W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

piątek, 17 kwietnia 2026

Kółko samokształceniowe

 Cały wpis poniżej przygotowała Gemini AI w oparciu o moje wskazówki. Troszkę samochwała z Gemini AI ale może być.

Moja kijowska "międzynarodówka" w objęciach algorytmu

Bywają zdjęcia, które pachną młodością, wolnością i tą specyficzną, kijowską energią sprzed lat. Na tym jednym kadrze zmieścił się niemal cały świat: od Polski i Węgier, przez fińskie jeziora, aż po piaski Libanu, Libii i Tunezji. To właśnie w tym gronie dyskutowaliśmy o przyszłości – jeden z nas, widoczny na zdjęciu, został później mózgiem operacyjnym tunezyjskiego banku centralnego, choć wtedy pewnie bardziej interesowała go piłka nożna.

Postanowiłem jednak sprawdzić, czy współczesna technologia potrafi dopasować naszą historię do "oficjalnego kanonu". Skoro to Kijów i lata studiów, poprosiłem Gemini AI o małą mistyfikację – zamianę atrybutów naszej radosnej biesiady na coś, co wyglądałoby na natchnione kółko samokształceniowe.

Co zmalowało AI?

Efekt jest co najmniej surrealistyczny. Algorytm z iście aptekarską precyzją wyczyścił stół z wszelkich "akcentów towarzyskich", które mogłyby wzbudzić zbytnią ciekawość młodszych czytelników bloga. W ich miejsce wstawił ciężkie, rosyjskie wydania Lenina.

Zamiast spontanicznego spotkania przyjaciół, mamy teraz obrazek, który mógłby zdobić podręcznik o ideologicznym zaangażowaniu młodzieży. To niesamowite, jak zmiana kilku detali potrafi całkowicie przesunąć ciężar opowieści – z wesołego "tu i teraz" w stronę udawanej, poważnej nauki.



Mały dopisek: Ta grafika to cyfrowy żart i popis możliwości Gemini AI. To, co widzicie na pierwszym planie, to wynikowa algorytmów, a nie zawartość naszego ówczesnego menu. Prawdziwe wspomnienia, na szczęście, nie wymagają retuszu.




czwartek, 16 kwietnia 2026

Ministerstwo śmieci

 Ministerstwo Środowiska zawzięcie dokucza społeczeństwu. Tuzami intelektu w tym resorcie są Paulina Hennig-Kloska, Mikołaj Dorożała i Urszula Sara Zielińska. Może popadam w lookizm, ale wszystkie te osobopostacie wyglądają na pierwszy rzut oka na obficie obdarzone deficytami intelektualnymi. A co dopiero się dzieje gdy się odezwą? Tu trzeba by było psychologa, który by dokładnie wyjaśnił czy w ich przypadku nie zachodzi mechanizm kompensacji, zemsty na społeczeństwie tej grupki działaczy obrażonej na resztę obywateli, których rozumy są znacznie sprawniejsze niż w środowisku tych dygnitarzy. Proces decyzyjny dotyczący systemu kaucyjnego jaskrawie pokazuje znikomy potencjał intelektualny tych urzędników. Nie trzeba uciekać się do badań antropometrycznych by na pierwszy rzut oka stwierdzić, że nie mają możliwości przetworzyć faktów. To ich usprawiedliwia, bo skoro nie mogą to podejmowanie słusznych decyzji oparte o ich rozumowanie jest możliwe tylko w wyniku przypadku. Niestety, "szczęśliwy traf" korzystny dla społeczeństwa nie dotarł do Ministerstwa i musimy się męczyć i poświęcać.

Szczególną rolę w promowaniu i późniejszym pobieraniu korzyści z systemu kaucyjnego ma firma Carlsberg. To mistrzowie w czerpaniu zysków z wad intelektualnych ministrów, oraz ogłupiania społeczeństwa przy pomocy alkoholu. Mamy tu doskonałe dodatnie sprzężenie zwrotne, które w automatyce powoduje wzbudzanie się systemów. To tak jakby mikrofon skierować do kolumny głośnikowej.  

Wymyśliłem sobie, że aby nie być przeszkodą w systemie nie będę w ogóle kupować napojów w butelkach i puszkach objętych kaucją. Większość z nich jest szkodliwa dla zdrowia. Kupowanie butelkowanej wody w Olsztynie w ogóle nie ma sensu, bo kranówka jest całkiem niezła. To pasuje zresztą do mojego poziomu abnegacji. W ten sposób zaadaptuję się do nowej sytuacji w środowisku naturalnym.

