W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

środa, 8 kwietnia 2026

Nauka o LGBT

 Doktor Sobczak w swoim dziele twierdzi, że posiada urządzenie o nazwie "gejdar",  którym udało jej się namierzyć homoseksualną parę: Zośkę i Rudego, bohaterów "Kamieni na szaniec". To jest klasyczna pseudonauka, której należy dać odpór. W tym celu należy wystąpić do NCN o grant na "licznik gejgera". To bardzo ciekawa i rozwijająca propozycja, poszerzająca horyzonty. Jako jednostkę gejowskości należałoby przyjąć Biedronia, aby uhonorować europosła, który będąc absolwentem UWM powinien uczestniczyć w tych badaniach jako gej doświadczalny. Aparat ten byłby kalibrowany z jego udziałem i liczyłby liczbę scyntylacji Biedronia w obecności europosła Śmiszka i vice - versa. Jest wielkie pole do rozwoju naukowego i budowy całej rodziny urządzeń pomiarowych. Mogłaby też zaistnieć konieczność ulokowania tej wzorcowej pary w Sevres pod Paryżem.

Dużo łatwiej jest rozwijać naukę jeśli wychodzi się od faktów, co do których nikt nie ma wątpliwości a nie wysysać teorii z palca.



poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Reakcja z Francji

 Tak zaregował chłopak z Francji. Nie dziwię się. Polska "przeróbka" apeluje do wielu bardziej niż łaciński oryginał. 



Błogosławionych Świąt

   Błogosławionych świąt Wielkanocy życzą Czytelnikom redaktor i Chick Norris wraz z potomstwem.


 


piątek, 3 kwietnia 2026

Przedmioty i podmioty

W nieocenionym "Znaczy Kapitanie" jest taki fragment:

- Proszę pana! Proszę mi powiedzieć, co pan zobaczy u stóp Wieży Świętojańskiej, jeśli pan na nią wejdzie? - Każde swoje pytanie profesor Bossowski rozpoczynał od dobitnie wypowiedzianego "proszę pani" lub "proszę pana". Przyszły adwokat lub sędzia zdumiony tak naiwnym pytaniem, odpowiadał, że zobaczy domy, ludzi, ulice. Jeden powiedział nawet, że zobaczy konie. - Proszę pana! Ponawiał niestrudzenie swe pytanie profesor Bossowski, opatrując wyjaśnieniem - pan jest prawnikiem i ja pana pytam: co pan zobaczy z Wieży Świętojańskiej oczyma prawnika? Po wielu początkowo widzianych "domach i ludziach", zobaczyliśmy wreszcie przedmioty i podmioty stosunków prawnych.

Grupka intelektualistów takich,  jak: Klaudia Jachira, Trela i Urszula Zielińska postanowiła wprowadzić do polskiego systemu prawnego ustawę, nadającą osobowość prawną rzece Odrze. O niej opowiada Robert Mazurek. W skrócie, chcą rzekę upodmiotowić. Słuchając tego zastanawiam się czy Polska jest wciąż podmiotem stosunków prawnych czy tylko ich przedmiotem? W jakiej cywilizacji żyjemy? Czy koniecznie musi panować chaos? Dlaczego oni nas tak nękają? To jest jakiś ustawodawczy stalking. W mojej opinii ta inicjatywa wygląda na realizację scenariusza kryminalnego, polegającego na nałożeniu haraczu na wykorzystanie wód Odry przez zorganizowaną grupę przestępczą z siedzibą we Wrocławiu. Jeśli chcą to robić to niech sobie najpierw kupią Odrę.




czwartek, 2 kwietnia 2026

Minister co drzwi od kibla nie potrafi otworzyć bezkolizyjnie

Może ABW wymyśli dla ministrów jakiś certyfikat na umiejętność otwierania drzwi od kibla? Bo ten tego nie potrafi bez spowodowania ogólnopolskiego zamieszania i szkód na zdrowiu. 



środa, 1 kwietnia 2026

Wielce Szanowni Filantropi

Czuję się zobowiązany do chwalenia filantropów. Francuska loża z serii Wielkiego Wschodu  -Atanor, która ma też swoje odgałęzienie w Warszawie zajęła się uśmiercaniem konkurentów biznesowych jej członków. Wybuchł skandal. Zupełnie niesłusznie. Przecież to chwalebne i skuteczne pozbycie się przeciwników członków loży, którzy po anihilacji nie będą już cierpieć, bo ten akt rozwiązuje wszystkie ich problemy. Tajność lóż wolnomularskich może prowadzić do tej formy filantropii. Przecież ich członkowie to też są ludzie. Dlaczego nie pomóc im w ramach filantropii pozbyć się konkurencji? 

Jeśli ktoś sądzi, że to materiał na Prima Aprilis to nie ma racji.

Rządowa mania

 Zapytano mnie "Co myślisz o tym SAFE?". Faktycznie, pisałem o tym, ale nie zająłem stanowiska, a raczej stanowisko fatalistyczne, że zmuszą nas do jego wzięcia miejscowi "Kompradorzy Obywatelscy" więc nie ma co krytykować sił natury.

Jako człowiek mający się za rozsądnego uważam, że trzeba zwariować aby brać kredyt gdy ma się (chociażby lokalną) nadpłynność. Wszyscy się zgadzają, że zasoby NBP są za duże.  Dlaczego więc brać kredyt jeśli ma się własne środki? To jest objaw manii, w której trwa rząd. Przywykli brać dotacje i kredyty i dalej w to brną, Tylko, że dotacji na zbrojenia nie ma i są tylko kredyty. Jaki jest w tym nasz interes? W rozmowie z Moniką Jaruzelską Grzegorz Kołodko prezentuje swój pomysł na sięgnięcie do zasobów NBP.  Wyrasta on z tej samej pierwotnej obserwacji co pomysł Glapińskiego (nie bierz kredytu, gdy masz własne środki), tylko jest inny i również stoi w opozycji do pomysłu rządowego.

Mówi o tym, że być może pomysł Tuska wynika z tego, że kwota z europejskiego SAFE w myśl przepisów nie wchodzi do zadłużenia budżetu, który ma limit 60% PKB. To niezła ciekawostka, że to zobowiązanie nie jest liczone jako dług. Tylko, że prawodawca może się ogarnąć i stwierdzić oczywisty fakt, że kredyt jest długiem. No, ale jeśli tak jest to mamy do czynienia z domem wariatów. Przy takich zasadach nie wydaje się możliwe rozsądne zarządzanie. Chyba, że przypadkowo popełni się błąd w rachunkach, który spowoduje prawidłową decyzję.