W logo prawda jest ukryta.
Są to cepy u koryta.
Kiedy gadzina ukąsi Żmudzina – od jadu Żmudzina zdycha gadzina

czwartek, 24 grudnia 2015

Życzenia

Wszystkim czytelnikom: przyjaciołom, wrogom i poduchoneutralnym Wesołych Świąt Bożego Narodzenia życzą:Wydawca i Redakcja "Poduchy".


środa, 23 grudnia 2015

Uwagi lingwistyczno-kulturowe

Od pewnego pracownika Departamentu Stanu USA, pochodzącego z Ukrainy (a konkretnie z Chodorowa) otrzymałem  w związku z wpisem o szczedryku następującą wiadomość:

"Parę uwag lingwistyczno-kulturowych: Te pieśni są śpiewane w okresie między Bożym Narodzeniem a Jordanem, czyli 10-19 stycznia i nazywają sie “szczedriwky” (liczba pojedyncza - “szczedriwka”) i ich główny temat to życzenia “szczodrego” Nowego Roku – bogatego w plony i “towar” czyli zwierzynę domową (tego samego pochodzenia jest słowo “twaryna” czyli zwierzę). W szczedriwkach prawie nie słyszy się tematów religijnych, prawdopodobnie są to piosenki z okresu "pogańskiego."

Co dotyczy autora tej pięknej szczedriwki, to został on zastrzelony przez oficera NKWD, którego rodzice kompozytora przyjęli na nocleg, nie wiedząc ze miał wykonać wyrok na ich synie. A na koniec, jak często się śpiewa w szczedriwkach: "A na tim slowi bud'te zdorowi daj że wam Boże w horodi zilla, w domi wesilla." 

No cóż, język ewoluuje. Interesujące jest znać źródło słowa "towar". Współcześnie ukraińskie znaczenie tego słowa jest takie samo jak w polskim. Podejrzewam, że i w polskim to słowo ma takie samo źródło, prawdopodobnie starocerkiewnosłowańskie. Trudno mi się równać z człowiekiem, który biegle zna wiele języków oraz ich historię.

Poducha dzieli się z Państwem życzeniami od tego dżentelmena. "A na tim slowi bud'te zdorowi daj że wam Boże w horodi zilla, w domi wesilla."

niedziela, 20 grudnia 2015

Czego sobie życzy Wasia Obłomow?

Młody, niepokorny rosyjski artysta Wasia Obłomow melorecytuje swoje prośby wobec Świętego Mikołaja. Jedzie po treści mediów, po Putinie po absurdalnej konsumpcji. "Nie daruj nam nowych samochodów, podaruj nam innych kierowców". Jest niestety i jedno brzydkie słowo. Piosenka ma ciekawe zakończenie.

"А в большой коробке с красным бантом прямо в Новый год к началу дня
положи под елочку мне, Санта, нового хорошего меня!

" W dużym pudełku z czerwoną kokardą w Nowy Rok z początku dnia połóż pod choinkę Mikołaju nowego, dobrego mnie"

Państwu, którzy czytacie mój blog oraz sobie życzę, abyśmy pod choinkę dostali lepszą wersję samych siebie.  Ludzi doskonałych oczywiście życzenia me nie dotyczą.



Lodowisko mają fajne w tej Moskwie. Jak to lubią Rosjanie - największe sztuczne lodowisko na Świecie. Na raz czasami jeździ 150 000 łyżwiarzy.






sobota, 19 grudnia 2015

Szczedryk z życzeniami

Obiecałem troszkę tematyki świątecznej. Na Ukrainie oprócz kolęd śpiewane były też t.zw. szczedriki. Oto słowa jednego z nich:

Щедрик, щедрик, щедрівочка,
Прилетіла ластівочка,
Стала собі щебетати,
Господаря викликати:
- Вийди, вийди, господарю,
Подивися на кошару,
Там овечки покотились,
А ягнички народились.

В тебе товар весь хороший,
Будеш мати мірку грошей.
Хоч не гроші, то полова,
В тебе жінка чорноброва.
Щедрик, щедрик, щедрівочка,
Прилетіла ластівочка.


"В тебе товар весь хороший, Будеш мати мірку грошей." Życzę w wszystkim czytelnikom, aby sprzedawali "dobry towar" i mieli za to "miarkę pieniędzy".  Cokolwiek Państwo sobie podstawią do tej przenośni w odwzorowaniu izomorficznym.

Posłuchajcie Państwo, bo warto.

