W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

czwartek, 15 sierpnia 2024

Plac bezmyślności

 W niedzielę 25 sierpnia w godzinach 10-11 w ramach cyklu "Plac Myśli Otwartej" odbędzie się (jak to nazwali organizatorzy) "Spotkanie z Prezydent Swiatłaną Cichanouską". Ciekawi mnie czego prezydentem jest Cichanouska? Na zdrowy rozum to niczego. Na pewno nie jest Prezydentem Białorusi, bo nie została w tym charakterze zaprzysiężona. 

Mój ojciec pochodzi z Białorusi. W rodzinnym domu mojego ojca mówiono głównie po białorusku. W 2018 byłem służbowo w Mińsku. Dowiedziałem się,  że językiem białoruskim najczęściej wśród grup etnicznych zamieszkujących Białoruś mówią w domach Polacy. Częściej, niż Białorusini.  Z racji pochodzenia interesują mnie sprawy tego kraju. 

Ostatnio próbowałem się nauczyć białoruskiego korzystając z Biełsatu. Tam są bardzo ciekawe programy. Między innymi jest program, który pomaga rosyjskojęzycznym w nauce białoruskiego. Są świetne filmy. Niestety, szajka, która opanowała media likwiduje tę stację. Ciekawe, co sądzi o tym Cichanouska? Również premier Tusk krytycznie odnosi się do białoruskich informatyków, pracujących w Polsce. Twierdzi, że to są szpiedzy Putina i Łukaszenki. Cichanouska swoją obecnością na młodzieżowym sabacie tuskowitów wyraża poparcie tym krokom, które wobec jej rodaków podejmuje obecny rząd. Gdyby rzeczywiście była Prezydentem Białorusi to by protestowała. Powinna się przykleić pod KPRM w obronie Biełsatu i honoru białoruskich informatyków.


środa, 14 sierpnia 2024

Teraz k... my

Uczona  z Wrocławia, która wróciła do kraju z Korei Południowej pod wpływem motywacji patriotycznych skarży się że nowa władza ją posuwa. Osobiście zatrudniła lewicowego nominata na swojego zastępcę, uprzednio anulując konkurs na stanowisko. Zrobiła to z niesmakiem. Mówi, że postąpiła niesłusznie.  Jej oburzenie na niesprawiedliwość osiągnęło ekstremum, gdy jej zaproponowano, aby ustąpiła miejsca innemu nominatowi politycznemu i sama została jego zastępcą. 
Twierdzi, że kłaniać się politykom już nie będzie. No pewnie - wyjedzie z Polski. Zupełnie inną postawę prezentuje UWM. Oni przede wszystkim będą się kłaniać politykom, którzy propagują zachodzenie od tyłu. Właśnie kolejny raz nadstawiają odwłoki pielgrzymce trzaskowitów. Zapewne liczą na posunięcie na wyższe szczeble.


piątek, 9 sierpnia 2024

Zagadka z odpowiedzią

Pewien szpital powiatowy jest zadłużony na 100 mln zł. Zarobki lekarzy nierzadko tam wynoszą 75 tys. miesięcznie na rękę (milion rocznie/żołądek). Pytanie: ilu tam pracuje doktorów habilitowanych? Prawidłowa odpowiedź: 0 (słownie zero).

Nie mogę się doczekać

 Campus Polska przyszłości już niedługo. Jakoś mają kłopot z opublikowaniem jego programu. W lipcu pisali, że opublikują do końca miesiąca, a teraz, że program pojawi się już wkrótce. Odczuwam wstręt gdy czytam to co oni wypisują na Facebooku ponieważ brzydzę się feminatywami. Podobnie jak Elon Musk, który trafnie skrytykował kretynizm trzaskowitów małpujących to, z czego Amerykanie się wycofują. Ma się pojawić  "ministra" Kotula. Jedna z rządowych Halin Kiepskich. Gdy zabiera głos człowiek się obawia, że puści jakąś wiąchę, którą trudno cywilizowanemu człowiekowi wytrzymać i zrozumieć. Wygląda na to, że przygotowują jakiś sabat czarownic i opóźniają opublikowanie jego terminarza, aby miejscowi egzorcyści świeccy i nieświeccy nie znaleźli właściwych zaklęć i nie zakłócili jego przebiegu. Przepraszam za popularyzowanie tekstów "ministry", ale może to przekona Kurię do sprowadzenia wody święconej o zwiększonym stężeniu. Może gdzieś w Afryce ją mają?

