W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

wtorek, 3 lutego 2026

Śmietniki w głowach

Gdy ktoś zajmuje się odpadami to przenośnie można o nim powiedzieć że "ma śmietnik w głowie". Niestety, zdarza się tak, że przenośnia staje się rzeczywistością. Unia Europejska nakazuje coraz szczegółowiej klasyfikować śmieci. Mamy projekt wykorzystujący 11 kolorów. Czy to nie jest wykluczanie daltonistów? Bo jeśli nawet teraz nie jest, to kolejne wersje ekoszykan mogą zaatakować szczególnie boleśnie tę grupę. Wszyscy jesteśmy zagrożeni oczopląsem przy czytaniu regulaminów segregowania śmieci

Teoretyczna podbudowa tych pomysłów skorzystała z pomocy pseudonauki. Dzieło Unii Europejskiej na temat klasyfikacji śmieci i oznaczania opakowań liczy 247 stron. Im dłuższe, tym zapewne większa jest wierszówka. W naszych domach i na posesjach coraz więcej powierzchni będą zajmować śmietniki. 11 pojemników w domu i na zewnątrz to będzie wyzwanie. Dlaczego wszechmogąca Unia nie potrafi skonstruować anihilatorów, które ze wszystkich śmieci robiłyby czystą energię? Wystarczyłaby anihilacja jednego kilograma śmieci, aby zapewnić energię na rok dla całej kuli ziemskiej. Nawet sprawność przekształcenia w rozmiarze promila promila promila zapewniłaby powszechny dobrobyt energetyczny gdyby każdy miał takie urządzenie. Może niech wyznaczą termin na 2040 rok. Przecież gospodarka planowa powinna uwzględniać postęp technologiczny, który na pewno nastąpi. Bo to co oni tu prezentują to jest trzymanie Europy w zacofaniu, bo nie uwzględnia żadnej automatyzacji. EU, why you do not set really ambitious goals? Wir schaffen das!



poniedziałek, 2 lutego 2026

Kapiści i kapistki

 Kiedyś słuchałem Radiowej dwójki. Prowadząca mówiła o kapistach i kapistkach. Jasne - ma być po równo. Nie wystarczy powiedzieć kapiści bo to dyskryminacja kobiet. Ja poszedłbym dalej. Aby podkreślić tożsamości płciowe w ramach tej grupy nie tylko przy pomocy przyrostków ale też rdzeni wprowadziłbym słowo - kahójki i zostawił kapistki

środa, 28 stycznia 2026

Najlepszy horror wszechczasów

Mikołaj położył mi pod choinkę "Dzieje Polski" profesora Andrzeja Nowaka. Czytając ją doszedłem do wniosku że historycy Polski muszą mieć albo silny charakter albo grubą skórę. Programowanie (choć niełatwe z powodu istnienia użytkowników) nie wyzwala takich emocji jak wiadomość, że Czesi wykastrowali Mieszka II. Taka ponura wiedza psuje nastrój. Interesujące i całkowicie mi nieznane koleje obdarowywania się relikwiami przez monarchów wzbudziły moje zdumienie. "[Otton] za chorągiew triumfalną dał mu w darze gwóźdź z Krzyża Pańskiego i włócznię świętego Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię świętego Wojciecha". Te dary miały istotne znaczenie polityczne i były oznaką przyjaźni i hojności. Zmiany losów Ojczyzny (teraz na razie czytam o Piastach) mogą doprowadzić do rozchwiania nastrojów. To bardzo niebezpieczne. Mimo to polecam.