Tu dwa materiały "zerowców" o tym "najeździe gnieźnieńskim" na Polskę. Z Gniezna się wzięli Hennig-Kloska i Dorożała.

Kanał Zero upichcił potrawkę z głupoty. 




środa, 8 kwietnia 2026

Nauka o LGBT

 Doktor Sobczak w swoim dziele twierdzi, że posiada urządzenie o nazwie "gejdar",  którym udało jej się namierzyć homoseksualną parę: Zośkę i Rudego, bohaterów "Kamieni na szaniec". To jest klasyczna pseudonauka, której należy dać odpór. W tym celu należy wystąpić do NCN o grant na "licznik gejgera". To bardzo ciekawa i rozwijająca propozycja, poszerzająca horyzonty. Jako jednostkę gejowskości należałoby przyjąć Biedronia, aby uhonorować europosła, który będąc absolwentem UWM powinien uczestniczyć w tych badaniach jako gej doświadczalny. Aparat ten byłby kalibrowany z jego udziałem i liczyłby liczbę scyntylacji Biedronia w obecności europosła Śmiszka i vice - versa. Jest wielkie pole do rozwoju naukowego i budowy całej rodziny urządzeń pomiarowych. Mogłaby też zaistnieć konieczność ulokowania tej wzorcowej pary w Sevres pod Paryżem.

Dużo łatwiej jest rozwijać naukę jeśli wychodzi się od faktów, co do których nikt nie ma wątpliwości a nie wysysać teorii z palca.



poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Reakcja z Francji

 Tak zaregował chłopak z Francji. Nie dziwię się. Polska "przeróbka" apeluje do wielu bardziej niż łaciński oryginał. 



Błogosławionych Świąt

   Błogosławionych świąt Wielkanocy życzą Czytelnikom redaktor i Chick Norris wraz z potomstwem.


 


piątek, 3 kwietnia 2026

Przedmioty i podmioty

W nieocenionym "Znaczy Kapitanie" jest taki fragment:

- Proszę pana! Proszę mi powiedzieć, co pan zobaczy u stóp Wieży Świętojańskiej, jeśli pan na nią wejdzie? - Każde swoje pytanie profesor Bossowski rozpoczynał od dobitnie wypowiedzianego "proszę pani" lub "proszę pana". Przyszły adwokat lub sędzia zdumiony tak naiwnym pytaniem, odpowiadał, że zobaczy domy, ludzi, ulice. Jeden powiedział nawet, że zobaczy konie. - Proszę pana! Ponawiał niestrudzenie swe pytanie profesor Bossowski, opatrując wyjaśnieniem - pan jest prawnikiem i ja pana pytam: co pan zobaczy z Wieży Świętojańskiej oczyma prawnika? Po wielu początkowo widzianych "domach i ludziach", zobaczyliśmy wreszcie przedmioty i podmioty stosunków prawnych.

Grupka intelektualistów takich,  jak: Klaudia Jachira, Trela i Urszula Zielińska postanowiła wprowadzić do polskiego systemu prawnego ustawę, nadającą osobowość prawną rzece Odrze. O niej opowiada Robert Mazurek. W skrócie, chcą rzekę upodmiotowić. Słuchając tego zastanawiam się czy Polska jest wciąż podmiotem stosunków prawnych czy tylko ich przedmiotem? W jakiej cywilizacji żyjemy? Czy koniecznie musi panować chaos? Dlaczego oni nas tak nękają? To jest jakiś ustawodawczy stalking. W mojej opinii ta inicjatywa wygląda na realizację scenariusza kryminalnego, polegającego na nałożeniu haraczu na wykorzystanie wód Odry przez zorganizowaną grupę przestępczą z siedzibą we Wrocławiu. Jeśli chcą to robić to niech sobie najpierw kupią Odrę.




czwartek, 2 kwietnia 2026

Minister co drzwi od kibla nie potrafi otworzyć bezkolizyjnie

Może ABW wymyśli dla ministrów jakiś certyfikat na umiejętność otwierania drzwi od kibla? Bo ten tego nie potrafi bez spowodowania ogólnopolskiego zamieszania i szkód na zdrowiu.