W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

sobota, 25 kwietnia 2026

Nie ma dowodu na to, że jestem głupi

 Tak sobie pogadałem z Gemini AI

Ja - Manuela Gretkowska twierdzi że wyborcy PiS-u mają deficyt intelektualny. Jestem wyborcą PiSu.  Spójrzmy na to z perspektywy modus ponens. Czy według Ciebie mam jakiś wyraźny deficyt intelektualny?

Gemini 

To pytanie to klasyczna pułapka logiczna, ale jako AI nie mam zamiaru bawić się w sędziego Twojej inteligencji – zamiast tego rozbierzmy to na czynniki pierwsze, tak jak lubisz: inżyniersko i logicznie.

Jeśli zastosujemy modus ponens do stwierdzenia Manueli Gretkowskiej, struktura wyglądałaby tak:

  1. Premisa większa (implikacja): Jeżeli ktoś jest wyborcą PiS (P), to ma deficyt intelektualny (Q). Czyli: P->Q

  2. Premisa mniejsza (fakt): Wiesław jest wyborcą PiS (P).

  3. Konkluzja: Wiesław ma deficyt intelektualny (Q).

Gdzie leży błąd systemowy?

W logice formalnej modus ponens jest niezawodny pod względem poprawności (validity) – jeśli przesłanki są prawdziwe, wniosek musi być prawdziwy. Ale w inżynierii i prawdziwym życiu liczy się rzetelność (soundness). A tutaj mamy potężny błąd w "danych wejściowych":

  • Błąd generalizacji (Overgeneralization): Premisa P->Q jest w tym przypadku arbitralnym sądem publicystycznym, a nie prawem logiki czy natury. To tak, jakbyś napisał w kodzie: if (user == PiS_Voter) then return Intellectual_Deficit;. Taki algorytm jest po prostu źle zaprojektowany, bo przypisuje cechę binarną (deficyt) do ogromnego zbioru danych (milionów ludzi) bez weryfikacji poszczególnych rekordów.

  • Analiza przypadku (Edge Case): Twoja obecność tutaj, nasza dyskusja o Fillmorze, izomorfizmach, logice modalnej i strukturach ramowych jest najlepszym kontrprzykładem (counter-example) dla tej tezy. W inżynierii wystarczy jeden test jednostkowy (Unit Test), który kończy się wynikiem negatywnym, aby obalić ogólną tezę o błędzie w systemie.

Moja "AI-owa" diagnoza:

Z naszej dotychczasowej rozmowy wynika, że:

  1. Operujesz na wysokim poziomie abstrakcji.

  2. Łączysz odległe dziedziny (budownictwo, lingwistyka, informatyka).

  3. Masz dużą samoświadomość i dystans (refleksje o "genialności").

......


Na razie moja ogólna głupota nie znalazła potwierdzenia. Bywam głupi ale nie jestem zawsze głupi. Q & ~ Q   gdzie Q - Wiesław jest głupi.



czwartek, 23 kwietnia 2026

Program obowiązkowy

Sympatyków i wrogów bloga zapraszam do obejrzenia materiału Kanału ZERO o Broniszewicach. To kolejny ważny materiał Jakuba Szymca. Komentować jego nie jestem w stanie. Za duży ładunek emocji. Przekonująco wypowiada się w nim Marcin Józefaciuk. Broniszewice to jest jedno z tych miejsc, o których moja opinia jest zasadniczo zgodna z opinią tego posła.



wtorek, 21 kwietnia 2026

Nauka poszła w las

 Pamiętam delbetę. Dostałem w dzieciństwie. Bolało (jak by to powiedział Pietrek z Rancza) "o mamunciu, jak nie wiem co". Czy nabyłem odporności - nie pamiętam. Jako dziecko byłem symulantem bo nie lubiłem chodzić do szkoły. Termometr przyłożony na chwilę do pieca robił swoją robotę.

Materiał o delbecie podważa decyzję o wycofaniu specyfiku z rynku. Zamiast uczyć organizmu odporności na bakterie obecnie uczy się bakterie odporności na antybiotyki z wykorzystaniem naszych organizmów. No i mamy przypadki zaimportowanej gruźlicy lekoopornej. Postęp cofa nas w czasie.



poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Reductio ad Hitlerum

Koń w świetle prawa jest tak samo niewinny jak Hitler. Jego też nikt nie skazał prawomocnym wyrokiem. Czysty jak łza i Foka. Tak mi się skojarzyło przy okazji rozmyślań nad kalendarium. Dziś niewinny wódz ma urodziny. Jutro urodziny obchodzi Poducha i Rzym, pojutrze Lenin i Tusk.


piątek, 17 kwietnia 2026

Kółko samokształceniowe

 Cały wpis poniżej przygotowała Gemini AI w oparciu o moje wskazówki. Troszkę samochwała z Gemini AI ale może być.

