W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

sobota, 28 lutego 2026

Olejnik w szponach trumpistów

Syn Larry'ego Ellisona, szef Paramount, która chce kupić Warner Brothers spółkę matkę  TVNu  podobnie jak jego ojciec Larry Ellison to paskudny trumpista. Niedługo szefen TVN może się okazać Daniel Obajtek. Jacek Kurski raczej chyba odpada bo jego lubi chyba tylko on sam. Płacz i zgrzytanie zębów w USA będą olbrzymie bo Warner to właściciel największej prodemokratycznej i antytrumpistowskiej stacji - CNNu. 

 Jest spore zagrożenie, że strategiczna polska spółka TVN (czy jakoś tam) zostanie przejęta przez trumpistów. Transakcja jest ciągle zagrożona przez regulacje stanu Kalifornia. Po to, aby ją przeprowadzić może być konieczne przeniesienie spółek Paramount i Warner Brothers do Teksasu, co może zająć nawet tydzień. Do Teksasu przeniosła się kiedyś spółka Oracle, należąca do Larry'ego Ellisona. Biznesowy klimat Kalifornii jej nie odpowiadał. Może być tak, że jaki ojciec, taki syn i David Ellison przerejestruje spółkę Paramount.

Widzowie TVNu się popłaczą, a nie powinni, bo to korzystne dla ich zdrowia.  Natomiast TV Republika może nadal psuć krew swoim widzom. Tym niemniej może tak się stać, że straci widownię na rzecz neo-TVNu. Polsat skorzysta bo będzie ucieczką dla uchodźców z TVNu. 

To zemsta przyrody za robienie pod górę Kanałowi Zero. Karma wraca błyskowicznie. Ciekawe, jak Premier będzie ratował strategiczną spółkę. 

środa, 25 lutego 2026

SMS z Pałacu Prezydenckiego

 Z Pałacu Prezydenckiego nadszedł SMS, który informuje, że nominację profesorską odebrała Pani Teresa Leyk. Poducha gratuluje. Moją uwagę na tę osobę zwróciła jej postawa w kilku sytuacjach. Dla przykładu, protestowała wraz ze studentami przeciwko ustawie Gowina. Jako jedyna uczona UWM zrobiła to oficjalnie. W innych uczelniach te protesty były większe. Od ciekawego miejsca zaczęła swą karierę polityczną. Unia Pracy Ryszarda Bugaja i Aleksandra Małachowskiego to bardzo dobry początek. Ciekawa postać.

sobota, 21 lutego 2026

Kontuzja Kamili

 Kamila Sellier miała na Olimpiadzie poważną kontuzję. O Kamili pisałem dawno, dawno temu bo miała najdłuższy i najpiękniejszy warkocz w polskim short-tracku. Nosiła wtedy nazwisko Stormowska. W maju 2025 wyszła za mąż za Francuza, którego spolonizowała. Oboje są zawodnikami Stoczniowca. Wcześniej Kamila był zawodniczką drogiego memu sercu Orła Elbląg. Ciężko... Trzymajmy kciuki za jej zdrowie!

Kamila doszła ze mną na szczyt. Tarnica 2009


środa, 18 lutego 2026

Hipoteza Poduchy

 Wiele jest zjawisk, które mogłyby potwierdzić moją tezę, że rząd zwariował. Bardzo niepokojących. Dla przykładu - wniesienie pod obrady Rady Bezpieczeństwa we wrześniu problemu rosyjskich dronów i zniszczonego dachu w Wyrykach. Samo odwołanie się do Rady Bezpieczeństwa to wchodzenie na teren, gdzie Rosja jest znacznie mocniejsza. Inne kraje musiały być zdumione, że na to forum wniesiono sprawę, która z ich perspektywy była błaha. Mają dużo większe problemy. Obrazu dopełnił fakt, że ten dach zniszczył NATOwski, sojuszniczy myśliwiec. Czy można głupiej wpaść?

Okazało się niedawno, że rząd powołał zespół do dochodzenia reparacji od Rosji za II Wojnę Światową i inne krzywdy jakie spotkały nasz kraj. Ten krok jest skrajnie głupi wobec zaniechania dochodzenia reparacji od Niemiec. To idealny motyw dla rosyjskiej propagandy do pokazania w jakim stopniu polski rząd zwariował. Co budzi moje obawy to fakt, że takie pomysły mają swoje konsekwencje. One są przetwarzane przez mózg Putina i niewątpliwie mogą wpłynąć na jego decyzje. On może wnioskować, że Polską rządzą głupi degeneraci. Nie wiem, czemu nasze mądrale podjęły ten temat, ponieważ nie da się tych "reparacji" wyegzekwować. Natomiast może to wzmocnić kremlowski obóz reprezentowany przez Karaganowa, który otwarcie nawołuje do ataku jądrowego na Europę. Nie rozumiem, dlaczego polski rząd się stara, aby ten atak rozpoczął się w Polsce. Czy rząd Tuska ma pretensje do Rosji, że przegnała z Polski Niemców i dlatego rozważa czy nie zażądać od niej reparacji?

