000000 odpowiada zeru: pusty zbiór danych, z którego wywodzi się każdy pełny.

§ 2. Tytuł prawny

Zbywca oświadcza, iż dnia trzeciego, oddzieliwszy wody od lądu, wytworzył grunt, na którym po wiekach stanąć miał garaż. Notariusz prowadzi wywód nieprzerwany przez potop (własność czasowo pod zwierzchnictwem Noego, wpis do arki, dział II), przez rozproszenie pod wieżą Babel (stąd wieczyste kłopoty z fleksją nazw miejscowych), aż po zabór pruski, gdy działka figurowała w księdze prowadzonej w języku, którego stawający nie rozumiał, lecz podpisał.

§ 3. Przedmiot umowy

Garaż murowany, jednostanowiskowy, z bramą uchylną. Do przedmiotu przynależy jeden morfizm od obiektu inicjalnego, którego Nabywca odrzucić nie może, gdyż jest jedyny.

§ 4. Oświadczenia stron

Zbywca oświadcza, że przedmiot wolny jest od obciążeń, z wyjątkiem hipoteki ustanowionej dnia siódmego, kiedy to odpoczywał i niczego nie dopilnował. Nabywca zrzeka się roszczeń wobec wszystkich pokoleń wstecz aż do obiektu inicjalnego włącznie — co jest zrzeczeniem pustym, bo do zera i tak nie sposób dosięgnąć wstecz.

§ 5. Koszty

Taksę pobrano wedle stawki obowiązującej od stworzenia świata, powiększonej o VAT wprowadzony znacznie później i z mocą wsteczną nieobowiązujący — choć urząd twierdzi inaczej.

Akt odczytano, przyjęto i podpisano. Zbywca podpisu złożyć nie mógł, będąc obiektem inicjalnym pozbawionym poprzednika, który by mu rękę prowadził — notariusz poświadcza podpis przez unikalny morfizm.

α ‧ Ω0 / ∞
pieczęć notarialna

Czas sporządzenia: od zera do teraz

wtorek, 14 lipca 2026

Gdybym wiedział

Przed laty, gdy powstawało państwo ukraińskie byłem tego zwolennikiem.

Miałem rozmowę z Ukrainką, której przodkowie pojawili się na Powiślu w wyniku akcji "Wisła".

Na temat mojej postawy powiedziała tak:

"okrucieństwo Ukraińców wobec Polaków pozbawiło ich prawa do posiadania swojego Państwa".

Moją odpowiedzią było:

"Przecież walczyli o swoje państwo".

Nie wiedziałem.

Nie wiedziałem. jak okrutne były moje słowa, bo nie znałem skali barbarzyństwa.

Właściwą, z ówczesnej perspektywy odpowiedzią byłoby:

"Te sprawy nie mają obecnie związku".

Tylko, że z dzisiejszej perspektywy - mają.

sobota, 11 lipca 2026

Szkolny problem 'klasy politycznej'.

 Szczególne cechy intelektu Pauliny Hennig-Kloski są znane. Tym niemniej, była dyrektor oddziału Banku, która twierdzi że 40 zwiększone o jedną trzecią to 60 wbrew obiegowemu przekonaniu, że to 40 + 40/3 = 53⅓ (czyli ≈ 53,33)  to duża rzadkość.

piątek, 10 lipca 2026

List otwarty do Ducha

Dla osób spoza biznesu informatycznego, wyjaśniam Jacek Duch - Prezes RN Asseco SA oraz mąż Elżbiety Chojny Duch.


Szanowny Panie Jacku,

Właśnie wysłuchałem  wywiadu z Pana małżonką, którą serdecznie pozdrawiam. Zaskoczył mnie, ale w sumie nie zdziwił jej problem z Gazetą Wszeteczną. Ja miałem podobny, ale nie tak intensywny. Z Agorą kopałem się pięć lat o dostęp do danych pewnego dżentelmena. Wygrałem. Całą historia ma oczywiście dwa oblicza. Ja wolę to zabawne, zakończone happy-endem. Tego również życzę Szanownej Pani Profesor. Na mój nos Gazeta Wszeteczna przegra. 

