W logo prawda jest ukryta. Są to cepy u koryta. Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina
wtorek, 25 sierpnia 2026
Wernisaż w Żoślach.
22 sierpnia byłem w Żoślach na Litwie na wernisażu wystawy gobelinów mojej mamy Walerii Romanowskiej. To wieś parafialna z niezwykłymi mieszkańcami. Takie litewskie Wilkowyje. Wystawę wymyśliła kuzynka Siuzana Dalibagiene. Zorganizowało ją Centrum Kultury w Żoślach. Na początku (jak u Hitchcocka) wystąpił zespół ludowy Verpeta. Potem było coraz goręcej.
Poducha z posłankąViliją Targamadze.
Były tańce ludowe. Potem laudacje. Miałem przygotowane różne pomysły. Koncepcja troszkę się zmieniła pod wpływem zdarzeń, natomiast pojawiły się nowe pomysły i udało się nad wszystkim zapanować. Rzeczywistość okazała się ciekawsza niż się można było spodziewać. To pierwsza wystawa tych gobelinów i od razu zagraniczna. Sale wystawowe Centrum nabrały życia. Dopiero na dużych ścianach widać było urok tych dzieł. Gobeliny przemówiły pełną piersią. Wystawę zaszczyciła poseł Parlamentu Litwy, Pani Profesor Vilija Targamadze. Sprowadziła się do Żośli już będąc politykiem i uczoną. Jak mówi - przykleiła się. Żośle w jej przypadku to odwrócone Wilkowyje. Ona pojawiła się tam w rozkwicie swej kariery. To tak na razie, na gorąco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.