Powtórzyłbym za Chiraciem "polski rząd stracił okazję aby milczeć". Tym bardziej, że nikt go do tablicy nie wywoływał.

Rządy lewicowo-liberalne są z kadencji na kadencję coraz głupsze. Każdy cykl porażka-zwycięstwo powoduje coraz większy idiotyzm tej grupy. Wygląda na to, że wstrząs i obawa porażki eliminuje ludzi mądrych z tej strony sceny politycznej. Tak jakby ktoś wstrząsał jabłonką i odpadały najdojrzalsze owoce. Kto się będzie pakował do gry,  której regułą jest furia zdziecinniałego premiera? Tylko ten, kto nie ma alternatywy.

poniedziałek, 16 lutego 2026

Jak wykańcza nas głupota

 Ciekawie na temat SAFE wypowiada się gen. Rajmund Andrzejczak. Nie mówi na temat sposobu finansowania bo się na tym nie zna. Zauważa, że potrzebne jest dozbrojenie. To, co mają tylko Amerykanie już kupiliśmy. Zwrócił uwagę na to, że profilowanie armii pod potrzeby korpusów ekspedycyjnych USA w Iraku i Afganistanie nie sprawdziło się. 

Na marginesie. Już w latach 90 Amerykańska firma doradcza RAND Corporation stanowczo odradzała Polsce tę ścieżkę. To nie jest jakiś tam garażowy think-tank. Tam się wchodzi gdy ma się Nobla w potrzebnej dziedzinie lub znaczący dorobek. Ich analiza mówiła o tym, ze pomoc dla USA nie wpłynie na wartość bojową US Army, natomiast znacząco osłabi polski potencjał obronny. Co innego ganiać po pustyni Beduinów a co innego bronić się na terytorium Europy od dobrze wyposażonego i wyszkolonego wroga. Według ich zaleceń należało się najpierw uzbroić w kierunku największych zagrożeń, a dopiero potem brać się do dekorowania amerykańskich awantur w ciepłych krajach. Oni by sobie i tak poradzili. Ostatnie wypowiedzi Prezydenta Trumpa na temat roli współuczestników demolowania ładu w Iraku dowodzą głupoty podejścia polskiej polityki bardziej niż dobitnie. Nie tylko osłabiliśmy swoje zdolności obronne ale wysiłek naszego wojska trafił na pogardę Amerykanów i straciliśmy przyjaźń Irakijczyków  zaliczyliśmy hat-trick. To rzadka umiejętność poniesienia straty na każdym kierunku. Ponieważ do polskich elit dociera tylko pseudonauka więc ten raport nie znalazł odzwierciedlenia w polskim planowaniu strategicznym.

Jak twierdzi Andrzejczak, główne wyposażenie polskiej armii w roku 2018, gdy obejmował stanowisko Szefa Sztabu  było przystosowane do operacji w Iraku i Afganistanie. Sytuacja rozwinęła się więc w kierunku przeciwnym do rozumnego. Trudno odgadnąć czy uporczywe trwanie w głupocie uformowało mentalnie eksperta Polski 2050 generała Mirosława Różańskiego czy też on był od razu głupcem.  To jeden z przykładów ogólnego zjawiska ekspansji głupoty.

Andrzejczak nie kwestionuje programu SAFE od strony militarnej. To mu się chwali, że nie rzuca się wściekle na Tuska. Widzi w tym programie konsekwencję konieczności dostosowania armii do takiego teatru wojny, jaki widziany jest teraz. 

Ja widzę pewną wadę ze strony biznesowej. Skoro zakłada się t.zw. mechanizm warunkowości to nie ma pewności finansowania obronności, więc to jest bardzo ryzykowne i w tym miejscu niedopuszczalne. Ten SAFE to jest mniej więcej taka pożyczka, która może być wstrzymana z powodu nietrzeźwości pożyczkobiorcy. Tak nie można warunkować finansowania przedsięwzięć, od których zależy istnienie państwa. Uważasz, że spełniłeś kryteria, a oni ci nie wypłacili? Czy możesz odwoływać się do sądu jak już nie będziesz istnieć? 

Ta pożyczka to jest około 1000 Euro na obywatela. O wiele bezpieczniej byłoby wydać obligacje wojenne i zrobić narodową zrzutkę w tej formie. Pieniądze pojawiłyby się od razu. Własne pieniądze są bardziej elastyczne i nie będziemy musieli realizować celów nam niepotrzebnych lub wręcz szkodliwych. Jest jeden warunek, co do którego spełnienia mam poważne obawy. Naród jest już tak głupi i zdziecinniały, że po ogłoszeniu takiego programu wybuchłaby propagandowa wojna domowa i wzajemne oskarżenia. Około 4000 zł na łebka to nie jest wielka kwota w zestawieniu z majątkiem wielu. To jest poniżej płacy minimalnej. Może warto się ubezpieczyć? Bo jak przegramy wojnę to wszyscy stracimy wszystko. Emerytury, firmy, zatrudnienie. Księgi wieczyste pójdą w niepamięć. Wszystko to istnieje dopóki istnieje państwo. Przyjdzie nowe prawo i nowi właściciele. 

