W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

poniedziałek, 13 listopada 2017

Uniwersytet toalety kucanej

UWM wprowadził toalety kucane. Opracowano ich symbol. Nadzwyczaj dumny z tego największego dokonania uczelni ostatnich czasów  Ryszard "Tomrich" Górecki. Na zamkniętym posiedzeniu Senatu UWM rektor demonstrował pozycję "na Małysza" i jej zalety dla rozwoju mięśni czwórgłowych. To dzięki niemu o tej epokowej zmianie głośno w mediach UWM i poza nim. Gazeta Wyborcza pisze nawet o szoku kulturowym. Widocznie jednak miał niebieskie kalesony w białe paski.


W ramach wdrażania rozwiązania nowym znakiem oznaczono już Główny Toi Toi i Centralne Szalety.







sobota, 11 listopada 2017

Logo-rrhea!

Odsłuchajcie Państwo pierwszego materiału dźwiękowego ze strony radia UWM FM. 

Bije rekordy. Operuje emocjami bez gramatyki i logiki. Czy on miał tak zawsze, czy tylko teraz?
Górecki mówi: "I studenci się nawet bardzo cieszą i mówią: takie piękne logo!"; "Działania logowe" - wielki słowotwórca. Czy wszyscy rektorzy są tacy infantylni, czy tylko ten? Janusz mowy polskiej.

Oświadczenie Piotra Obarka

Do redakcji wpłynęło oświadczenie Piotra Obarka o następującej treści:

W związku z ostatnimi wypowiedziami Rektora UWM prof. Ryszarda Góreckiego na temat przyczyn zmian logotypu UWM, kłamliwie insynuującymi moją odpowiedzialność za koszty i problemy organizacyjne związane z wprowadzeniem nowego logotypu
oświadczam, co następuje:
  1.       Od końca 2014 r. rektor Górecki prezentuje wyjątkowo negatywną postawę  wobec mojej osoby,  eskalując   mobbingowe   działania deprecjonujące moje osiągnięcia zawodowe i artystyczne. 
  2.      Od tego czasu z inicjatywy rektora Góreckiego próbowano bezskutecznie pozbawić mnie najpierw stopnia doktora, potem prawa wykonywania zawodu, a następnie  doktora habilitowanego. 
  3.      Od 2014 r. wielokrotnie zwracałem się do rektora Góreckiego o zaprzestanie naruszeń moich praw autorskich zarówno do logotypu jak  i godła UWM. 
  4.        Pod koniec 2016 roku, po bezprawnych działaniach plagiatujących moje logo przez Studio Kreacja ze Śremu działające na zlecenie UWM, kierując się dobrem Uniwersytetu wystąpiłem z inicjatywą rozmów ugodowych, których celem było doprowadzenie do przestrzeganie prawa przez UWM i zażegnanie konfliktu. 
  5.  Negocjacje ugodowe zostały zerwane przez UWM, a sprawa obecnie rozpatrywana jest przez prokuraturę, która uznała mnie za pokrzywdzonego.
W świetle powyższego oświadczam, że nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za koszty wprowadzanych przez rektora Góreckiego zmian symboli i insygniów uniwersyteckich. A wszelkie działania w tym zakresie są efektem wcześniejszych  decyzji rektora Góreckiego, który już w 2015 roku podjął decyzję o modyfikacji  logotypu mojego autorstwa bez mojej wiedzy i aprobaty.


Jako komentarz - UWM dokłada wszelkich starań, żeby udowodnić, że nie jest w stanie samodzielnie czegokolwiek dokonać. Tym razem przejawem tego zjawiska jest wymiana logo stworzonego wewnątrz UWM, ponieważ jego autor nie zalicza się do osób upatrujących swej kariery w obfitym wydzielaniu wazeliny dla przyjemności profesora Góreckiego. Niedosyt tej substancji doprowadził do tego, że rektor osobiście wypisuje peany na własną cześć pod pseudonimem "tomrich". Czy nie mamy do czynienia z jakąś absurdalną skrajnością? Uczelnia oraz pośrednio społeczeństwo będzie ponosić koszty nienawiści rektora do Piotra Obarka. 

Osobowość rektora Góreckiego przejawia się karykaturalnymi zachowaniami, które są kopiowane i wzmacniane przez otoczenie. Długofalowym i wyraźnym efektem jego działań jest spadek notowań uczelni i brak osiągnięć naukowych porównywalnych do wielomiliardowych nakładów państwa ponoszonych na rzecz UWM.

"Dzień świra" na UWM


Mój kolega, absolwent ART, zawsze twierdził, że jego Alma Mater to dom wariatów. Ilustrował to barwnymi historyjkami. Jak nie przyznać mu racji słuchając wynurzeń czołówki intelektualnej UWM na temat  symbolu kupy powstałej w wyniku destrukcji liter UWM? Czy Senat UWM nie wygląda na zbiorową terapię prowadzoną przez najbardziej dotkniętych pacjentów. Jest chyba taka metoda diagnostyczna polegająca na badaniu z czym się kojarzą pacjentom obrazki? Czy to nie jest eksperyment badawczy, zorganizowany przez profesora Wiesława Bieńkuńskiego z Akademii Pedagogiki Specjalnej, członka komisji? Dla mnie wszystko na  to wskazuje.

W obliczu fatalnego wyniku kategoryzacji UWM zajmuje się znakami magicznymi. Czy to jest normalne? Może lepiej wynająć jakiegoś szamana?


Gadają zupełnie jak von Nogay o obrazku kury.




Twórczość ludowa

Na Facebooku UWM pojawiło się wiele komentarzy na temat nowego logo Tomricha. Poniżej jeden z nich. Na Litwie toalety damską i męską rozróżnia się trójkątami postawionymi na boku lub wierzchołku.


piątek, 10 listopada 2017

Toi toi - gigant i szalety

Jak się Ustyjańczuk z Przyborowskim za coś wezmą to jest efekt. Cytuję poniżej dzieła z eGazety UWM.

Toi Toi gigant w stylu klasycystycznym


Centralne szalety.










Logo w kształcie nawalonego misia

Nowe oznaczenia kibli w UWM
UWM ma nowe logo. Przedstawia Tomricha  modlącego się w Urzędzie Gminy w Stawigudzie po łacinie na zebraniu poświęconym perspektywom rozwoju. Tomrich zakrzyknął, że oddał życie uniwersytetowi, padł na kolana  i następnie zaczął "Pater Noster...". Taki obraz nakreślił jeden z uczestników tego spotkania. Widzowie biją się w pierś, że to autentyk. Próbek wydychanego powietrza nie pobrano. Autor logo jednego gumofilca założył Tomrichowi tyłem do przodu. Oba z innych par.

Ja dopatruję się w tym logo Tomricha pochylonego nad klawiaturą, wpatrzonego w monitor w czasie tworzenia kolejnego wpisu mówiącego o jego historycznej roli we wszechświecie oraz marności wszystkich pozostałych istot ziemskich i nieziemskich.



Logo na miarę ich możliwości. Po co ono jest?