W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

piątek, 6 listopada 2015

She overdid

Jest powiedzonko "flattery will get you nowhere". To chyba jednak nie dotyczy Góreckiego. W UWM praktykowany jest inny zwyczaj - "flattery will get you everywhere". W publicznym płaszczeniu się  można przesadzić. Uznała, że rektor ma rację, że trzeba sobie pomagać i pomaga mu podpowiadając co trudniejsze słowa. Он стар, он очень стар - он суперстар.



czwartek, 5 listopada 2015

Ruszyła maszyna po szynach ospale

Jego łapczywość eRektor zaczął organizację własnej reelekcji. Już nie jest "skutecznym senatorem" to chce jeszcze pozostać "dobrym rektorem". Najwyraźniej się śpieszy bo "czas nagli".



Oj majestat niesamowity! A tu odtrutka na tego nudnego bufona. Też o lokomotywie.



środa, 4 listopada 2015

Plany wydawnicze

W związku z Jubileuszem 50000 postów informuję Państwa, że redakcja będzie nadal interesowała się losami kortowskiego królestwa. Duża ilość materiałów pójdzie w okresie największej oglądalności, t. zw. prime time. Będą to okolice wyborów w UWM, które jak wieść gminna niesie mają się odbyć w styczniu, ponieważ rektor na różne sposoby "robi pod siebie" i przenosi wybory na dogodny dla niego okres z powodu przekroczenia przez siebie wieku emerytalnego w dniu 15 lutego 2016.

 Górecki rządzi UWMem przy pomocy marionetek - bezwstydnych marionetek z Senatu UWM.  Marionetki - wasz król jest nagi.

Komentarzem do sposobu zarządzania UWMem niech będzie bardziej współczesny klip o marionetkach. Dream Theater "Master od puppets". Brakuje w nim odcienia groteski, ale nie można mieć wszystkiego.  Podobno na ich koncerty przychodzą ludzie z innych grup i przyglądają  się obgryzając palce. Słyszałem to od dyrektora sprzedaży wytwórni EMI (obecnie Warner). Dźwięki z piekieł.



Jubileusz

Dziś nastąpiła historyczna chwila 50000 odsłon mojego bloga. Dziękuje wszystkim czytelnikom. Będę się starał trzymać pion i poziom.


Mocy dla wszystkich naszych przyjaciół życzy Poducha.


wtorek, 3 listopada 2015

e-Estończyk

Na antenie piorunującej rozgłośni Radia Olsztyn wkrótce będzie można posłuchać, jak rozmawiam o moim drugim obywatelstwie, wirtualnym - estońskim. 27 października 2015 zostałem e-Estończykiem.  To hymn mojej nowej ojczyzny.



Zapraszam do wysłuchania audycji. O ile dobrze pamiętam to w trakcie rozmowy użyłem makaronizmu - "ekspertyza". Chodziło mi o biegłość,   a nie ekspertyzę w polskim znaczeniu tego słowa. Przepraszam czytelników bloga  i słuchaczy Radia Olsztyn.

Mały kraj bez zasobów szuka swojego miejsca w globalnej gospodarce. Posiada najlepszą infrastrukturę informatyczną, którą sprzedaje w postaci e-obywatelstwa. Wirtualna Estonia to pierwsze wirtualne państwo na Świecie. Państwo, które nie ma granic.

A tu interesujące fakty o Estonii.
1. Darmowy transport publiczny w Tallinie. To okazuje się przekłada się na wzrost gospodarczy.
2. Głosowania on-line od roku 2005 we wszelkich wyborach.
3  Bezpłatny dostęp do szerokopasmowego Internetu w bibliotekach, bankach i na pocztach
4. Zawody w noszeniu żon. Estończycy są mistrzami w tym sporcie. Konkurują z Finami. Nagrodą jest piwo o masie równej żonie.
5. Architektura Tallina. Miasto w wielu miejscach zachowało średniowieczny charakter. Pewnie z powodu temperatury się zamroziła.
6. Wynalazki estońskie - Kazaa,Skype
7. Śpiewająca rewolucja. Rewolucja masowych śpiewów była estońskim odpowiednikiem innych rewolucji w krajach byłego bloku wschodniego. W śpiewach tych uczestniczyło powyżej 300 tysięcy uczestników. Nieźle, jak na kraj z 1,5 mln mieszkańców. Myślałem, że takie rzeczy zdarzają się tylko w baśniach.
8. Żona prezydenta świetnie jeździ na wrotkach. Brała udział w maratonie wrotkarskim w Berlinie i zajmowała niezłe miejsca.
9. Premier również jeździ w zawodach wrotkarskich.
10. Na zamarzniętym jeziorze dobywają się zawody łyżwiarskie z 30 tysiącami zawodników.

O niektórych z tych faktów jest poniższy film





Abecadło

"ABC czytane wspak
brzmi znajomo – CBA
"

            Abecadło

Abecadło do mnie wpadło
bo się w głowę pukło
i zabrało wór papierów
szmat drogi się tłukło

Abecadło do mnie wpadło
na kanapie siadło
i cukierków jeść nie chciało
uważnie słuchało

Poniżej widowisko słowno-muzyczne ułożone z tych liter.
Filmiki są urocze. Radzę obejrzeć.


niedziela, 1 listopada 2015

Obywatelka Romanowska

29 października 1966  roku moja mama organizowała jubileusz 20-lecia bartoszyckich bibliotek.Była wtedy kierowniczką biblioteki powiatowej. Wśród gości był Władysław Ogrodziński, ojciec Wojciecha - dziennikarza Radia Olsztyn.



Można sobie o tym przeczytać pod tym linkiem.
Pamiętam wiele nazwisk z tego okresu. Katarzyna Junko - ulubiennica mojej mamy, Józef Jacek Rojek uczył mnie posługiwać się aparatem fotograficznym.
Biblioteka mieściła się w tym budynku.



Mama często jeździła "w teren", a ja komunikowałem się z nią przy pomocy rysunków na biurku i telefonu. Telefon biblioteki - 189 a nasz - 612. Kiedyś zrobiłem rysunek, przedstawiający dwie osoby wypychające z błota Nysę z Powiatowego Domu Kultury. Podpis głosił "moja mama pracuje w terenie".


Zdjęcie z epoki.  Podpis na odwrocie - "podczas pełnienia obowiązków służbowych".