Nie bardzo rozumiem, o co tym pięknościom na proteście chodzi. Czy żądają aby pojawili się  jacyś mężczyźni, którzy mają z nimi masowo i ustawicznie kopulować?  



piątek, 2 sierpnia 2024

Kowal zawinił cygana powiesili

 Prawda jest taka, że w Kodeksie Pracy nie ma podanych warunków, które nakładają na pracodawcę obowiązek zwolnienia pracownika ze świadczenia pracy ze względu na wysoką temperaturę. Dlatego, aby tego dokonać trzeba pójść inną ścieżką. Należy zorganizować bunt pracowników, którzy odmówią świadczenia pracy ze względu na warunki BHP. Bo inaczej jest to rozrzutność bez podstawy prawnej i powinno się zarząd o to oskarżyć. Aż dziw bierze że tacy geniusze jak największy olsztyński dygnitarz - były senator nie zauważyli takiej dziury w prawie. On przecież wszystko wiedział, nawet to, czego nie było.

W tej sytuacji jestem zmuszony wycofać moją złośliwość względem rektora Gornowicza i jego pracowników, bo ci dzielni ludzie narażają się na zarzuty niegospodarności ze względu na ich dbałość o ludzi. Z drugiej strony - rozrzutnością byłoby trzymanie ludzi w takich warunkach w pracy, bo zużywaliby energię a efekt pracy byłby mizerny. Mogłoby dojść do zniszczenia zdrowia uczonych co biorąc pod uwagę wysiłek społeczeństwa na nadanie im stopni naukowych byłoby wielką rozrzutnością.


 

czwartek, 1 sierpnia 2024

Przeszedłem na tryb pracy całkowicie zdalnej.

 Przeszedłem na tryb pracy całkowicie zdalnej. To jest - z dala od pracy. Od lipca jestem emerytem. Dowiedziałem się o tym dzięki kolegom z mojego zespołu w Asseco bo napisali bardzo pożyteczną aplikację. Całkiem nieźle działa ta PUE ZUS  Trochę się nudziłem i postanowiłem sprawdzić, czy umiem pracować w zespole. Zarekrutowałem się do byłego wroga. Było fajnie. Nikt w zespole nie miał pretensji do nikogo o to, że jest inteligentny. Liczył się efekt wspólnej pracy. Pracowałem z młodzieżą. Mój szef - młody geniusz matematyczny powiedział kiedyś do mnie: "ty to masz łeb". Poczułem się winny, że tak niewiele z tego wynikło. Nasz zespół obejmował ZUS i Lasy Państwowe.  Niezły kawał Polski. Pracowałem w działce leśnej. 

 W zasadzie mogłem nie pracować już od 2004 roku. Nie chciałem jednak zostawić Zosi samej na placu boju. Szkoda, że w 2008 gdy Zosia przestała pracować na UWM, Rektor profesor Józef Górniewicz nie pogonił mnie na cztery wiatry.  Miałbym wtedy jasny obraz sytuacji, aczkolwiek bardzo daleki od prawdy. Zły Górniewicz i łaskawy Górecki. Zająłbym się czymś ciekawszym i nie ponosiłbym strat prowadząc działalność na UWM. No ale niestety ubzdurałem sobie. że mam misję utrzymania pracowników. 

Wybawienie przyszło z nieoczekiwanej strony. Sprawił to  Górecki. Co prawda ten nieskazitelny dygnitarz niestety (jako tomrich i nie tylko) zakwestionował moją uczciwość, co spowodowało powstanie tego bloga. Ale - dobre i to. Zostałem wyzwolony od wytworów rozsadników głupoty - prawodawstwa pochodzącego z Ministerstwa Finansów oraz efektów pracy Góreckiego jako Senatora - prawodawcy. Szczęścia miałbym o cztery lata więcej, gdyby tylko wygnał mnie Rektor Górniewicz. Mogłem być na wakacjach już od 20 lat.

Teraz tylko zajęcia pozalekcyjne. Przy moim poziomie systematyczności i samodyscypliny to może być większy wysiłek niż lekcje obowiązkowe. Pewnie sobie coś znowu ubzduram.

Duda nie posłuchał Millera

 Prezydent Duda odznaczył  Orderem Zasługi byłego ambasadora Ukrainy Wasyla Zwarycza. Ten ostatni  był jednym z najbardziej bezczelnych dyplomatów akredytowanych w Polsce. Muszę przyznać, że dopiero opór Ukraińców wobec ekshumacji i wypowiedź Leszka Millera przekonała mnie o tym, że na Wołyniu doszło do ludobójstwa o niebywałym okrucieństwie. Do tego czasu moje pojęcie o tym było raczej blade i patrzyłem na oświadczenia obu stron z rezerwą. Potrzebowałem przekonujących argumentów. Postawa Zwarycza wiele wyjaśnia w kwestii tego, co wiedzą w Kijowie o Rzezi Wołyńskiej i dlaczego nie chcą ekshumacji. Idą w zaparte. Okłamują: swój naród, Polskę i Świat. 

Co złego Polacy Dudzie zrobili, że nam wywinął taki numer?