Podobno pelletu brakuje, a jeśli jest to jest drogi. Czy przypadkiem oprócz niskich temperatur nie przyczynił się do tego minister (tfu) Dorożała, który nienawidzi leśników i myśliwych i tępi gospodarkę leśną. O głupszego trudno. To zadanie optymalizacyjne idzie Tuskowi jak z płatka. To jest na granicy cudu. Nawet Bronisław Komorowski mówi, że Dorożały nie znosi. Nie mówiąc o Możdżonku. Spadło z Gniezna nieszczęście na ojczyznę, Nawet dwa nieszczęścia. Hennig Kloska też jest stamtąd.
Dorożała jak jeszcze trochę porządzi to rzeczywiście będziemy ostatnim pokoleniem. Pozamarzamy, aby kornik się płodził. Ekoszykany zaciskają nam pętle na gardle. Wysokie ceny pelletu i jego brak to nie przypadek. To konsekwencja szaleństwa ekologicznego. Inżynierowie konstruując uwzględniają współczynnik zapasu. Czemu nie robi tego rząd i jego karząca ręka - Dorożała?