W wykonaniu chóru z Wilna


Oraz bardzo ciekawego zespołu "Wopli Widopliasowa"


A tu słowa Szczedrika, wykonanego przez Olega Skripkę z zespołem:

Щедрик
Щедрик, щедрик, щедрівочка,
Прилетіла ластівочка,
Стала собі щебетати,
Господаря кликати:

- Вийди, вийди, господарю,
Подивися на кошару, -
Там овечки покотились,
А ягнята родились.

Меланочка воду пила,
Тонкий фартух замочила.
Повій, вітре буйнесенький,
Висуш фартух тонесенький.

Меланочка наша, наша
Та спіймала в руки пташа.
Співаючи заблудилась,
В чистім полі загубилась.

Меланочка воду пила,
Тонкий фартух замочила.
Повій, вітре буйнесенький,
Висуш фартух тонесенький.

Прилетіли три янголи,
Взяли Йсуса на небеса.
Прилетіли три янголи,
Взяли Йсуса на небеса.

Щедрик, щедрик, щедрівочка,
Прилетіла ластівочка,
Стала собі щебетати,
Господаря кликати,

Господаря кликати…

czwartek, 17 grudnia 2015

Program 12 kroków Przyborowskiego

Prorektor UWM do spraw kształcenia Jerzy Przyborowski postanowił naśladować program 12 kroków wspólnoty anonimowych alkoholików.  Dzieło to ma treść, którą można scharakteryzować rosyjskim określeniem "без пол литра не разберёшь - bez pół litra nie pojmiesz". Może anonimowego abstynenta doprowadzić do alkoholizmu. Oto 12 kroków według Przyborowskiego:



Ten program można nazwać Przyborowski's Wizard. Autor w podstępny sposób nawiązuje do 12 kroków  AA.


Dwanaście Kroków AA


1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.
2. Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.
3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.
4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.
5. Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
8. Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
11. Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia.
12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.


poniedziałek, 14 grudnia 2015

Święty Mikołaj na UWM

Obiecałem, że przechodzę na tematy świąteczne, co niniejszym czynię.

Na UWM nie wierzą w świętego Mikołaja, chociaż publicznie mówią co innego. Chociażby to, co powiedział rektor na sławetnym posiedzeniu Senatu UWM "Dobrze tak i i to zrobimy tylko musi być firma myślę, że się zgłosi taka, która nam da program".

Okazało się, że słowa rektora były prorocze. Kupując dzisiejsze wydanie Dziennika-Gazety Prawnej można dostać program "Comarch-ERP". Wystarczy umieć obsłużyć zdrapkę. Każda zdrapka wygrywa. Święty Mikołaj zawitał do UWM. Wystarczy zejść do kiosku. Wydaje mi się, że UWM jako poważna uczelnia prenumeruje "Dziennik - Gazetę Prawną". Chociażby biblioteka powinna to robić. Trzeba było wierzyć w świętego Mikołaja i mądrość rektora - najlepiej niczego nie robić. Szczęście przyszło by samo.


Na nowy program wydano już około 3 mln zł. Okazało, się że nie czekano na firmę, która "da program". System według oceny NCBiR z lipca 2015 nie był wdrożony, wbrew oświadczeniom UWM, że w sierpniu 2014 go wdrożono. Do Kadr i Płac dostęp jest ograniczony do jednej godziny dziennie. Tam wyrównują rzeczywistość do podpisanych papierów,  a nie (jak twierdziła Kwestor) obliczają wyrównanie płac. Takie skutki ma brak lub niepewna wiara w świętego Mikołaja.



sobota, 12 grudnia 2015

Awantura z Moskwy z 1978

To był rok 1978. Byliśmy późną jesienią w Moskwie na festiwalu artystycznym studentów polskich studiujących w ZSRR.  Występ kolegów z kabaretu w Kijowie skończył się skandalem dyplomatycznym i wydaleniem szefa kabaretu ze studiów.  Za karę zesłano go na studia na Politechnice Warszawskiej. Obraził się moskiewski MSZ, bo wymowa programu była antysocjalistyczna i antyradziecka.

Szef kabaretu zaadaptował między innymi piosenkę Maryli Rodowicz - Remedium.


Nowe słowa zawierały między innymi
taki tekst:

"Uciec pociągiem od przyjaciół,
.....
Wsiąść do pociągu byle-jakiego
trzymając w ręku paszport zielony"

Wtedy ZSRR określano mianem "przyjaciele", a jeździliśmy (studenci polscy)  tam na zielonych paszportach - służbowych.

