W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

czwartek, 10 listopada 2016

Rozwój metody badawczej - hash Poduchy

Jak wspominałem, odkryłem metodę analizy porównawczej tekstów, pozwalającą na postawienie hipotezy, że dwa teksty w różnych językach są przekładem. Pomysł zasadza się na obliczeniu funkcji charakterystycznych obu tekstów i ich porównaniu. Czym jest funkcja charakterystyczna? To jest "wyciąg" z tekstu, zawierający jedynie cyfry. Taki "hash Poduchy" - poduchan. Na przykład taki:
436436125041543614354361435152435153436143543614354361153155.
Bierzemy oba teksty i porównujemy ich funkcje charakterystyczne.  W trywialnym przypadku oba poduchany pasują do siebie w 100 procentach. Czasami tłumaczone teksty są zlepkiem innych. Różnice mogą wynikać z również z niedokładności przekładu, lub różnic w składni. Zbieżność poduchanowa  z tych przyczyn nie będzie idealna. Trzeba będzie zastosować algorytmy stosowane w genetyce, aby szukać podciągów. Efektywność metody może wzrosnąć jeśli liczby z tekstu rozdzieli się spacjami. Otrzymamy ciągi, które będzie łatwiej dopasować przy zaistnieniu różnic. Będziemy porównywać nie cyfry, a liczby.
Zmodyfikowany poduchan wyglądać może wtedy tak:
436 436 1 2 50 415 436 1 435 436 1 435 152 435 153 436 1 435 436 1 435 436 1 153 155.



środa, 9 listopada 2016

Eureka!

Zastanawiałem się niedawno, jak stwierdzić, czy dwa teksty w różnych językach (bez znajomości tych języków) są wzajemnymi przekładami. Otóż mam dla poszukiwaczy przekładów pewną sugestię. Z badanych tekstów należy wypisywać po kolei cyfry. Dla przykładu, w przypadku tekstów prawnych, cyfry bardzo często oznaczają: numery przepisów, paragrafów i daty. Są bardzo istotne semantycznie.
Jeśli języki mają podobny szyk wyrazów w zdaniu, to metoda ta pozwala na skuteczne sprawdzenie faktu przekładu. Są języki, w których szyk zdania różni się istotnie od naszego. W języku indonezyjskim dla przykładu na początku zdania znajdują się wyrazy najważniejsze.   Tym niemniej, jeśli w zdaniach znajduje się co najwyżej jeden ciąg cyfr, to "cyfrowa" metoda poszukiwania przekładu daje też dobry rezultat.

Metoda ta pozwala na automatyczne znajdowanie tekstów w różnych językach, które mogą być przekładami. Do poszukiwania takich tekstów można używać algorytmów, stosowanych w genetyce.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Wszystko "na p"

Dostałem polecenie zrobienia zakupów. Wszytko "na p":
1.papierosy
2.pomidory
3.pasztet
4.piwo
5.paluszki
Pięć też jest "na p".

Gdybym zapomniał to sobie obejrzę spis ze smartfona.

niedziela, 6 listopada 2016

Wkurzył się

Jeśli by ktoś z Państwa sądził, że ten film oddaje stan moich emocji, to się myli. Proszę się o mnie nie martwić. U mnie trwa radosny nastrój wyczekiwania na to, co jeszcze władze UWM-u wywiną. Troszkę mi dokucza fakt, że chciałbym kogoś pochwalić, bo to bardziej podnosi na duchu. Kilku z opisywanych ludzi ma oczywiście też swoje zalety. Poza tym, pochwała na łamach p.o.Duchy mogłaby ściągnąć na osoby chwalone anatemę. No cóż, uprawiam zjadliwą satyrę i to nie mieści się w gatunku.

Jednak nie mogę się powstrzymać od pochwały Wydziału Weterynarii, a szczególnie ich talentów dydaktycznych. Absolwenci są bardzo dobrze przygotowani. Moje psy zawdzięczają im długie życie. Nie raz dzięki nim wyszły spod łopaty. W ogóle jako ssak domagam się równouprawnienia ze zwierzętami i prawa wyboru formy opieki zdrowotnej. NFZ lub weterynaryjnej.


sobota, 5 listopada 2016

Studenci UJ się bawią

"...Kiedy mordę zaś otworzy, prostym chamem ze wsi jest. ..."
Bywają i tacy dziekani i rektorzy. Wcale nierzadko.  Nie tylko na UJ. 


A tu rosyjski oryginał:


czwartek, 3 listopada 2016

Spodobało się

Zadziwiające rzeczy dzieją się z twórczością Piotra i Mateusza Obarków. UWM-owi "nie podoba" się jego logo (autor Piotr Obarek) dlatego robią logo bardzo do niego podobne, a Newsweekowi spodobał się plakat Mateusza Obarka, dlatego lisie czasopismo przywłaszczyło sobie jego pomysł. Mateusz pomstuje:


Ten malutki ludzik u dołu ma na plecach logo firmy Mateusza Obarka "Gravite". Robot - zabójca oznaczony jest logiem lisiego tygodnika - Newsweek. Newsweek - niby taki europejski a ma kłopoty z rozumieniem cudzej własności. Może po prostu to mocno poperfumowana dzicz?