Powróćmy do baranów z Gazety Wyborczej. Zrobili zdjęcie Tomricha jak w ekstazie przegląda smartfon za stołem prezydialnym w trakcie inauguracji roku akademickiego. To oczywista ukryta drwina z jego wielkiej namiętności.Wszyscy się z tego śmieją, ale tyko pismo Michnika ma odwagę to pokazać. Drwią z Góreckiego w każdym artykule, w którym go cytują. Nie mam czasu ani ochoty na omówienie wszystkich tego przejawów. Śmieją się w każdym punkcie - w tytule - UMW - tak czasami ludzie odczytują nowe logo i tak piszą w Gazecie Wyborczej o UWM. Poprzestawały się klepki.
Ostatnio częstotliwość występów Góreckiego na uroczystościach kościelnych ze smartfonem w dłoni poważnie spadła. Pewnie Pani Janina mu go przed wejściem odbiera. Powinna mu go też rekwirować przed posiedzeniami Senatu UWM, bo się senatorowie skarżą. Musi też chyba zamówić gdzieś specjalne zdalnie sterowane elektromagnesy, które by mu wszywała do nogawek i rękawów. Miałaby pilota i unieruchomiałaby go gdyby wędrował po kościele wtedy, gdy wszyscy siedzą. Jeden z pilotów mogłaby dać Góździowi, aby mógł podejmować natychmiastowe interwencje pod jej nieobecność.
Apeluję do redaktora Nowakowskiego o zaprzestanie drwin z Rektora Góreckiego. Zabije mnie Pan śmiechem.
Tomrich w ekstazie. Źródło olsztyn,wyborcza.pl |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.