 Kabaret wygrał festiwal pomimo tego, że występował poza konkursem. Wygrał dzięki programowi osadzonemu w sprawach środowiska studentów polskich. Na koncercie laureatów wystawiono jednak inny program - ściśle polityczny i wywrotowy. Nie było jednak koronnego numeru wystawianego w Kijowie  - ściągnięcia ze ściany plakatu z Leninem na hasło "dawaj tę szmatę".  Kabareciarze grzebali lwu między zębami. To były czasy, w których zdarzały jeszcze się różne tajemnicze zaginięcia. Konsulat polski w Kijowie był wobec nich bezsilny.
Czołowy publicysta jazzowy (wtedy podobno opozycyjny - tak przynajmniej twierdzi o sobie sam) -Jan Poprawa nazwał na łamach Sztandaru Młodych nasz kabaret grupą nieodpowiedzialnych gówniarzy.

Mrówka mówi, że gdzieś w papierach leży jeszcze plakat z tego festiwalu. W Moskwie występowali też Andrzej Poniedzielski i Ela Adamiak. Andrzej też coś tam narozrabiał i zdaje się miał później kłopoty. Taki się przydarzył zupełnie niespodziewanie "opozycyjny" festiwal w Moskwie.

Ela śpiewała grzecznie i pięknie jak tu.


I tak będziemy się zbliżać do klimatów świątecznych. Kołysanka do "Poduchy".




Sprzęt cześć 2

Do jazdy szybkiej po t.zw. "długim torze" (owal 400 m) używa się obecnie t.zw. klap. Ostrza mocowane są tylko przy palcach na zawiasach. Sprężyna powoduje, że luźna łyżwa powraca do pięty. Dzięki takiej budowie odepchnięcie na prostej trwa dłużej. To rozwiązanie nie jest stosowane w short-tracku, ponieważ tu większość dystansu to łuki. Ostatni raz jeździłem na klapach 6 lat temu na torze Stegny. Na lodowisku hokejowym na takich łyżwach jeździ się niezbyt fajnie. Są bardzo niezwrotne. Ostrza są prawie proste (promień 15-20 m) oraz są tylko lekko wygięte. Pora wpaść do Warszawy i trochę poklapać.

piątek, 11 grudnia 2015

Śmieci ustawodawcze

Ustawa śmieciowa państwa teoretycznego i jej praktyczne konsekwencje. Co to za durnie dopuścili do tego, że opłaty za wywóz śmieci w Olsztynie idą do Niemiec, a my zaczynamy żyć na śmietnisku? Niedługo pewnie będę musiał kupić sobie spychacz aby odśmiecić drogę. Skuteczni parlamentarzyści z PO i PSL. W zaśmiecaniu miast i oddawanie rynków w obce ręce. Jak cholera!

NieBiore.eu

Oto, co o redystrybucji środków przy pomocy funduszy unijnych pisze Marcin Hugo Kosiński http://niebiore.eu/ . Wiele rzeczy  na jego stronie jest narysowanych delikatnie. Opisuje między innymi taką sytuację:
"Pół dekady temu miała miejsce następująca historia. Mój przyjaciel, Kamil Cebulski, podsumował poprzedni rok organizowania Alternatywnych Lekcji Przedsiębiorczości, które miały na celu doprowadzenie do spotkań w formie lekcji licealistów z przedsiębiorcami na terenie Polski. Okazało się, że w ciągu roku dotarł do 57 tys. uczniów w 326 szkołach, gdzie zorganizował 1642 spotkania. Podsumował koszt projektu na 122 tys. złotych.
Co się stało w ciągu kilkudziesięciu godzin od opublikowania podsumowania? Zgłosiło się do niego sześć firm, które zaoferowały "załatwienie" dotacji na następne lata programu w wysokości co najmniej kilkunastu milionów. Natchnięty tym wydarzeniem, stworzył wtedy małą inicjatywę "Jestem OK, nie biorę", parafrazując dość znaną akcję walki z narkotykami. Bo dotacje są jak narkotyki, doradcy są od nich uzależnieni i rzucają się na każdą ofiarę jak lwy. To, co na prywatnym rynku kosztowało kilkaset tys. zł, na rynku państwowo-dotacyjnym rosło do parunastu milionów. 

 ".
 Osobiście uważam, że ubocznym skutkiem funduszy strukturalnych jest wyrobienie w beneficjentach mentalności żebraka-oszusta. Mam jedną dobitną ilustrację takiej sytuacji. Udają kulawego, ślepego i idiotę, aby tylko coś dostać. Gdy już coś dostaną to udają nadal. I idiotyzm dzięki temu się w nich utrwala.  Razem z mentalnym niewolnictwem. Zabierają uczciwym podatnikom, by dać hochsztaplerom. Diabeł się cieszy, że hej. Tak to jest z przedsięwzięciami w istocie socjalistycznymi.

środa, 9 grudnia 2015

Szczególny rodzaj tolerancji

Kolejny raz posłuchajmy orędzia listopadowego złotych ust UWM.