wtorek, 27 stycznia 2026

Kopnięcie świętego konia

 Adam Borowski musi się szykować na pół roku do celi. Przegrał z systemem prawnym. Niepotrzebnie mówił o Giertychu. To nie Giertych jego puszkuje. Giertych się tłumaczy, że przecież gdyby Borowski go przeprosił to by nie poszedł do więzienia. On tak jak ruscy. Oni nie lubią zabijać tylko lubią bombardować, strzelać i wysadzać w powietrze. Właściwie jednak Giertych nie ma racji. Nie powinien się na Borowskiego obrażać, tylko mu podziękować, że ten w wypowiedzi dla Telewizji Republika zrobił mu reklamę. Niby wszyscy wiedzą do czego koń jest zdolny tylko mało kto ma śmiałość powiedzieć tego wprost. Żadna kancelaria prawna nie może takiego czegoś ogłosić. Tu z pomocą ruszył Borowski, aby to środowisko, w którym obraca się Giertych nie zapomniało co świątobliwy koń potrafi. Takie umiejętności wśród klientów konia są poszukiwane i dobrze opłacane. Giertych powinien podziękować TV Republika za kryptoreklamę oraz wspomóc Domańskiego podatkiem od darowizny w postaci bezpłatnego reklamowania jego zdolności.

Wynik działalności konia potępia między innymi Władysław Frasyniuk. To już poważna anomalia w jednolitym froncie obrony demokracji. Nawet oni nie mogą ukryć abominacji Giertychem. 

Coś na temat hippiczny wygłosił profesor Legutko. Telewizja Republika kontynuuje reklamę Giertycha. Skoro Legutko się brzydzi Giertychem to przecież nie ma lepszej zachęty do korzystania z jego kancelarii.

W teoriach spiskowych każdy kierownik ma nadkierownika. Jest bardzo prawdopodobne, że obecnie nadkierownikiem kierownika rządu - Tuska jest Giertych. Bo czy w innym wypadku takie rzeczy byłyby możliwe? Rządzi nami Kasztanka Tuska.



poniedziałek, 26 stycznia 2026

Słońce Jamajki

Georden Shaw Źródło Facebook
 Chyba ze 3 lata temu u św. Franciszka spotkałem Georden Shaw, studentkę medycyny UWM wraz z jej kolegami. Chciałem zrobić z nimi wywiad, ale coś mi umknęło i nic z tego nie wyszło (z mojej winy). To był gorący okres. Wczoraj wpadłem na mszę o 20:00. Tę, po angielsku. Poświęcona była jedności chrześcijan. Dobra okazja, by się tam znaleźć. Georden była też. Śpiewała. Prowadził ksiądz Krzysztof. Miałem prawie podwójną mszę, ponieważ na przykład czytania były i po angielsku i po polsku. "Ojcze nasz ..." była tylko po angielsku, bo niektórych części liturgii nie da się powtórzyć bo jak na przykład przekazywać sobie znak pokoju po polsku i po angielsku. To był ostatni raz, w którym p. Julia z Weterynarii uczestniczyła jako studentka. Skończyło się. Pora do pracy. Ksiądz Krzysztof rozpływał się nad nią w pochwałach. Przy okazji, przeglądając Internet zauważyłem, że Georden uczestniczyła w ChallengeEU. Ta jedna uczestniczka wystarczająco uzasadnia sens całej tej imprezy. Zastanawiałem się, kiedy zacznę chwalić UWM. Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale może to jest ten moment?



niedziela, 25 stycznia 2026

Borsuki działają

 Krzysiek Kaszubski to co najmniej 2 w jednym olsztyńskiego łyżwiarstwa. Z jednej strony to członek

