W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

czwartek, 20 sierpnia 2026

Try w jednym

גרויסעשישקי - Grojseszyszki. czy jest to dzielnica, lub enklawa dla VIPów na Litwie? 

Tak o tym moim wynalazku wypowiedział się Claude AI "Tak, to ma sens! "Grojse szycha" — wielki ważniak. Brzmi jak litewskie słowo, ale to czysta jidyszeria. Międzynarodowy żart: polska składnia, jidysz semantyka, litewska fonika.



sobota, 15 sierpnia 2026

Mądremu biada


Podręcznik hydrotechniki każe pruć dolinę pod koryto obiegowe, stawiać filary i lać beton. Inżynier włącza logikę.

Mój dawny Szef — geodeta i informatyk. Kiedyś robotnik zapytał go na budowie: „Panie Andrzeju, po co kopać naokoło? Nie można po kawałku?”. Andrzej nie wyśmiał chłopa. To dowodzi geniuszu. Zrobił patent PL 207406 B1.

Zasada jest prosta: elastyczny próg powłokowy budowany modułowo wprost w nurcie. Zero niszczenia brzegów. Zero wyburzeń w terenach zurbanizowanych. Zero kopania tymczasowych kanałów na rzece.

Działa. Zabezpieczyło chłodzenie w Elektrowni Połaniec.

A Warszawa? Temat spiętrzenia Wisły w stolicy leży od lat. Nikt go nawet nie tyka. W podręcznikowym podejściu to 4 miliardy złotych, lata rozkopów i paraliż miasta. Andrzej policzył to swoją technologią: 100 milionów i 1 rok roboty.

Przetargu nikt nie ogłosi. Kiedyś podrzucałem ten temat politykowi z pierwszych stron gazet. Rozłożył ręce: woli politykę, a w swoich szeregach nie ma nikogo, kto udźwignąłby taki temat. Dziś (jako wicedyrektor) zarządza prowincjonalnym WORD-em. A taki elitarny jest.

System woli paraliż lub chociaż zagrożenia, niż realne rozwiązania tańsze o 97%. Urzędnik potrzebuje starych norm i grubych miliardów, a polityk – bezpiecznego stołka.

Zero marnotrawstwa trafiło na maksimum Marnotrawstwa. Patent jest w publicznej domenie. Tylko, kto będzie przy tym powszechnym ogłupieniu w stanie go wykorzystać?

Kto ma wiedzieć, kim Pan jest, ten wie. Szacunek, Szefie.


środa, 12 sierpnia 2026

Taki mamy klimat


 

Taką rozmowę miałem z Rzecznikiem Prasowym Urzędu Miasta. Wiersze poprzedzone '>' to moje pytania. Reszta to odpowiedzi rzecznika. Pytając go użyłem sztucznej inteligencji. Odnoszę wrażenie, że Pan Rzecznik również pisał swoją odpowiedź z jej wykorzystaniem. Pogrubiony fragment jest bezczelną dydaktyką, charakterystyczną dla tych narzędzi. Zamiast odpowiedzieć na pytanie - poucza.


Dzień dobry,

W dniu 2026-07-30 o 19:41, Wiesław Poszewiecki pisze:
>     Czy Urząd Miasta Olsztyna rozważa wdrożenie lub oficjalną promocję
>     cyfrowych narzędzi do geolokalizacji zagrożeń ze strony dzikiej
>     zwierzyny w czasie rzeczywistym – na wzór istniejących platform
>     obywatelskich (np. rozwiązania /zwierz.org <http://zwierz.org>/)?

Nie prowadzimy w tej chwili prac ani analiz dotyczących wdrożenia lub
oficjalnej promocji cyfrowych narzędzi służących geolokalizacji zagrożeń
związanych z obecnością dzikiej zwierzyny w czasie rzeczywistym, w tym
rozwiązań funkcjonujących na zasadach analogicznych do wskazanego w pytaniu.


>     Czy Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego analizował
>     możliwość odłowu i wyposażenia przewodników watah (loch) w nadajniki
>     GPS/GSM w celu publikowania ich bieżącego położenia na mapie
>     miejskiej dla ostrzeżenia mieszkańców?

Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Olsztyna
nie analizował możliwości wyposażania loch w nadajniki GPS/GSM. W tej
chwili nie są prowadzone prace w tym zakresie.


>     Jakie konkretne, wykazujące mierzalną skuteczność procedury zostaną
>     wdrożone w najbliższym czasie przez Zarząd Miasta, aby realnie
>     podnieść poziom bezpieczeństwa w Olsztynie?