Ja bym był za obligacjami wojennymi. BGK może to obsłużyć, bo już coś takiego jest, ale "tylko" 3 mld zł, skierowanych na rynek wewnętrzny. Jako nabywcy obligacji bylibyśmy zainteresowani tym, że niekoniecznie nam się marzy możliwość utracenia wszystkiego, co mamy. To nie będzie tak, że tylko PiSowcy lub KOwcy stracą. Stracimy wszyscy wszystko.

Skoro już mamy brać kredyt to może lepiej wziąć od samych siebie i później otrzymać odsetki wyższe niż ten kredyt?

Skoro suwerenność państwa ma dosyć istotne znaczenie, a jego nieistnienie jeszcze istotniejsze, to może lepiej wykazać się samodzielnością i samodzielnie się zabezpieczyć? Zapomnieć na moment o wzajemnej nienawiści i załatwić istotną sprawę, a dopiero potem dalej się wzajemnie łomotać.



piątek, 13 lutego 2026

Jest srebro

Władimir Semirunnij - srebro na 10000 metrów jazda szybka na lodzie. To pierwszy polski łyżwiarz - medalista olimpijski z XXI w, z którym nie jeździłem na torze i którego nie znam osobiście. 

środa, 11 lutego 2026

Siła złego na jednego

 Podobno pelletu brakuje, a jeśli jest to jest drogi. Czy przypadkiem oprócz niskich temperatur nie przyczynił się do tego minister (tfu) Dorożała, który nienawidzi leśników i myśliwych i tępi gospodarkę leśną. O głupszego trudno. To zadanie optymalizacyjne idzie Tuskowi jak z płatka. To jest na granicy cudu. Nawet Bronisław Komorowski mówi, że Dorożały nie znosi. Nie mówiąc o Możdżonku. Spadło z Gniezna nieszczęście na ojczyznę, Nawet dwa nieszczęścia. Hennig Kloska  też jest stamtąd. 

Dorożała jak jeszcze trochę porządzi to rzeczywiście będziemy ostatnim pokoleniem. Pozamarzamy, aby kornik się płodził. Ekoszykany zaciskają nam pętle na gardle. Wysokie ceny pelletu i jego brak to nie przypadek. To konsekwencja szaleństwa ekologicznego. Inżynierowie konstruując uwzględniają współczynnik zapasu. Czemu nie robi tego rząd i jego karząca ręka - Dorożała?


poniedziałek, 9 lutego 2026

Koń się przedawnił

 Tak to jest, gdy wyciągnie się konsekwencje z idiotyzmu stosowanego potocznie zwanego polskim systemem prawnym. Koń się przedawnił. Fenomenem jest to, że koń się wywinął. Daje się we znaki powszechny brak kompetencji w zagadnieniach czystości białych kołnierzyków. 



sobota, 7 lutego 2026

Poszukiwany

 ChatGPT się prawie wywiązał. Tylko jeden ortograf się pojawił. No ale ortografia nie jest priorytetem gdy chodzi o ściganie Ziobry.


piątek, 6 lutego 2026

2008 Sanok

 Pan Wiesio w wieku 49 lat.



CHwała Wszystkim Dobrym Przełożonym!

 CHWDP! Takim hasłem zakończył swe medialne wystąpienie policjant z Tolkmicka. Pochwalił przełożonych. W ten podniosły nastrój wprawiło go kilka czynników:

1. Ogólnopolska awaria system informatycznego.
2. Popędzanie go przez przełożonego z Elbląga
3. Przekładanie obowiązków palacza i sprzątaczki na policjantów.

Nastąpił wyciek z policyjnego komunikatora i policja przemówiła nieoficjalnym językiem.

O tym można się dowiedzieć w Radiu Olsztyn i w innych miejscach Internetu. 

Tym razem policjant został bohaterem kanału Zero. Wszyscy go lubią, choć nie da się go zacytować. Policjanci to bardzo specyficzna grupa zawodowa. Nie miałem (o ile pamiętam) żadnego poważnego z nimi zatargu oprócz naruszeń prawa drogowego. Nawet gdy mnie przesłuchiwali w Komendzie Wojewódzkiej w wiadomej sprawie wszystko było z zachowaniem zasad. Tym bardziej, że obie strony były w sytuacji dla siebie nowej. O policjancie jest na początku. To jego wideo to majstersztyk podnoszenia emocji w trakcie przedstawienia. Teatr naturalny. Sylwester Rosół - bohater naszych czasów,



wtorek, 3 lutego 2026

Śmietniki w głowach

Gdy ktoś zajmuje się odpadami to przenośnie można o nim powiedzieć że "ma śmietnik w głowie". Niestety, zdarza się tak, że przenośnia staje się rzeczywistością. Unia Europejska nakazuje coraz szczegółowiej klasyfikować śmieci. Mamy projekt wykorzystujący 11 kolorów. Czy to nie jest wykluczanie daltonistów? Bo jeśli nawet teraz nie jest, to kolejne wersje ekoszykan mogą zaatakować szczególnie boleśnie tę grupę. Wszyscy jesteśmy zagrożeni oczopląsem przy czytaniu regulaminów segregowania śmieci

