W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

piątek, 10 listopada 2017

Niekoleżeńska

Jedno jest pewne. Nie jest koleżeńska wobec partyjnych członków rządu, więc nie jest wiarygodna jako jego element.  Jednym RT udowodniła, że ma niewyparzoną gębę i pokazała swój narcyzm.




czwartek, 9 listopada 2017

Wolność i przedawnienie

Poniżej skan fragmentów dokumentu, potwierdzającego martyrologię UWMu w celu zapewnienia "przestrzeni wolności" o powierzchni 2276 m kw.  dla Macieja Nowakowskiego, redaktora naczelnego olsztyńskiego dodatku do GW. Z konieczności materiał jest nomen - omen "wybiórczy".

W uzupełnieniu fragment bieżącego CV prokuratora Rafała Łyżwy. Dostrzegli go czytelnicy. Szczechowicz - nazwisko bardzo dobrze znane czytelnikom oraz bliskie sercu "tomricza". Rafał Łyżwa prowadził też sprawę Helpera,  którego pełnomocnikiem jest doktor habilitowany Jarosław Adam Szczechowicz.






Generator komunałów

W eGazecie UWM w kategorii "nauka" pojawił się wywiad z członkiem partii "Porozumienie" profesorem Markiem Sokołowskim.

Zazwyczaj uczonych można jakoś sklasyfikować : generator pomysłów, głęboki umysł, dobry organizator. Lektura wspólnego dzieła Biura Mediów i Promocji nasuwa jedno określenie - profesor Sokołowski to generator komunałów.

Czytamy: "Obecnie odpowiedzialność za sensowność i prawdziwość informacji, ich nieustanną selekcję, weryfikację, wiarygodność, każdy widz, słuchacz, czytelnik i internauta musi wziąć na siebie. Jeżeli zdecydujemy się na ucieczkę od weryfikacji i sprawdzania, łatwo wpadniemy w pułapkę polityków, manipulatorów, propagandzistów, marketingowców i specjalistów od PR, realizujących własne cele."  W którym miejscu ostatniego wyliczenia znajduje się BMiP oraz sam uczony. Odnoszę wrażenie, że w każdym.

To przykład uczonego, który zamiast rzeczy wyjaśniać, nazywa je po nowemu. Przynajmniej w tym artykule. Czytelnik niczego  się nie dowiaduje oprócz tego, co od dawna wiadome. Przecież o tej rzeczywistości (w którą sam był uwikłany) pisał już wiele (40) lat temu Noam Chomsky.

"Realizujących własne cele" - 100% komunału.

Mam radę dla p. Sokołowskiego. Niech przestanie wyjaśniać pojęcia, których nie rozumie. To go oduczy od wiązania rzeczy ze sobą niezwiązanych. W nauce obowiązuje taki zwyczaj. Tak mi się nasunęło po lekturze ostatniej odpowiedzi.

A tak przy okazji, czy uczonemu wypada pod pozorem nauki uprawiać propagandę polityczną?

poniedziałek, 6 listopada 2017

Przestrzeń wolności

Stanisław Olsztyn był na spotkaniu z Adamem Michnikiem. Pisze o tym tu.
Na stronie jest nagrana relacja z wydarzenia. Naczelny Gazety Wyborczej dużo uwagi poświęcił sprawie "przestrzeni wolności". Obok niego siedział człowiek doświadczony w tym zakresie, posiadacz działki, nabytej od UWM w sławetnym schemacie wzajemnych obdarowań - redaktor naczelny olsztyńskiego dodatku GW - Maciej Nowakowski. O tej historii pisała kiedyś  Gazeta Warszawska  Ujawniamy: olsztyńskie elity związane z PO kupowały po promocyjnych cenach – za pośrednictwem „słupów” – ziemię od państwowej uczelni.

Najbardziej pokrętna transakcja z tej serii doprowadziła do nabycia "przestrzeni wolności" przez obecnego redaktora naczelnego lokalnego dodatku skądinąd zasłużonej dla sławienia cnót Ryszarda z Tomaszkowa (działającego na stronach GW jako Tomrich, a gdzie indziej znanego jako rektor UWM Ryszard Górecki) Gazety Wyborczej. Autor pisze "15 czerwca 2007 r. uczelnia sprzedała działkę Maciejowi Nowakowskiemu, wtedy sekretarzowi redakcji „Gazety Wyborczej” w Olsztynie, który pisał peany na cześć rektora i UWM. Dziś jest redaktorem naczelnym dodatku „GW” w Olsztynie. Dziennikarz kupił ziemię razem z urzędniczką rektoratu, nomen omen pracowała ona wcześniej w biurze ogłoszeń „Gazety” w Olsztynie. Kobieta jako pracownik UWM nabyła 5 proc. udziałów, Nowakowski 95 proc. Cała działka kosztowała 145 tys. zł (faktura VAT nr 374/9042/2007). Według dokumentów CBA urzędniczka rektoratu wpłaciła w kasie uczelni 103 tys. zł w gotówce!!! Pozostałą część zapłacił dziennikarz „GW”. Skąd urzędniczka miała takie pieniądze? Nikt nie wnikał."

Pominął niezwykły fragment  transakcji, polegający na tym, że pracowniczka UWM "podarowała" dziennikarzowi  swój udział w "przestrzeni wolności".

Bardzo zabawnie wystąpił Stanisław Czachorowski,  który również podarował Michnikowi pomalowaną, lecz pustą butelkę. Nie obyło się oczywiście bez bon motu pana Adama na ten temat. Obecność gwiazdy najwyraźniej doprowadziła do chwilowego "zniewolenia umysłu" profesora UWM, ważnej postaci olsztyńskiego KODu. Jak można dawać butelki bez treści? Szczególnie Michnikowi.







"Podejrzana" faktura

W zamierzchłych czasach w WSP w Olsztynie, pani Kwestor Zofia Narkowicz miała do zaakceptowania plik faktur. Wszystko szło dobrze : odczynniki, prąd, króliki dla biologów. W pewnym momencie zapaliła się czerwona lampka - informatycy kupują myszy!? Przed oblicze głównej księgowej stawił się szef Zakładu Informatyki - Marek Bogdan. Po co Panie Marku Wam zwierzęta? Króliki dla biologów - jasna sprawa. Nasz kierownik (bo miałem przyjemność być podwładnym p. Marka) musiał cierpliwie tłumaczyć co to za stworzenie jest ta mysz informatyczna. Pani Zosia dała się uprosić o fundusze. Pozwoliła zakupić stadko 16 myszy.


sobota, 4 listopada 2017

Dojście do Ratusza

Gdyby ktoś z Państwa szukał dojścia do Ratusza w Olsztynie to mam wskazówkę. Poniższa tablica stoi nad Łyną koło żłobka  na ulicy Mochnackiego. Stamtąd już będzie łatwo. Powodzenia!





piątek, 3 listopada 2017

Agni Parphene

Grecki prawosławny hymn "Agni Parphene"  (Czysta Dziewica) w wykonaniu chóru rosyjskiego  monastyru Vaalam. Tekst w języku cerkiewnosłowiańskim.

Oraz w oryginalnej wersji językowej. Według tradycji został skomponowany przez samych aniołów.