Jest szereg działań, których cel to ograniczenie zagrożeń związanych z
obecnością dzików na terenach zurbanizowanych. Podstawą wszystkich są
obowiązujące przepisy oraz kompetencje poszczególnych organów i służb.
To m.in. bieżąca współpraca ze Strażą Miejską (Eko Patrol) oraz analiza
zgłoszeń mieszkańców i miejsc występowania dzików w celu identyfikacji
obszarów wymagających szczególnego monitorowania.

Należy pamiętać, że Olsztyn jest miastem, w którego granicach
administracyjnych znajduje się jeden z największych kompleksów leśnych w
Polsce. Stanowi naturalne środowisko bytowania dzikiej zwierzyny, która
okresowo przemieszcza się na tereny zurbanizowane, przede wszystkim w
poszukiwaniu łatwo dostępnego pożywienia.
Ponadto nasze miasto nie jest objęte obwodem łowieckim, w związku z czym
na jego terenie nie prowadzi się gospodarki łowieckiej.


wtorek, 11 sierpnia 2026

Tydzień Konia

 Kanał Zero postanowił świętować bieżący tydzień jako Tydzień Konia. 

Głos Słowika opisuje końskie dokonania. Okazuje się, że kancelaria Konia świadczyła usługi jednocześnie dla: dwu firm Foki, Polnordu i Prokomu. Nie mógł się dogadać z Krauzem, aby płacił mu całe wynagrodzenie? Może łączna kwota byłaby i dla Krauzego rażąco wysoka? Obecnie w każdym z podmiotów jest odcisk końskiego kopyta. Tego znanego Konia. No, ale prawo się teraz rozumie ukośnie. 

Słowik nie ma racji nadając na Prokom Software. O ile ja się orientuję w biznesie tamtych czasów, to w tej transakcji uczestniczyła spółka Prokom Investment. Dlatego uważam, że Słowik pomylił się kardynalnie i cały jego materiał nie jest wart funta kłaków. To jest przyczyna, dla której go przytaczam na moim blogu o z zbliżonej wartości.



piątek, 7 sierpnia 2026

Puściły zawory

 Adam Michnik to kolejny przykład polskiego banderowca. Podjął się roli podjudzania Ukraińców przeciw Polakom. Miał rację Kisiel pytając retorycznie, czy Adam Michnik to wielki umysł. Teraz pojawia się drugie pytanie. Czy Adam Michnik to umysł zdegenerowany? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie zdecydowanie przecząco,


 

czwartek, 6 sierpnia 2026

Zdziecinnienie czy zdziczenie?

 Odnoszę wrażenie, że Urząd Miasta z powodu zdziecinnienia sugeruje, że część mieszkańców zdziczała. "Folwark zwierzęcy" Orwella.

 

Olsztyn promuje się dzikami. Całość kampanii, element której stanowią billboardy, rozmieszczone w różnych częściach miasta, to koszt ok. 50 tys. zł.  Można o tym przeczytać na portalu olsztyn.com.pl


wtorek, 4 sierpnia 2026

Me-galloman

 Lecz wtenczas panowało takie oślepienie,
Że nie wierzono rzeczom najdawniejszym w świecie,
Jeśli ich nie czytano w francuskiéj gazecie.

A. Mickiewicz.

Zwracam uwagę na akcent w słowie "francuskiéj". To nie jest mój błąd. Tak był napisany ten fragment w oryginale, chociaż nie służył do wyśmiewania me-gallomanii. Tak się po prostu pisało. Teraz to się przydało.



Pasą się

 Algorytmy AI przyszły na popas. Uzależnienie?



Osiołki

 Osiołki! Jak nie kochać tych wspaniałych stworzeń?!




środa, 29 lipca 2026

Jak zostałem gorylem

Leniwiec - to zwierzę było w młodości moim ideałem. Podobały mi się jego powolne ruchy. Lubiłem też wisieć na drzewie. Byłem samotnikiem. Stado - to nie dla mnie. Jeśli chodzi o odżywianie to bliski doskonałości był koala. Eukaliptus - wspaniały smak,  zapach i wrażenia dodatkowe. Używka w roli pożywienia. Natura pokazała, że można być ciągle nawalonym bez szkody dla zdrowia.  Koala to hippie świata zwierząt. Aż dziwne, że to ludzie, a nie australijskie niedźwiadki stworzyli muzykę psychodeliczną.

Życie potoczyło się inaczej i w pewnym momencie konwenans wziął nade mną górę. Skończyłem studia, zacząłem pracować. Wymarzona ścieżka zupełnej abnegacji na zawsze została dla mnie zamknięta. Pogrążyłem się w pracoholizmie.