Borsuk w stroju organizacyjnym 
klubu hokejowego "Borsuki", z drugiej strony to redaktor Radia Olsztyn relacjonujący imprezy łyżwiarskie oraz sprawy ważne dla olsztyńskich łyżwiarzy. Wczoraj był na lodowisku i zaczepiał ludzi w ramach swych obowiązków służbowych, aby mieszkańcy Olsztyna wiedzieli gdzie mogą za darmo nauczyć się jazdy na łyżwach. Żeby para nie poszła w gwizdek. 16 stycznia opublikował też materiał z udziałem Ministra Sportu Jakuba Rutnickiego, Pawła Papke i innych świętych. Tytuł "Rząd wspiera rozwój sportu w regionie" Brzmi optymistycznie. Nadzieja to nie grzech. Są jakieś przesłuchy na linii, ale jako poważne i wiarygodne źródło informacji nie będę ich publikował. Myślę, że społeczeństwo Olsztyna może wiele skorzystać, jeśli powstanie pełnowymiarowy obiekt. Łyżwiarze są fajni, a gdy pojeżdżą na łyżwach są jeszcze fajniejsi. Ważne jest abyśmy się nawzajem bardziej lubili, a pobyt na lodowisku do tego skłania. Jakieś tam hormony się uruchamiają i  człowiek przestaje zrzędzić, lub chociaż zrzędzi mniej. 

W naszym WMKS mamy jedną zawodniczkę short tracku ze Szkoły Zdrowia Publicznego UWM - Zosię. Kiedyś wezmę ją na spytki i rezultat Państwu przedstawię.

Powtarzam - na lodowisku na Jeziołowicza 4 w soboty i niedziele w godzinach 10:00 - 10:45 do końca tego sezonu i na początku następnego sezonu odbywają się darmowe zajęcia nauki jazdy na łyżwach. Sądzę, że każdy może się czegoś nauczyć między innymi pod okiem mistrza absolutnego wszelkich dyscyplin - Zdziśka Trojgi. On zresztą też jest "Borsukiem" i o ile wiem zdaje się jest nadborsukiem.


sobota, 24 stycznia 2026

Łyżwiarska tablica ogłoszeń

Urząd Miasta i nasz Warmińsko Mazurski Klub Sportowy prowadzą do końca lutego, a następnie w grudniu bezpłatne ogólnodostępne zajęcia łyżwiarskie. W soboty i niedziele w godzinach 10:00-10:45 można pod okiem doświadczonych fachowców nauczyć się jazdy na łyżwach oraz szlifować to, co się już umie. Dzisiaj na lodowisku był nasz drogi podwójny prezes Rysiu, szef sekcji hokeja i kolarz
Zdzisiek Trojga i byłem ja. Zajęcia odbyły się pod czujnym okiem Pani Alicji Dzietowieckiej - dyrektora Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta. Pilnowała, żeby nie było lipy. Połączyła przyjemność z obowiązkiem, czego wszystkim nam życzę. Sama umie jeździć na łyżwach. Wymyślamy nazwę dla tej imprezy. Ja na razie nie mam pomysłu. Może "Olsztyn na łyżwach?", bo "Olsztyn na lodzie" brzmiałaby dwuznacznie i mogłaby być złym proroctwem.
Nie zadzieraj z Borsukami
Coś się dzieje w zakresie lodowiska pełnowymiarowego. Poczytam, dowiem się i o tym napiszę. Na razie jest dobra nowina o zajęciach na Jeziołowicza 4 i z tym spieszę do Państwa, abyście mogli skorzystać. Widziałem dziś na lodowisku całe rodziny. Przyłączcie się do nas. To nic nie kosztuje, a poprawia nastrój. Przeciętny łyżwiarz jest dużo weselszy od nie-łyżwiarza i się nie awanturuje. Nawet gdy jest hokeistą.
Na lodowisku był też redaktor Krzysztof Kaszubski z Radia Olsztyn, który zapewne teraz montuje swój materiał. Jak zmontuje, to postaram się go znaleźć i umieścić na blogu. Pan Krzysztof podobnie jak Zdzisiek Trojga to hokeista - Borsuk, bo Borsuki to nasza olsztyńska drużyna hokejowa. Z Borsukami zadzierać nie jest mądrze.

Moja teoria głosi że rzeczy bezpłatne są najlepsze. W oprogramowaniu i rekreacji. Korzystajcie, zapraszamy. 

Dyrektor Alicja Dzietowiecka podczas inspekcji. Przyjemne z pożytecznym.