Ja bym na wszelki wypadek nie ignorował wezwania Jacka Bartosiaka. Nie lubię go, ale to jest kwestia gustu. Wkurza mnie jego stylówa i zarozumiałość. Jednak to że nasze elity polityczne i medialne to gromada szaleńców chyba już się samo udowodniło. Cepy u koryta. Celna ta pointa wieloletniego dorobku polskiej strategii we wpisie Tuska, choć on chyba tego nie rozumie co w istocie napisał. Nie buduje się konstrukcji, która może runąć gdy zawiedzie jeden jej element, na działanie którego nie mamy wpływu (USA) lub jest jawnie wrogi (Niemcy - dowód wrogości - Nordstream). Na dokładkę nikt nie słuchał wujka dobrej rady - RAND Corporation, która podkreślała na początku nowej Polski, że Polska nie powinna specjalizować się w ganianiu Beduinów po pustyni tylko budować swe siły pod kątem własnej obronności, a jak już je zbuduje to może się (opcjonalnie) zająć pomocą Ameryce. Laureaci Nobla się nie przebili. W Polsce słuchali tyko oszołomów i lizusów pozbawionych samodzielności intelektualnej. Znikąd nadziei.
O mój Boże … módlmy się.
— Jacek Bartosiak (@BartosiakJacek) December 6, 2025
Ręce i nie tylko już mi opadły.
III RP wyczerpała swoją formułę.
Bankructwo polityki bezpieczeństwa polskich elit w calej okazałości. https://t.co/yS394k7zsE

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.