Oto, co rzekł Koryfeusz nauki:
"
170:33
Górecki:
Tak
Chcę powiedzieć, że istotą będzie zakupienie nowej licencji nowego programu
Nie będziemy tolerowali istniejącego programu, bo ciągle płacimy a wcale nie jest dobry
Powtarzam jeszcze raz
Nowy i tego żądamy wymagamy o to żeby to zrobić to musi z pod względem formalno prawnym być zrealizowane
Nie może być tak sytuacja jak się jaka miała miejsce pamiętacie w ministerstwach dwóch co dzisiaj się mówi wszędzie w mediach
170:57
"

"Nie będzie tolerował" - hej - a czy to aby przypadkiem nie jest nawoływanie do zawężenia konkurencji. Publiczne zresztą. "Wcale nie jest dobry" - to znaczyłoby, że ktoś mówi, że ten program, który jest, jest dobry, a eRektor temu zaprzecza. Tu spory wieść trudno, chociaż widać, że eRektor chętnie by  wyeliminował konkretny podmiot gospodarczy. On pokazał nie raz, że lubi gdy w Olsztynie na granicy osiedli Brzeziny i Generałów w okolicach przedszkola, gdzie mieszka pewien dziennikarz wzrasta bezrobocie. Praca dla Warszawiaków ma być. Oni mają fajne wizytówki, dobre perfumy, garnitury no i mają bliżej do ministerstw.

Wyborcy widocznie  doszli do słusznego wniosku, że rektor "wcale nie jest  mądry" i spowodowali głębokie zajście Słońca Japonii na firmamencie polityki. Zresztą pomógł im w tej decyzji uczestnicząc w debacie w TVP.  Lepiej ją było oddać walkowerem.

Nasuwa się inne pytanie. Jak tam z realizacją obecnego projektu pod względem formalno - prawnym? Czy rektor jest tolerancyjny wobec sytuacji, w której wiele istotnych dokumentów nie odzwierciedla prawdy? Nie powinien, oj nie! Zapytałem się o to rzecznik UWM. Pani Wioletto, czekam na odpowiedź!



poniedziałek, 7 grudnia 2015

Czy będą tortury na UWMie?

Na UWMie zatrudniono policjanta, który kierował Komendą Miejską Policji. Zwolnił się w tym samym czasie, w którym w jego jednostce dopuszczano się torturowania aresztantów. Czy wobec winnych nieprawidłowości w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, ujawnionych przez NIK zostaną zastosowane tortury?

Niedrodzy

Narodowe Centrum Kultury opłacało drogich sercu Platformy Tomasza Lisa i Ryszarda Petru. O tym we "Wprost" napisał sąsiad - Mariusz Kowalewski http://www.wprost.pl/ar/526845/Oplacanie-swoich-za-publiczne-pieniadze/.

Niedrogo się dali kupić. Ale jak to się mówi "ziarnko do ziarnka....". Piewcy wolnej ekonomii. Wolnej - od przyzwoitości.Kowalewski złapał Lisa za kitę i ciąga po Ziemi Obiecanej.

Zapraszam do kiosków. Niech wydawca "Wprost" zarobi. Zasłużył, bo zatrudnił Kowalewskiego. Zrobił wbrew eRektorowi.

niedziela, 6 grudnia 2015

Troszkę o łyżwach

Łyżwy do short-tracku różnią się od łyżew do jazdy po torze długim. Główna różnica to to, że łyżwy do jazdy na torze długim mają "wolną piętę". Łyżwa taka (inaczej klapa) jest przymocowana do buta z przodu na zawiasie ze sprężyną, a pięta jest luźna. Stąd charakterystyczne "klapanie" tych łyżew o but. Łyżwa short-trackowa jest przymocowana do buta w dwu punktach. Punkty te są dopasowywane indywidualnie dla zawodnika.  Klocki służące do mocowania łyżew mają piętę wyżej niż w klapach. Łyżwa nie jest całkowicie prosta. Jest wyprowadzana tak, aby podstawa tworzyła cięciwę łuku  o promieniu ok 9m. Sama łyżwa jest też wygięta w lewo. Dzięki temu łatwiej się skręca w lewo. Wygląda ona tak:

 

Łyżwy są przymocowane niesymetrycznie do buta. Czubki są skierowane w lewo. Dzięki temu na wirażu łatwiej jest trzymać równowagę. Szczególnie rzecz dotyczy lewej łyżwy.



Buty są dużo sztywniejsze niż do toru długiego, ale nie aż tak sztywne jak prawie drewniane wrotkarskie. Szkielet butów jest robiony z materiału termoplastycznego. Buty wsadza się do kuchenki, podgrzewa i modeluje na stopie. Mimo dopasowania czasami kostki bolą. Bolą, ale nie aż tak, jak wrotkarskie, które makabrycznie bolą początkujących zawodników.