Teoretyczna podbudowa tych pomysłów skorzystała z pomocy pseudonauki. Dzieło Unii Europejskiej na temat klasyfikacji śmieci i oznaczania opakowań liczy 247 stron. Im dłuższe, tym zapewne większa jest wierszówka. W naszych domach i na posesjach coraz więcej powierzchni będą zajmować śmietniki. 11 pojemników w domu i na zewnątrz to będzie wyzwanie. Dlaczego wszechmogąca Unia nie potrafi skonstruować anihilatorów, które ze wszystkich śmieci robiłyby czystą energię? Wystarczyłaby anihilacja jednego kilograma śmieci, aby zapewnić energię na rok dla całej kuli ziemskiej. Nawet sprawność przekształcenia w rozmiarze promila promila promila zapewniłaby powszechny dobrobyt energetyczny gdyby każdy miał takie urządzenie. Może niech wyznaczą termin na 2040 rok. Przecież gospodarka planowa powinna uwzględniać postęp technologiczny, który na pewno nastąpi. Bo to co oni tu prezentują to jest trzymanie Europy w zacofaniu, bo nie uwzględnia żadnej automatyzacji. EU, why you do not set really ambitious goals? Wir schaffen das!



poniedziałek, 2 lutego 2026

Kapiści i kapistki

 Kiedyś słuchałem Radiowej dwójki. Prowadząca mówiła o kapistach i kapistkach. Jasne - ma być po równo. Nie wystarczy powiedzieć kapiści bo to dyskryminacja kobiet. Ja poszedłbym dalej. Aby podkreślić tożsamości płciowe w ramach tej grupy nie tylko przy pomocy przyrostków ale też rdzeni wprowadziłbym słowo - kahójki i zostawił kapistki

środa, 28 stycznia 2026

Najlepszy horror wszechczasów

Mikołaj położył mi pod choinkę "Dzieje Polski" profesora Andrzeja Nowaka. Czytając ją doszedłem do wniosku że historycy Polski muszą mieć albo silny charakter albo grubą skórę. Programowanie (choć niełatwe z powodu istnienia użytkowników) nie wyzwala takich emocji jak wiadomość, że Czesi wykastrowali Mieszka II. Taka ponura wiedza psuje nastrój. Interesujące i całkowicie mi nieznane koleje obdarowywania się relikwiami przez monarchów wzbudziły moje zdumienie. "[Otton] za chorągiew triumfalną dał mu w darze gwóźdź z Krzyża Pańskiego i włócznię świętego Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię świętego Wojciecha". Te dary miały istotne znaczenie polityczne i były oznaką przyjaźni i hojności. Zmiany losów Ojczyzny (teraz na razie czytam o Piastach) mogą doprowadzić do rozchwiania nastrojów. To bardzo niebezpieczne. Mimo to polecam.



wtorek, 27 stycznia 2026

Kopnięcie świętego konia

 Adam Borowski musi się szykować na pół roku do celi. Przegrał z systemem prawnym. Niepotrzebnie mówił o Giertychu. To nie Giertych jego puszkuje. Giertych się tłumaczy, że przecież gdyby Borowski go przeprosił to by nie poszedł do więzienia. On tak jak ruscy. Oni nie lubią zabijać tylko lubią bombardować, strzelać i wysadzać w powietrze. Właściwie jednak Giertych nie ma racji. Nie powinien się na Borowskiego obrażać, tylko mu podziękować, że ten w wypowiedzi dla Telewizji Republika zrobił mu reklamę. Niby wszyscy wiedzą do czego koń jest zdolny tylko mało kto ma śmiałość powiedzieć tego wprost. Żadna kancelaria prawna nie może takiego czegoś ogłosić. Tu z pomocą ruszył Borowski, aby to środowisko, w którym obraca się Giertych nie zapomniało co świątobliwy koń potrafi. Takie umiejętności wśród klientów konia są poszukiwane i dobrze opłacane. Giertych powinien podziękować TV Republika za kryptoreklamę oraz wspomóc Domańskiego podatkiem od darowizny w postaci bezpłatnego reklamowania jego zdolności.

Wynik działalności konia potępia między innymi Władysław Frasyniuk. To już poważna anomalia w jednolitym froncie obrony demokracji. Nawet oni nie mogą ukryć abominacji Giertychem. 

Coś na temat hippiczny wygłosił profesor Legutko. Telewizja Republika kontynuuje reklamę Giertycha. Skoro Legutko się brzydzi Giertychem to przecież nie ma lepszej zachęty do korzystania z jego kancelarii.