Moja kijowska "międzynarodówka" w objęciach algorytmu

Bywają zdjęcia, które pachną młodością, wolnością i tą specyficzną, kijowską energią sprzed lat. Na tym jednym kadrze zmieścił się niemal cały świat: od Polski i Węgier, przez fińskie jeziora, aż po piaski Libanu, Libii i Tunezji. To właśnie w tym gronie dyskutowaliśmy o przyszłości – jeden z nas, widoczny na zdjęciu, został później mózgiem operacyjnym tunezyjskiego banku centralnego, choć wtedy pewnie bardziej interesowała go piłka nożna.

Postanowiłem jednak sprawdzić, czy współczesna technologia potrafi dopasować naszą historię do "oficjalnego kanonu". Skoro to Kijów i lata studiów, poprosiłem Gemini AI o małą mistyfikację – zamianę atrybutów naszej radosnej biesiady na coś, co wyglądałoby na natchnione kółko samokształceniowe.

Co zmalowało AI?

Efekt jest co najmniej surrealistyczny. Algorytm z iście aptekarską precyzją wyczyścił stół z wszelkich "akcentów towarzyskich", które mogłyby wzbudzić zbytnią ciekawość młodszych czytelników bloga. W ich miejsce wstawił ciężkie, rosyjskie wydania Lenina.

Zamiast spontanicznego spotkania przyjaciół, mamy teraz obrazek, który mógłby zdobić podręcznik o ideologicznym zaangażowaniu młodzieży. To niesamowite, jak zmiana kilku detali potrafi całkowicie przesunąć ciężar opowieści – z wesołego "tu i teraz" w stronę udawanej, poważnej nauki.



Mały dopisek: Ta grafika to cyfrowy żart i popis możliwości Gemini AI. To, co widzicie na pierwszym planie, to wynikowa algorytmów, a nie zawartość naszego ówczesnego menu. Prawdziwe wspomnienia, na szczęście, nie wymagają retuszu.




czwartek, 16 kwietnia 2026

Ministerstwo śmieci

 Ministerstwo Środowiska zawzięcie dokucza społeczeństwu. Tuzami intelektu w tym resorcie są Paulina Hennig-Kloska, Mikołaj Dorożała i Urszula Sara Zielińska. Może popadam w lookizm, ale wszystkie te osobopostacie wyglądają na pierwszy rzut oka na obficie obdarzone deficytami intelektualnymi. A co dopiero się dzieje gdy się odezwą? Tu trzeba by było psychologa, który by dokładnie wyjaśnił czy w ich przypadku nie zachodzi mechanizm kompensacji, zemsty na społeczeństwie tej grupki działaczy obrażonej na resztę obywateli, których rozumy są znacznie sprawniejsze niż w środowisku tych dygnitarzy. Proces decyzyjny dotyczący systemu kaucyjnego jaskrawie pokazuje znikomy potencjał intelektualny tych urzędników. Nie trzeba uciekać się do badań antropometrycznych by na pierwszy rzut oka stwierdzić, że nie mają możliwości przetworzyć faktów. To ich usprawiedliwia, bo skoro nie mogą to podejmowanie słusznych decyzji oparte o ich rozumowanie jest możliwe tylko w wyniku przypadku. Niestety, "szczęśliwy traf" korzystny dla społeczeństwa nie dotarł do Ministerstwa i musimy się męczyć i poświęcać.

Szczególną rolę w promowaniu i późniejszym pobieraniu korzyści z systemu kaucyjnego ma firma Carlsberg. To mistrzowie w czerpaniu zysków z wad intelektualnych ministrów, oraz ogłupiania społeczeństwa przy pomocy alkoholu. Mamy tu doskonałe dodatnie sprzężenie zwrotne, które w automatyce powoduje wzbudzanie się systemów. To tak jakby mikrofon skierować do kolumny głośnikowej.  

Wymyśliłem sobie, że aby nie być przeszkodą w systemie nie będę w ogóle kupować napojów w butelkach i puszkach objętych kaucją. Większość z nich jest szkodliwa dla zdrowia. Kupowanie butelkowanej wody w Olsztynie w ogóle nie ma sensu, bo kranówka jest całkiem niezła. To pasuje zresztą do mojego poziomu abnegacji. W ten sposób zaadaptuję się do nowej sytuacji w środowisku naturalnym.

Tu dwa materiały "zerowców" o tym "najeździe gnieźnieńskim" na Polskę. Z Gniezna się wzięli Hennig-Kloska i Dorożała.

Kanał Zero upichcił potrawkę z głupoty.