W 1991 roku byłem kierownikiem Zakładu Informatyki na WSP.  To było miejsce bliskie ideału, bo jak wiadomo, jest on strukturą algebraiczną. Lubiłem je i ludzi tam pracujących. 

Do Olsztyna przyjechał Papież. Z racji zajmowanego stanowiska i umiejętności obsługi urządzeń powierzono mi pracę w centrum prasowym, mieszczącym się w budynku na Głowackiego. Dostałem plakietkę, którą ochoczo przywiesiłem sobie na szyi. Biegałem tu i tam. Pewnego razu przechodziłem
przez ulicę koło budynku DOKP (obecnie Urząd Marszałkowski, a jeszcze wcześniej Rejencja i Gestapo). Po obu stronach były tłumy ludzi.  Dowodzący policjant przyjrzał się mej plakietce,  coś sprawdził przez radiotelefon, kiwnął głową i gestem ręki pozwolił mi przekroczyć linię szpaleru. Za sobą usłyszałem pełne podziwu dla mnie słowa - "Zobaczcie - goryl!".




Bez fanfar

Wczoraj była piąta rocznica pojawienia się niewidzialnej ręki na osiedlu. Napis wykonała zgodnie z PN‑80/N‑01606.



niedziela, 26 lipca 2026

Wieczorek dekomunizacyjny

 W Leningradzie sekretarzem studenckiej POP PZPR był Wiesiek. W erze dekomunizacji zorganizował "Wieczorek Dekomunizacyjny". Czołowym punktem programu było jedzenie legitymacji PZPR. Wiesiek zamówił u Bliklego ciasteczka w tym kształcie. 

Jednak nastąpił "cud"

 PiS się rozmnożył przez podział, a nie jak marzyli jego wrogowie w wyniku aktu seksualnego. 

czwartek, 23 lipca 2026

Przerwa na reklamę

STOWARZYSZENIE ROZBÓJ PLUS vel «КРЫША» NOWOŚĆ · GŁÓWNA USŁUGA LIKWIDACJA PAŃSTW hurt · detal · rozbiór — pod klucz Kompleksowo. Dyskretnie. Z fakturą VAT. Drobnica (mienie, konkurencja, dowody) — na życzenie. PROMOCJA · DRUGIE PAŃSTWO −50% ☎ 0-800-ROZBÓJ · zaliczka bezzwrotna „Nasza krysza — Twój spokój.” Stowarzyszenie nie odpowiada za skutki, w tym za likwidację Zleceniodawcy oraz jego państwa. Członkostwo PLUS wymagane. Rozbiór na raty. Tuum Nostrum Est · EST. MMXXV.

wtorek, 21 lipca 2026

Szkoda

 Szkoda, że Jarek już nie prowadzi "Prezydentów i premierów". Teraz sytuacja nabrała dynamiki, dzięki której audycja prowadzi się sama. Ujawniły się różnice w poglądach, bo na przykład Leszek Miller wyszedł już z polityki i nie baczy na kontekst interesu swej partii. Wali z grubej rury.  Wystarczy tylko moderować. Swoją drogą, Bielecki nigdy mi nie leżał. Za naiwny, jak na premiera. Dobrze sobie daje radę w osobistej karierze, ale wielka polityka go przerasta. W innym fragmencie tego programu, wyzywa ludzi tanimi numerami o 'pożytecznych idiotach'. Przy tym nie potrafi powiedzieć tego po polsku, mówi po angielsku (useful idiot) próbuje (żałośnie) po rosyjsku (дурак zamiast полезный идиот). Nie pamiętam, aby prezentował kiedykolwiek formę intelektualną adekwatną do zajmowanego stanowiska. Taki "pożyteczny geniusz" korporacji konsultingowych dotknięty postępującym zwałęszeniem. Szkoda, że był premierem. Z drugiej strony, szkoda, że premierem nie był Paweł Kowal. Byłoby jeszcze mocniej, chyba że Miller nie przychodziłby na odcinki, w których występuje Kowal. Byłoby widowisko jak w Colosseum. Lwy nie byłyby potrzebne.



niedziela, 19 lipca 2026

Bez narzucania wniosków

 Młody człowiek opowiada o Rosji ze znawstwem przedmiotu. Wnioski zostawia widzowi. Nie są one tak optymistyczne, jak je widzą łysi. Mogliby zaczerpnąć rozumu od tego niedogolonego i rozczochranego chłopaka. Łysina nie zawsze oznacza głęboką wiedzę, ale za to bardzo często towarzyszy jej nadmierna pewność głoszonych opinii. Wywiad (jak to u Rymanowskiego) ciekawy. Kto nie ma czasu, by słuchać, może poprosić Gemini AI o streszczenie, podając mu link materiału.