Ta para butów była robiona przez bardzo dobry zakład pana Prusa z Konstancina. Niestety już tego zakładu nie ma. Łyżwy pochodzą z Australii z firmy Bont.

Źle się dzieje w państwie Dulskim

Oto, co powiedziała NIK w ocenie opisowej wyniku kontroli w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. W księstwie wasalnym pana Dulskiego nie dzieje się najlepiej. Zupełnie jak w sławetnym przetargu na zakup Audi A6.
Drodzy Państwo, my płacimy podatki, a ci panowie sobie tym szastają. Może dla dyrekcji szpitala kwota 50 tysięcy za nieużywany skaner to niewiele, ale dla wielu rodzin to by wystarczyło na trzyletnie utrzymanie.Trzeba mieć zdrowie aby patrzeć na taką służbę zdrowia.
Na UWMie na WPiA powinni otworzyć katedrę naginania prawa.



sobota, 5 grudnia 2015

Hermann - zna Schwarzennegera

Członkiem międzynarodowej rodziny short-tracku jest Hermann Filipic. 
Ten sympatyczny Austriak jest często sędzią - stewardem na zawodach międzynarodowych. Jest również programistą komputerowym. Mamy dwa wspólne tematy: łyżwy i komputery. No, może jeszcze kilka mniej ważnych też. Strona http://www.shorttracklive.info to jego dzieło. On również zamieszcza na niej bieżące wyniki zawodów na całym świecie. Często bywa na zawodach w Polsce. Lubi Polskę i bardzo podoba mu się Elbląg.

Mieszka w Grazu. Zna Schwarzeneggera. Ojciec Hermanna był kierownikiem sali gimnastycznej, na której Arnold trenował. Siedział tam dzień i noc. Twardy charakter.


Rak okołouniwersytecki - kraina wiecznej młodości

NIK jest instytucją, którą uważam za zbrojne ramię większości sejmowej wykorzystywane do ukrywania afer tej większości. Tak jest ulokowany ustawowo. Czasami jednak te większości się zmieniają. Wtedy wypływają nieoczekiwane informacje. Uniwersytecki Szpital Kliniczny został bohaterem kontroli NIK. O tym można przeczytać pod linkiem NIK o zamówieniach publicznych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. 
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Olsztynie  chyba ma coś wspólnego z UWM? Ja wiem nawet co. Styl wydawania publicznych pieniędzy. Można poznać charakter pisma ojca-założyciela, eRektora, Augiasza UWMu.

Król Augiasz, za Wikipedią "Augiasz miał dzięki przychylności bogów najbogatsze na świecie trzody i stada koni. Z jego stajni, obór i owczarni nie wynoszono jednak od wielu lat zanieczyszczeń i były one źródłem przykrego zapachu. Również pastwiska zalegała gruba warstwa gnoju."

 Pewien uczony Niemiec w stopniu doktora z największej niemieckiej firmy produkującej oprogramowanie mówił w pociągu, że w Polsce zawsze czuje się o 20 lat młodszy. W Polsce handluje się jak 20 lat temu w Nigerii. Kraina wiecznej młodości.

On wykonuje polecenia?

Samodzielność działań Góreckiego można poddać w wątpliwość. Nieocenionym źródłem wiedzy o jego sytuacji i intelekcie jest jego mowa. Jego sztuka oratorska przejawia się bardzo często w wystąpieniach na Senacie UWM. Powróćmy na chwilę do jego stanowczego wystąpienia z 29 listopada 2013, podobnego do wystąpienia Churchilla w Fulton, na którym ogłosił początek zimnej wojny. Podobieństwo jest jedno. Tkwi w brzmieniu -"fool tone". Jak to mawiają ludzie, posługujący się cyrylicą   - "в дурном тоне".


Co takiego dziwnego powiedział tytan olsztyńskiego intelektu? Przeczytajmy, to co słyszeliśmy.

" na to nie możemy się tutaj pogodzić i tego dlatego tutaj mamy taki stres i myślę że wykonamy to polecenie najwyżej będzie dofinansowanie z naszej strony żeby przeszkolić błyskawicznie pracowników i prośba dziekana wydziału matematyki i informatyki by nawet mądrych informatyków w to włączyć (i by o tym) niech oni mają możliwość zarobienia niech się do tego włączą.

Cóż miał na myśli rektor wypowiadając słowa "i myślę, że wykonamy to polecenie?" . Czyje polecenie? Kto je rektorowi wydał? Czy może coś się wymsknęło nieopatrznie przez usta z tej skarbnicy złotych myśli? Panie rektorze - Pana milczenie byłoby złotem. Państwo nie wykonali tego polecenia, a udajecie, że wykonaliście. Bardzo nieładnie. Za tą nieprawdą poszły pieniądze. Czy może istotą polecenia była zapłata? Ważne, że w papierach wszystko gra. O reszcie nikt nie będzie pamiętał.

