przez ulicę koło budynku DOKP (obecnie Urząd Marszałkowski, a jeszcze wcześniej Rejencja i Gestapo). Po obu stronach były tłumy ludzi. Dowodzący policjant przyjrzał się mej plakietce, coś sprawdził przez radiotelefon, kiwnął głową i gestem ręki pozwolił mi przekroczyć linię szpaleru. Za sobą usłyszałem pełne podziwu dla mnie słowa - "Zobaczcie - goryl!".
אני פדה انا فدح p.o.Ducha - Satyra ezoteryczna.
Prawdziwe "medium". Świat cedzony przez Poszewkę.
środa, 29 lipca 2026
Jak zostałem gorylem
przez ulicę koło budynku DOKP (obecnie Urząd Marszałkowski, a jeszcze wcześniej Rejencja i Gestapo). Po obu stronach były tłumy ludzi. Dowodzący policjant przyjrzał się mej plakietce, coś sprawdził przez radiotelefon, kiwnął głową i gestem ręki pozwolił mi przekroczyć linię szpaleru. Za sobą usłyszałem pełne podziwu dla mnie słowa - "Zobaczcie - goryl!".
Bez fanfar
niedziela, 26 lipca 2026
Wieczorek dekomunizacyjny
W Leningradzie sekretarzem studenckiej POP PZPR był Wiesiek. W erze dekomunizacji zorganizował "Wieczorek Dekomunizacyjny". Czołowym punktem programu było jedzenie legitymacji PZPR. Wiesiek zamówił u Bliklego ciasteczka w tym kształcie.
Jednak nastąpił "cud"
PiS się rozmnożył przez podział, a nie jak marzyli jego wrogowie w wyniku aktu seksualnego.
czwartek, 23 lipca 2026
środa, 22 lipca 2026
wtorek, 21 lipca 2026
Szkoda
Szkoda, że Jarek już nie prowadzi "Prezydentów i premierów". Teraz sytuacja nabrała dynamiki, dzięki której audycja prowadzi się sama. Ujawniły się różnice w poglądach, bo na przykład Leszek Miller wyszedł już z polityki i nie baczy na kontekst interesu swej partii. Wali z grubej rury. Wystarczy tylko moderować. Swoją drogą, Bielecki nigdy mi nie leżał. Za naiwny, jak na premiera. Dobrze sobie daje radę w osobistej karierze, ale wielka polityka go przerasta. W innym fragmencie tego programu, wyzywa ludzi tanimi numerami o 'pożytecznych idiotach'. Przy tym nie potrafi powiedzieć tego po polsku, mówi po angielsku (useful idiot) próbuje (żałośnie) po rosyjsku (дурак zamiast полезный идиот). Nie pamiętam, aby prezentował kiedykolwiek formę intelektualną adekwatną do zajmowanego stanowiska. Taki "pożyteczny geniusz" korporacji konsultingowych dotknięty postępującym zwałęszeniem. Szkoda, że był premierem. Z drugiej strony, szkoda, że premierem nie był Paweł Kowal. Byłoby jeszcze mocniej, chyba że Miller nie przychodziłby na odcinki, w których występuje Kowal. Byłoby widowisko jak w Colosseum. Lwy nie byłyby potrzebne.



