W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

sobota, 30 października 2021

Radio Warmii i Mazur

 Od jakiegoś czasu w Olsztynie można na odbiornikach DAB+ słuchać nowego programu radiowego - Radia Warmii i Mazur. Jakoś na szczęście nie trafiłem tam na politykę ani na reklamy. Dziś wysłuchałem audycji z cyklu "Małe ojczyzny". Robert Lesiński rozmawiał z repatriantką z Litwy z Bartoszyc. Rozmówczyni opowiadała o początkach swego pobytu na ziemiach odzyskanych. Barwnie opisywała miejsca, ludzi i sytuacje. Rzeczy, które były oczywiste dla tamtych czasów dziś brzmią niemal niewiarygodnie. A przecież tak było, że węgiel i chleb były na kartki, a pozostałości zamku w Bartoszycach rozebrano i cegłę przekazano na odbudowę Warszawy.

Dowiedziałem się z audycji, że Robert Lesiński w wieku 7 lat zamieszkał w Bartoszycach. Okazuje się że również on to mój ziomal. 

Większość z nas to ludność napływowa. Historia osadnictwa na Warmii i Mazurach to niesłychanie ciekawy przedmiot. W młodości historii nienawidziłem. Trzeba było znać zbyt dużo faktów i nie dawało się ich naprędce wyprowadzić z innych jak ma to miejsce w matematyce. Historia pokazana przez Radio Olsztyn na nowym kanale ma tę zaletę, że nie udowadnia żadnej tezy, ale pokazuje rzeczywistość oczami świadków, których już jest coraz mniej. Najwyższa pora, aby zebrać to co uchodzi w niebyt. Robert - dziękuję.



czwartek, 28 października 2021

Studiuję

Aby nie zostać zdominowanym przez psa, który ma mnie bronić na spacerze przed ludźmi wielkimi i pozbawionymi wszelkiej nienawiści studiuję. Wszelkie inne zajęcia poszły w kąt.



sobota, 23 października 2021

Dla odważnych - Fido w kotarze

Kreacja Beaty Fido - faworyty kuzyna Jarosława Kaczyńskiego mogła być efektem inspiracji stroju z radzieckiego filmu "Świat się śmieje",  w którym Lubow Orłowa występuje w naprędce zaimprowizowanej sukni z kotary. 

Kto ma odwagę spojrzeć na olśniewający strój  Beaty Fido może kliknąć tu. Reżyser a zarazem mąż Orłowej zrobił sobie jaja. Fido ubrała się tak na poważnie. Kurskiemu tego nigdy nie wybaczę, że Fido gra w "Komisarzu Alexie". Strach włączać telewizor.



Miesiąc oszczędzania

 Październik miesiącem oszczędności. W trosce o poziom emisji CO2 ograniczam działalność blogerską. Nie mogę obojętnie przechodzić obok losów planety i marnować energii na wygłupy. Coś podobno się dzieje w USK. Poczytałem co o tym pisze Debata i stwierdziłem, że mój ociężały (z powodu rozmiarów)  łeb nie jest w stanie znaleźć adekwatnego aparatu pojęciowego do klarownego opisania tej sytuacji. To nie dla mnie. Nie ma wystarczającej ilości atramentu do opisania grafu relacji międzyludzkich w Szpitalu Uniwersyteckim. Chaos robi się znakiem czasu. Nie chcę go powiększać poprzez moje wpisy.


Wielki łeb

 Cały rok szukałem sobie kasku do short-tracku. W końcu w Białymstoku ktoś odkrył, że w magazynie zalega ponadwymiarowy kask Maple i mi odstąpili. Ostatnio odpadła z niego czerwona pokrywa i mam czarny. Szukam nowego, ale niestety - żaden nie pasuje. Na zdjęciu z Kamilką z najdłuższym warkoczem polskiego short-tracku i Poszewka z końskim łbem. Po zdobyciu Tarnicy - 2009. Wielki łeb to zmartwienie - brak kompatybilności.



Kamilka w akcji

Tak ścigał się w Pekinie najładniejszy warkocz polskiego short-tracku - Kamila Stormowska. Gdzieś koło 37 minuty.