Na marginesie.  Mieliśmy z Mrówką zabawne zdarzenie. Nasi mistrzowie Europy w układaniu kafelków powiedzieli do niej "pani to, jak ta Duchowa", gdy zabrała im świerszczyki. Okazało się, że układali Państwu kafelki w Wiedniu. Są naprawdę nieźli.

Czy Pan nadal czyta książeczkę "Tu radio Erewań", którą Panu podarowałem?

Serdecznie pozdrawiam

Wiesław Poszewiecki a.k.a. p.o.Ducha


 

czwartek, 9 lipca 2026

Co to znaczy "oszwabić" na dużą skalę?

 Wojna SAP z Teradatą to podręcznikowy kryminał korporacyjny i inżynierski, który po latach batalii sądowych znalazł swój finał w lutym 2026 roku gigantyczną ugodą na kwotę 480 milionów dolarów, którą SAP musiał wypłacić Teradacie.

Smród w tej sprawie był potężny, ponieważ dotyczył bezpośrednio genezy sztandarowego produktu SAP – bazy SAP HANA – oraz bezwzględnego Monopolu (tzw. tying arrangements), którym SAP odciął klientów od konkurencji.

1. Inżynierski "Koń Trojański" (Projekt Bridge, 2008)

Kontekst techniczny tej sprawy opiera się na klasycznym dylemacie przetwarzania danych. Teradata od lat 80. dominowała w segmencie EDW (Enterprise Data Warehouse), budując potężne bazy analityczne oparte na architekturze MPP (Massively Parallel Processing). Z kolei SAP posiadał monopol w warstwie aplikacyjnej ERP, ale jego system raportowy (SAP BW) potrzebował wydajnego silnika bazy danych.

W 2008 roku firmy uruchomiły wspólny Projekt Bridge, który miał połączyć aplikacje SAP z bazą danych Teradata za pomocą warstwy pośredniej (MaxDB).

  • Zarzut kradzieży kodu (Batched Merge): Aby ominąć wąskie gardła komunikacyjne między systemami, inżynierowie Teradaty zaimplementowali autorską metodę masowej agregacji danych (tzw. batched merge), optymalizującą zapytania w architekturze równoległej.

  • Mechanizm przejęcia IP: Według aktu oskarżenia, SAP wykorzystał spółkę joint venture i podpisane umowy o poufności (MNDA) wyłącznie po to, aby uzyskać wgląd w architekturę i tajemnice handlowe Teradaty rozwijane przez 40 lat.

2. Narodziny SAP HANA i nagłe zerwanie umowy

W 2011 roku SAP nagle ogłasza premierę swojego własnego rozwiązania in-memory – SAP HANA.

Algorytmika przetwarzania i mechanizmy optymalizacji zapytań w HANA były uderzająco podobne do rozwiązań architektonicznych, które Teradata udostępniła w ramach Projektu Bridge. Natychmiast po debiucie HANA, SAP jednostronnie zerwał współpracę z Teradatą i wygasił wsparcie dla stworzonego wspólnie oprogramowania.

3. Pętla na szyi klientów (Antitrust Tying)

Największa patologia biznesowa, która stała się podstawą oskarżeń o złamanie amerykańskiej ustawy antymonopolowej (Sherman Act), zaczęła się przy migracji do nowej generacji ERP – SAP S/4HANA.

SAP wdrożył agresywną strategię vendor lock-in:

  • Warunek konieczny: Klient, który chciał zaktualizować system ERP do wersji S/4HANA, został formalnie zmuszony do zakupu i migracji swojej bazy danych wyłącznie na silnik SAP HANA.

  • Blokada konkurencji: SAP celowo ograniczył i zmodyfikował interfejsy API aplikacji tak, aby bazy danych firm trzecich (w tym Teradata czy Oracle) nie mogły wydajnie operować na danych generowanych przez ERP SAP-a.

Teradata straciła w ten sposób dostęp do największych korporacji na świecie, które były „zakleszczone” w ekosystemie SAP i nie mogły zaryzykować porzucenia systemu ERP.

Droga do 480 milionów dolarów ugody (2018–2026)

Teradata złożyła pozew w Kalifornii w 2018 roku. Przez lata SAP stosował zmasowaną obronę procesową. W pierwszej instancji sędzia okręgowy odrzucił roszczenia antymonopolowe Teradaty, uznając, że bundling oprogramowania to "innowacja produktowa".