Coś UWMowska błyskawica bardzo powolna. Elektryczność w tym środowisku natrafia widocznie na istotne opory. Szkolą i szkolą tych pracowników, aż oni (biedacy) mają już tego dość.

środa, 2 grudnia 2015

WMKS Olsztyn na Facebooku


Zapraszam do odwiedzin strony WMKS Olsztyn na Facebooku.

Na zdjęciu numer 142 na czepku ma nasz zawodnik, Kuba Moroz. W Olsztynie nie ma miejsca, aby przećwiczyć taki łuk, nie mówiąc już o wyprzedzaniu na takim łuku. Dlatego Kuba uczy się w Białymstoku w Szkole Mistrzostwa Sportowego, której absolwentem jest Zbigniew Bródka. Strażak, mistrz olimpijski z Soczi.


Pierwsza rocznica e-obywatelstwa


Rok temu Estonia rozpoczęła nabór e-obywateli. Małe państwo szuka swojej drogi w globalnej gospodarce i ją znajduje. Z tej okazji e-obywatele otrzymali od zespołu e-obywatelstwa i premiera Estonii pozdrowienia.   Aby obejrzeć tekst pozdrowień należy kliknąć w ten link.
Na razie nie jest nas wielu. 7000 osób. Dziś w Tallinie jest jubel. Można sobie o 12:00 obejrzeć go tu http://tv.delfi.ee/live/ Long live the virtual republic! Według opinii wyrażonej w the Communications of the ACM (Association of Computing Machinery) ten poziom nowoczesności Estonia zawdzięcza wzajemnemu zaufaniu państwa i obywateli.

wtorek, 1 grudnia 2015

Oliwka - umie liczyć do stu i zna liczby ujemne

Kolejna zawodniczka naszego klubu - Oliwka. Najmłodsza. Ma 7 lat. Na treningu 7 listopada zmarzła, aż jej się spociły oczy i troszkę płakała. Dwa tygodnie później już miała dopasowane ubranie i była zahartowana. Smutki precz. W szatni pochwaliła się, że umie liczyć do stu. Sprawdziłem - umiała. Nauczyłem ją liczb ujemnych. Też w szatni. Paulinka sprawdziła. Oliwka egzamin z liczb ujemnych zdała.Próba charakteru też się powiodła.

sobota, 28 listopada 2015

Origami z UWMu

Jutro upływa druga rocznica najgłupszego wystąpienia, jakie w życiu słyszałem. Nigdy do tego czasu nie słyszałem przebiegu posiedzenia Senatu UWM z Góreckim w roli rektora. Może dlatego? To epokowe wydarzenie postanowiłem uczcić dzisiejszym wpisem.

 Jako efekt uboczny tego wystąpienia w UWM rozwinęła się sztuka origami. W mojej skrzynce pocztowej odnalazłem wycinankę z paska z płac z UWM. Z listopada 2015. Oto ona.


Na podstawie faktury numer F/SDKE/14/08/0001 z dnia 22 sierpnia 2014 Wykonawcy w dniu 29 sierpnia 2014 przelano kwotę  1 660 500 zł. W zawiązku z tym  ta wycinanka powinna była w sierpniu a nawet już w lipcu 2014 wyglądać tak:


No cóż. Widocznie na UWM nie brakuje kamikaze, którzy zaryzykują wiele, aby zadowolić rektora poprzez podpisanie futurystycznego protokołu odbioru. Dlaczego jednak nie podpisać na przykład protokołu odbioru lądowania na Marsie? Byłby równie prawdziwy, a radość rektora jeszcze większa.

Projekt rozpoczął się we wrześniu 2012. Przeszło 3 lata. Od tego czasu to całe oprogramowanie można było nie tylko wdrożyć, ale również napisać. Od zera.

Trzy lata w informatyce to epoka. Szczególnie gdy się wdraża produkt nie pierwszej świeżości. W pół roku zaprojektowano największy samolot świata An 225.  

Fundusze unijne od podatników netto nakarmiły w tym projekcie zgraję niedołęgów. Zaowocowały kłamstwami i demoralizacją. Pokazały akademicką głupotę. Czy taka jest ich funkcja?



piątek, 27 listopada 2015

Klubowa Safona

Kilka wpisów Poducha poswięci postaciom zawodników klubu WMKS Olsztyn oraz środowisku short-tracku i jazdy szybkiej na długim torze. Zaczynamy.