W teoriach spiskowych każdy kierownik ma nadkierownika. Jest bardzo prawdopodobne, że obecnie nadkierownikiem kierownika rządu - Tuska jest Giertych. Bo czy w innym wypadku takie rzeczy byłyby możliwe? Rządzi nami Kasztanka Tuska.



poniedziałek, 26 stycznia 2026

Słońce Jamajki

Georden Shaw Źródło Facebook
 Chyba ze 3 lata temu u św. Franciszka spotkałem Georden Shaw, studentkę medycyny UWM wraz z jej kolegami. Chciałem zrobić z nimi wywiad, ale coś mi umknęło i nic z tego nie wyszło (z mojej winy). To był gorący okres. Wczoraj wpadłem na mszę o 20:00. Tę, po angielsku. Poświęcona była jedności chrześcijan. Dobra okazja, by się tam znaleźć. Georden była też. Śpiewała. Prowadził ksiądz Krzysztof. Miałem prawie podwójną mszę, ponieważ na przykład czytania były i po angielsku i po polsku. "Ojcze nasz ..." była tylko po angielsku, bo niektórych części liturgii nie da się powtórzyć bo jak na przykład przekazywać sobie znak pokoju po polsku i po angielsku. To był ostatni raz, w którym p. Julia z Weterynarii uczestniczyła jako studentka. Skończyło się. Pora do pracy. Ksiądz Krzysztof rozpływał się nad nią w pochwałach. Przy okazji, przeglądając Internet zauważyłem, że Georden uczestniczyła w ChallengeEU. Ta jedna uczestniczka wystarczająco uzasadnia sens całej tej imprezy. Zastanawiałem się, kiedy zacznę chwalić UWM. Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale może to jest ten moment?



niedziela, 25 stycznia 2026

Borsuki działają

 Krzysiek Kaszubski to co najmniej 2 w jednym olsztyńskiego łyżwiarstwa. Z jednej strony to członek

Borsuk w stroju organizacyjnym 
klubu hokejowego "Borsuki", z drugiej strony to redaktor Radia Olsztyn relacjonujący imprezy łyżwiarskie oraz sprawy ważne dla olsztyńskich łyżwiarzy. Wczoraj był na lodowisku i zaczepiał ludzi w ramach swych obowiązków służbowych, aby mieszkańcy Olsztyna wiedzieli gdzie mogą za darmo nauczyć się jazdy na łyżwach. Żeby para nie poszła w gwizdek. 16 stycznia opublikował też materiał z udziałem Ministra Sportu Jakuba Rutnickiego, Pawła Papke i innych świętych. Tytuł "Rząd wspiera rozwój sportu w regionie" Brzmi optymistycznie. Nadzieja to nie grzech. Są jakieś przesłuchy na linii, ale jako poważne i wiarygodne źródło informacji nie będę ich publikował. Myślę, że społeczeństwo Olsztyna może wiele skorzystać, jeśli powstanie pełnowymiarowy obiekt. Łyżwiarze są fajni, a gdy pojeżdżą na łyżwach są jeszcze fajniejsi. Ważne jest abyśmy się nawzajem bardziej lubili, a pobyt na lodowisku do tego skłania. Jakieś tam hormony się uruchamiają i  człowiek przestaje zrzędzić, lub chociaż zrzędzi mniej. 

W naszym WMKS mamy jedną zawodniczkę short tracku ze Szkoły Zdrowia Publicznego UWM - Zosię. Kiedyś wezmę ją na spytki i rezultat Państwu przedstawię.

Powtarzam - na lodowisku na Jeziołowicza 4 w soboty i niedziele w godzinach 10:00 - 10:45 do końca tego sezonu i na początku następnego sezonu odbywają się darmowe zajęcia nauki jazdy na łyżwach. Sądzę, że każdy może się czegoś nauczyć między innymi pod okiem mistrza absolutnego wszelkich dyscyplin - Zdziśka Trojgi. On zresztą też jest "Borsukiem" i o ile wiem zdaje się jest nadborsukiem.


sobota, 24 stycznia 2026

Łyżwiarska tablica ogłoszeń

Urząd Miasta i nasz Warmińsko Mazurski Klub Sportowy prowadzą do końca lutego, a następnie w grudniu bezpłatne ogólnodostępne zajęcia łyżwiarskie. W soboty i niedziele w godzinach 10:00-10:45 można pod okiem doświadczonych fachowców nauczyć się jazdy na łyżwach oraz szlifować to, co się już umie. Dzisiaj na lodowisku był nasz drogi podwójny prezes Rysiu, szef sekcji hokeja i kolarz
Zdzisiek Trojga i byłem ja. Zajęcia odbyły się pod czujnym okiem Pani Alicji Dzietowieckiej - dyrektora Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta. Pilnowała, żeby nie było lipy. Połączyła przyjemność z obowiązkiem, czego wszystkim nam życzę. Sama umie jeździć na łyżwach. Wymyślamy nazwę dla tej imprezy. Ja na razie nie mam pomysłu. Może "Olsztyn na łyżwach?", bo "Olsztyn na lodzie" brzmiałaby dwuznacznie i mogłaby być złym proroctwem.
Nie zadzieraj z Borsukami
Coś się dzieje w zakresie lodowiska pełnowymiarowego. Poczytam, dowiem się i o tym napiszę. Na razie jest dobra nowina o zajęciach na Jeziołowicza 4 i z tym spieszę do Państwa, abyście mogli skorzystać. Widziałem dziś na lodowisku całe rodziny. Przyłączcie się do nas. To nic nie kosztuje, a poprawia nastrój. Przeciętny łyżwiarz jest dużo weselszy od nie-łyżwiarza i się nie awanturuje. Nawet gdy jest hokeistą.
Na lodowisku był też redaktor Krzysztof Kaszubski z Radia Olsztyn, który zapewne teraz montuje swój materiał. Jak zmontuje, to postaram się go znaleźć i umieścić na blogu. Pan Krzysztof podobnie jak Zdzisiek Trojga to hokeista - Borsuk, bo Borsuki to nasza olsztyńska drużyna hokejowa. Z Borsukami zadzierać nie jest mądrze.