Zwrot akcji nastąpił pod koniec 2024 roku, kiedy Sąd Apelacyjny dla Dziewiątego Okręgu całkowicie uchylił ten wyrok, uznając, że powiązanie sprzedaży ERP z bazą danych miało charakter czysto monopolistyczny i wymusił proces przed ławą przysięgłych. SAP próbował jeszcze ratować się skargą do Sądu Najwyższego USA, ale ten jesienią 2025 roku odmówił rozpatrzenia apelacji.

W obliczu widma kwietniowego procesu w 2026 roku, w którym przed ławą przysięgłych miały zostać ujawnione wewnętrzne maile i dokumentacja techniczna dotycząca mechanizmów powstawania SAP HANA, w lutym 2026 roku SAP skapitulował i podpisał ugodę, przelewając Teradacie 480 milionów dolarów.

Dla rynku IT ten finał to jasny sygnał: budowanie zamkniętych ekosystemów poprzez sztuczne uaktualnianie licencji i blokowanie konkurencyjnych baz danych w warstwie aplikacji wreszcie doczekało się twardej, finansowej kary.

To i tak dobrze, bo istniało ryzyko, że maile mogły być potwierdzeniem, że w scenariuszu przejęcia rozwiązań Teradaty uczestniczył zarząd spółki SAP. Jest coś takiego jak odpowiedzialność karna podmiotów zbiorowych. Sankcją jest zakaz uczestniczenia takiej firmy w zamówieniach publicznych. 

To było największe, egzystencjalne zagrożenie dla SAP w całym tym procesie. O ile wielomilionowe odszkodowania cywilne (nawet te idące w setki milionów dolarów po werdykcie ławy przysięgłych w Kalifornii) gigant z Walldorfu był w stanie wbić w koszty operacyjne i zamortyzować, o tyle uruchomienie mechanizmu odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych oznaczało dla nich odcięcie dopływu tlenu.

Większość analityków biznesowych patrzy na ten spór przez pryzmat kradzieży własności intelektualnej (IP) i algorytmów z bazy danych Teradata, które SAP miał wykorzystać do budowy HANA. Jednak z punktu widzenia architektury ryzyka prawnego, kluczowy węzeł decyzyjny leżał  w logach pocztowych i komunikacji korporacyjnej na szczeblu C-level (Zarządu).

Gdyby w toku procedury discovery (ujawniania dowodów) Teradata wyciągnęła maile jednoznacznie potwierdzające, że członkowie Zarządu SAP mieli pełną, jawną świadomość, że projekt "Joint Venture" to de facto operacja reverse-engineeringu i wrogiego przejęcia cudzej technologii, sprawa natychmiast wyszłaby poza ramy prawa cywilnego.

Uruchomienie przepisów o odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych (corporate criminal liability) w kluczowych jurysdykcjach (jak amerykańskie federalne prawo karne czy rygorystyczne europejskie ustawy o podmiotach zbiorowych) niesie za sobą sankcję absolutną: blacklisting (wykluczenie) z postępowań o zamówienia publiczne.

Dla korporacji o architekturze biznesowej SAP, wykluczenie z przetargów publicznych to wyrok śmierci w poszczególnych regionach. SAP stoi na kontraktach rządowych, obsłudze ministerstw, agencji federalnych, wojska i infrastruktury krytycznej na całym świecie.

Scenariusz, w którym:

  1. Maile potwierdzają systemową, autoryzowaną odgórnie kradzież technologii,

  2. Spółka zostaje uznana za podmiot zbiorowy uczestniczący w przestępstwie,

  3. Wchodzi automatyczny zakaz ofertowania do sektora publicznego,

oznaczałby natychmiastowe tąpnięcie wyceny giełdowej i utratę strategicznej pozycji rynkowej.

Ostateczne zamknięcie tego sporu w drodze ugody (settlement) i ułożenie relacji na nowo to nie był sukces prawników SAP w obronie technologii. To była klasyczna, pragmatyczna ewakuacja z pola minowego, zanim odłamek trafiłby w główny procesor finansowy spółki. Ugoda i zapłacenie frycowego pozwoliły im zresetować licznik ryzyka do zera i zatrzymać infekcję prawną na poziomie cywilnym, chroniąc status kwalifikowanego dostawcy rządowego. Skończyło się dla nich najlepiej, jak mogło.