Patrycja Henkiel (ta w czerwonej kurtce). Klubowa Safona. Pisze wiersze. Zdobywa nagrody nie tylko w short-tracku, ale także w konkursach poetyckich.
Dała mi kiedyś poczytać. Niebanalne.


Patrycja przymierza sobie nowe boa w Krynicy na deptaku.
A tu wpis o Patrycji na Shorttrackonline. Witrynę prowadzi nasz kolega z Austrii, Hermann Filipic.

Przekichane



Leżę w łóżku, czytam "Lalkę" i się wkurzam, że Wokulski chce  przepłacić 30 000 rubli za kamienicę Łęckich. Co za osioł!

środa, 25 listopada 2015

Rosyjska młodzież się bawi


Echa Okudżawy i poezji Mariny Cietajewy w piosence rockowej grupy DDT z Petersburga.

Дай хоть на секунду испытать святую милость
Снег, вчера упавший, расспросить про небеса
Что бы ни пропало, ни погибло, ни случилось
Слышать доносящиеся с неба голоса

И догнать бредущую в беспамятстве дорогу
И вернуть на место землю, как заведено
Покажите чудо, чтобы видно было многим
Как перевоплощается в кровь твое вино

Ветрами, морозами - хоть чем-нибудь поверьте
Покажи им чудо, злую осень покажи
Жизнь всегда любуется великолепной смертью
Смерть всегда отчаянно запоминает жизнь

Eсли бы хоть строчка этой ночью получилась
День жужжал и жег бумагой белой на столе
Все, что потерял я, отлюбил, что не свершилось
Вырастет подстрочником зеленым на золе


Дай мне оправдать твою безжалостную милость
Верными аккордами подыскать ключи
В сад, где все начала, все концы, куда стремились
Мы, когда нас резали и штопали врачи

Вырваться за грань уютной проданной свободы
Выбраться на волю сквозь витрины-миражи
Лечь в траву сухую и увидеть свои роды
Бабка-повитуха - смерть, хоть что-нибудь скажи

Breżniew UWMu

Rektor UWMu zbliża się do wieku emerytalnego. Został też wyróżniony o czym donoszą wszystkie media, w tym oczywiście również nieoceniona Gazeta Wyborcza.

Na konkurs nadesłano 160 zgłoszeń z 65 uczelni było ocenianych przez kapitułę której przewodniczy prof. Michał Kleiber. Rektor UWM, prof. Ryszard Górecki został laureatem w najważniejszej kategorii: lider zarządzania uczelnią. Równorzędne nagrody otrzymali także prof. Henryk Krawczyk - rektor Politechniki Gdańskiej, prof. Paweł Górski - rektor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Małgorzata Wróblewska - dyrektor generalna Uniwersytetu SWPS, prof. Janusz Moryś - rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz prof. Witold T. Bielecki - rektor Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.
O tym fakcie poinformowała też eGazeta UWM. http://www.uwm.edu.pl/egazeta/ryszard-gorecki-liderem-zarzadzania-uczelnia , tylko troszkę inaczej. Nie wspomina, że pozostali laureaci otrzymali równorzędne nagrody.
Pod względem czasu pozostawania przy władzy i ilości wyróżnień Górecki przypominać zaczyna Breżniewa. Pamiętam, że gdy Breżniewowi przyznano czwarty Order Bohatera Związku Radzieckiego, to na dworcu w Odessie malarz musiał poszerzyć na jego portrecie lewe ramię. Było groteskowo.

Generalnie to jest bardzo innowacyjny pomysł, aby dostawca systemów dla uczelni , który prowadzi ten ranking   oceniał te uczelnie. Chyba powinno być odwrotnie?

wtorek, 24 listopada 2015

Omne trinum perfectum

We "Wprost" Mariusze Kowalewski i Staniszewski napisali o Mariuszu Kamińskim.
http://www.wprost.pl/ar/525785/Najwieksza-operacja-antykorupcyjna-w-historii-III-RP-Drugie-uderzenie-Kaminskiego/
CBA podjęło się bardzo trudnego zadania. Trzech Mariuszy - "wszystko co potrójne jest doskonałe". Podobno Czuchnowski z Gazety Wyborczej się zdenerwował, że Mariusze z "Wprost" piszą dobrze o Mariuszu z PiS. Choleryk jakiś?