Moja teoria głosi że rzeczy bezpłatne są najlepsze. W oprogramowaniu i rekreacji. Korzystajcie, zapraszamy. 

Dyrektor Alicja Dzietowiecka podczas inspekcji. Przyjemne z pożytecznym.


czwartek, 22 stycznia 2026

Na poważnie

 Podobno w skrzynkach pocztowych mają się pojawić/pojawiają się "Poradniki na czas kryzysu i wojny". Zajrzyjcie tu Są tam odnośniki do pobrania plików: "Poradnik Bezpieczeństwa 2025", "Poradnik bądź gotowy" i "Plecak ewakuacyjny". Prawicowe media naśmiewają się z ich zawartości. Ja je przejrzałem i uważam, że są warte uwagi, jeśli nawet tu i ówdzie zawierają banały, lub nieścisłości zagrażające życiu. Natomiast robienie sobie z nich totalnej beki jest skrajnie szkodliwe i nieodpowiedzialne, bo nawet banały czasami się przeoczy i mogą być kłopoty.

Opaska zaciskowa

Na przykład warto jest mieć akty własności bo nie wiadomo, czy serwery je zawierające przetrwają kryzys. Są tam też jako zawartość plecaka wymienione opaski uciskowe (mylnie nazwane opaskami zaciskowymi). Ja dowiedziałem się co to jest i jak to stosować, gdy mój przyjaciel poprosił abym pomógł mu dostarczyć do miejsca docelowego "tourniquet" lub jeszcze bardziej po naszemu "staza taktyczna" . Nie jest to opaska zaciskowa (trytytka), jak ją nazywa dokument rządowy. Ta ostatnia służy do grupowania kabli. Tak zrozumiał tę instrukcję jeden z dostawców plecaków. Są więc pewne drobne nieścisłości terminologiczne, których efektem może być śmierć. Na szczęście piktogram wyjaśnia, co autor miał na myśli.

Pamiętajcie, że wcale nie jest wykluczone, że może być ogłoszona ewakuacja. Niekoniecznie wszyscy członkowie rodziny muszą trafić w to samo miejsce. Dlatego poradnik kładzie nacisk na to, aby każdy członek rodziny miał własny plecak ewakuacyjny. Jeśli koniecznie chcecie powiększyć swoje problemy to nie czytajcie, nie stosujcie zasad. Selekcja naturalna zrobi swoje.

Opaska uciskowa 

Nie jest mądrze w zapalczywości politycznej ignorować dobrą radę, bo ci, którzy się do niej dostosują mają większe szanse, więc będą w większości w którychś tam wyborach. Gorsze od ignorowania jest wyśmiewanie i zniechęcanie do przejawiania instynktu samozachowawczego. Traktujmy swoje państwo poważnie i nie dajmy się zwieść zapalczywym głupcom, którzy szkodzą swym zwolennikom.

Tym niemniej przy takich olbrzymich nakładach można było się postarać o właściwą korektę, bo tu idzie o życie ludzkie.

środa, 21 stycznia 2026

Duch Giertycha

 W kręgach biznesowo-prawniczych jest takie powiedzenie że biznesmena ocenia się po pełnomocniku. Roman Giertych to pełnomocnik Donalda Tuska. Nie mam dobrej wiadomości dla wrogów Romana Giertycha. Adam Borowski ma iść na pół roku do więzienia, za to że nie przeprosił Romana Giertycha. Nie jestem na tyle odważny, by wiedząc o tym fakcie wypowiadać się negatywnie o Romanie Giertychu. Jestem tchórzem. Dlatego nawet dokonanie myślozbrodni, w której bym założył, że Roman Giertych ma biały kołnierzyk uważam za niebezpieczne. Składam po dziesięćkroć przeprosiny wobec Giertycha, że zakładałem że jest trolem prawniczym, posługującym się prawem jak wytrychem kanciarzem i złym duchem niezbędnym i pasującym idealnie do potrzeb Donalda Tuska i jego widzenia świata i że nie ma takiej rzeczy, za którą ktokolwiek powinien przeprosić Giertycha. Skoro już go zaliczkowo przeprosiłem to może mnie nie wsadzi do więzienia? 

Przepraszam Cię koniku za porównanie


wtorek, 20 stycznia 2026

Patocelebrytka

 Myślałem, że to fejk i pisowska propaganda. To jest nie do ogarnięcia rozumem. Jak Rosja. Na wszelki wypadek umieściłem też zrzut ekranu. Taka kasza w głowie ministerialnej urzędniczki jest naprawdę niebezpieczna. Pozazdrościła Urszuli Zielińskiej i Hennig Klosce wkładu w rozwój naturalnego kabaretu "Pod Egidą Donalda Tuska"? 

 





Cenna inicjatywa

Nie masz, i po drugi raz nie masz wątpliwości,
Żeby cnota miała być kiedy bez zazdrości:
Jako cień nieodstępny ciała naszladuje,
Tak za cnotą w też tropy zazdrość postępuje.

Cnota (tak jest bogata) nie może wziąć szkody 
Ani się też ogląda na ludzkie nagrody;
Sama ona nagrodą i płacą jest sobie
I krom nabytych przypraw świetna w swej ozdobie.

Wydział Humanistyczny wykazał się cenną inicjatywą. Postanowił wyróżniać najlepszych absolwentów. Autorką pomysłu jest prof. Izabela Lewandowska.

Jest w tym wyróżnianiu pewien problem. Jeśli są absolwenci najlepsi to są również absolwenci najgorsi, którzy mogą się poczuć urażeni taką klasyfikacją, która jest w istocie segregacją.  Zatem inicjatywa Pani Dziekan nie do końca wpisuje się w ideologię równości ( E w DEI). Można im wtedy przytoczyć drugą z wyróżnionych strof Kochanowskiego sugerując że są bardziej cnotliwi od tych, którzy zostali nagrodzeni. Równocześnie nie można im pokazać pierwszej bo może się rozpętać piekło.

 

 

wtorek, 13 stycznia 2026

Koniec z równością kobiet!

 Mam kontrprzykład na tezę że kobiety są równe mężczyznom. Patrycja Betley i Aziza Mustafa Zadeh. Są niezrównane. Orient Patrycji i Oriental Ornament Azizy. Czy możliwe, aby chłop tak umiał? Utwór Pani Patrycji kojarzy mi się z kawałkiem Carlosa Santany. Po pierwsze oba są krótkie. Po drugie - wydają się długie. Jak z tym Wojskim - echo grało. Pewnie jest coś jeszcze w warstwie muzyczno-kulturowej, ale jako zupełny amator w tym zakresie niczego nie powiem aby nie pokazać jakim jestem ignorantem. Może jest ktoś chętny mnie oświecić? 







Pomyłka geograficzna

 Ktoś umieścił kompozycje Wagifa Mustafa-Zadeh jako perski jazz. To nie jest muzyka irańska, tylko azerska skomponowana w XX w. Ktoś się zainspirował, a mnie to zainspirowało do tego wpisu. Mam winyla tego kompozytora i muzyka. Kupiony w Kijowie. Córka - Aziza wdała się w rodziców. Ojciec - pianista, matka - wokalistka. Wyszła śpiewająca wokalistka. Na płycie jest utwór "Czekając na Azizę". No i Wagif się doczekał.



Wnuk Wagifa z mamą - Azizą we fragmencie poprzedniego kawałka.


Wywiad z Azizą. Po rosyjsku. Sprawia wrażenie wróżki. Nie jest z tego świata. Są miejsca, w których widać jej wyobcowanie.


I co ona wyczynia na festiwalu u bisurmanów!



piątek, 9 stycznia 2026

Ekoszykany

 Od nowego roku zmieniono zasady wywozu śmieci. W domu pojawiło się kolejne wiaderko - na odpady BIO a w skrzynce pojawiła się ulotka o tym, jak segregować odpady. Mamy już 6 kategorii. Mając w ręku śmieć możemy go umieścić w jednym z 6 pojemników co przy liniowym algorytmie przeszukiwania daje średni czas 3*t, gdzie t - pojedynczy test dopasowania. Ponieważ są pewne wyjątki to docelowy pojemnik nie jest oczywisty stąd właśnie liniowy algorytm wydaje się najbardziej właściwy. Może być też tak, że śmieć nie trafi do żadnego pojemnika. Co wtedy?  Na podwórzu w zasadzie powinniśmy mieć też 6 pojemników. Skomplikował się też harmonogram. Część śmieci jest odbierana co tydzień, część co 2 tygodnie, część co miesiąc. Należy ostrożnie podchodzić do definicji. Odpadem BIO nie są n.p. odpady pochodzenia zwierzęcego (mięso,wędliny,ryby, kości, nabiał i jaja). Są to odpady zmieszane.

Szkłem nie są kieliszki, choć kiedyś potoczne je tak nazywano. Cała nauka. Ciekawe, gdzie należy wkładać zużyte torebki do parzenia herbaty? Czy oddzielnie fusy i torebki? To bardzo poważne pytanie nie daje mi spokoju.

Skoro sortowanie odpadów zajmuje coraz większą powierzchnię, to podatki powinny ten fakt uwzględniać i ich podstawy zostać zmniejszone. 

Jakby to było mało to okazuje się że od stycznia ekoszykanami zostały objęte moje kominki. Kominki  zamknięte muszą spełniać normy wyznaczonej przez dyrektywę Ecodesign i muszą mieć sprawność >80%.   Dla kominków otwartych normy wynoszą  minimum 30% sezonowej efektywności energetycznej oraz maksymalnie 50 mg/m³ emisji pyłów PM, 2000 g/m³ tlenku węgla, 120 mg/m³ organicznych związków gazowych oraz 300 mg/m³ tlenku azotu. Zobaczymy, czy moje kominki tych norm nie naruszają. Wydaje się, że te normy są nie do sprawdzenia, bo nie idzie znaleźć firmy która daje taki certyfikat. To jest kolejny przykład idiotyzmu stosowanego.   Jeśli naruszają to nie można w nich palić nawet od święta. Z tym, że palenie w kominkach ma być w ostateczności zakazane. Kolejny przejaw totalitarnej mordy ekologii. Nie wiem, jak ja to wytłumaczę Tediemu, który uwielbia się wygrzewać. Nie mam zamiaru tych kominków usprawniać jeśli tych norm nie spełniają bo na pewno przyjdą kolejne normy, bardziej restrykcyjne. Podejrzewam, że niedługo nawet posiadanie kominka, w którym się nie pali będzie karane śmiercią przez powieszenie na publicznej egzekucji, chyba że się je wyburzy. Dzięki Unii Europejskiej. 

Jak tu zabiegać o demografię, skoro nie tylko przyjemności ale również wszelkie przejawy życia są tępione?



czwartek, 8 stycznia 2026

Wydział Idiotyzmu Stosowanego i Administracji

Prawo to według klasyka "idiotyzm stosowany". Rzutując przepisy na życie dochodzi do wielu oczywistych bzdur. Weźmy dla przykładu budynek Wydziału Praw i Administracji UWM. Wcześniej na tym miejscu stał koszmarek, który miał być inkubatorem przedsiębiorczości. Okropny na zewnątrz i wewnątrz. Jedyne, co było ładne to logo Piotra Obarka na ścianie. Autorami projektu było małżeństwo S&S. Pojawiły się pieniądze, które dały szansę, aby się tego kurnika pozbyć. Okazało się, że tylko S&S może wyrazić zgodę na zburzenie dzieła. W związku z tym korzystając z tego prawa spółka S&S zapewniła sobie prawo do zaprojektowania następcy. Na szczęście nowego budynku nie projektowało już to małżeństwo, tylko ludzie, którym to zadanie ono powierzyło. Spółka, która oszpeciła znaczne obszary naszego miasta ma jako jedyna możliwość ich odszpecenia. Wydział Prawa i Administracji mieści się obecnie w budynku, który powstał w rezultacie działania zasad idiotyzmu stosowanego. Idiotyzm zatoczył koło. Małżeństwo S&S prowadzi biznes w koszmarnym domu niedaleko Kortowa, na Słonecznym Stoku. Ta hacjenda nie jest tak wstrętna jak były budynek WPiA, ale widać bezguście. Na szczęście przyroda zakrywa to okropieństwo. Nie radzę oglądać tego jesienią bo ta chata Gargamela może się śnić. Wielkiej szpetności jest dzieło tego duetu przy skrzyżowaniu ulicy Piłsudskiego i Dworcowej, t.zw DH Victor. Na szczęście ktoś obłożył ściany tego koszmaru czymś na kształt boazerii. Dzięki temu nie wygląda jak bunkier z Wilczego Szańca. Na to zapewne musiał mieć pozwolenie od S&S. Tak można czerpać pożytki ze stosowania idiotyzmu. Zapewne projektując budynek TPSA też się inspirował architekturą z Mławy podobnie jak przy projektowaniu Gargamela na Zodiakalnej. 

S&S to jak chiński przemysł. Z początku tandeta i zajęcie rynku, potem profesjonalizacja a potem ekspansja. Na szczęście założyciele biura już nie projektują. Zarządzanie idzie im dużo lepiej. Przy ich umiejętnościach jako architektów wydarzyło się wiele cudów, że im cokolwiek powierzono. Rozbudowali firmę i projektowaniem zajęli się inni. Znaleźli dla siebie właściwe miejsce. Tak po kilku dziesięcioleciach wyłoniło się całkiem niezłe biuro projektowe. 

Miało być o idiotyzmie prawa, a wyszedł jak zwykle paszkwil :)

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Czemu on nie lubi Trumpa?

 Może się przecież okazać, że Trump zrealizuje obietnicę Tuska benzyny po 5,19. Obniża kurs dolara i planuje zwiększyć podaż ropy. W tym celu porwał Maduro.