Podziemne "Obarkowo"

Piotr Obarek okazuje się  tworzył nie tylko plakaty, ale swojego rodzaju sztukę użytkową - ulotki. Na zdjęciu poniżej ulotki oraz oryginalne sito i matryca. Do podziwiania w BWA na wystawie z okazji 25 lecia Instytutu Sztuk Pięknych.
Skoro o Obarku, to do poczytania też czytanka o królu i dworzanach. Wawelska głowa czyli rzecz o królu i kneblu w wątku wspomnieniowym. No nie da się go zakneblować.


poniedziałek, 23 listopada 2015

Jonasz w UWMie

Nieoceniona Gazeta Wyborcza informuje, że głównym specjalistą w komórce audytu wewnętrznego UWM został były komendant Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Pierwszy raz o nim usłyszałem w związku ze sprawą stosowania tortur w podległej mu jednostce. " Po wybuchu w kwietniu skandalu z biciem zatrzymanych na komendzie napisał raport o odwołanie go ze stanowiska i niedługo potem przeszedł na emeryturę.
Szczęście nie dopisało komendantowi.

Pewnego razu komendant zapolował na dzika, a upolował krowę. O tym też w dzienniku wydawanym przez Agora SA:" w czasie polowania zamiast dzika, przez pomyłkę zabił krowę pasącą się na łące. I nikomu tego oficjalnie nie zgłosił, choć - jak mówią inni myśliwi - zgodnie z przepisami powinien. To zdarzyło się we wrześniu pod Jezioranami. Ale że krowa jako trofeum to wstyd nie tylko dla myśliwego, ale i dla koła łowieckiego, do którego należy, sprawa długo nie ujrzała światła dziennego.
Cały tekst: http://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/1,48726,13805048,Polowanie_szefa_policji__Zamiast_dzika_upolowal_krowe.html#ixzz3sIVsUAJi"

Okazuje się, że policjant z Olsztyna ma nie tylko pecha w sprawach służbowych, ale także prywatnych. Strach pomyśleć, co się będzie działo na UWM. Jonasz na pokładzie.

Nadciąga burza?

"Ride the rainbow
Crack the sky
Stormbringer coming
Time to die
Got to keep running
Stormbringer coming
He's got nothing you need
He's gonna make you bleed"




niedziela, 22 listopada 2015

Zwrotni inaczej

Na treningu opracowałem zasadę bezpiecznej jazdy. "Uważaj na Bartka, numer 12". On jest w hokejówkach i nieoczekiwanie zmienia kierunek. Był przyczyną kilku upadków. W tym mojego. Ujrzałem gwiazdy. Per aspera ad astra.

Na zdjęciu pośrodku Bartek - ten najzwrotniejszy z nas.









Towarzystwo "zwrotne inaczej"  razem.
Zwrotni inaczej razem

Przekładanka

A przekładamy tak, prawa noga przed lewą:


A potem tak, odpychamy się lewą i lewa noga do góry.


Lewa noga wraca



 Odpychamy się prawą nogą.



Dalej lecimy kawałek po prostej. Góra dwa odbicia.  Lewa, prawa. Najdłuższe odcinki to wiraże, dlatego przekładanka jest taka ważna.



A tu w dynamice


sobota, 21 listopada 2015

Wow!

Zawodniczka z Giżycka pokazuje braciszkowi jak jeżdżą jej koledzy. Trening w piątek to festyn. Przychodzą rodzice, kibicują, rozgrzewają i zagrzewają pociechy. Dają napoje i na koniec treningu są ciastka. Też się na nie załapałem

Short track - to łatwe !!!

Pamiętajcie! Short track jest łatwy. Trzeba jechać szybko, czasami prosto i przeważnie w lewo.


Uganiam się za dziewczyną

Trening w Giżycku 20-21 listopada 2015. Zawodnicy sekcji short-tracku WMKS Olsztyn w strojach organizacyjnych. Asia w nowym modelu, ja w starszym. Ona ma złote łyżwy Maple, a ja - platynowe Bont. Skorupa z kasku już dawno odpadła. Asia zaliczyła 21 (w sobotę) zderzenie z odsłoniętą bandą. Dała poglądową lekcję, gdzie powinny stać materace. Takie bliskie spotkanie boli jak cholera.


piątek, 20 listopada 2015

Kwakanie o Olsztynie

W trakcie debaty nad expose premiera 18.11.2015 Jarosław Kaczyński powiedział:
 
 "   Niemożliwość wynajęcia sali - zdarzało się, że w całym dużym mieście, takim jak Olsztyn, nie można było wynająć sali na moje spotkanie - to też oczywiście w ramach demokracji. To jest, szanowny panie przewodniczący, Rosja, to jest Putin."

Hhhmmmm, Ciekawe, ciekawe.

Bo dla p. Kudryckiej to tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2014 UWM stał otworem:
http://www.uwm.edu.pl/egazeta/duze-szanse-na-duze-pieniadze
Rektor Górecki podobno taki bezpartyjny. On jest bezpartyjny teoretycznie, a nie praktycznie. Zdaje się Kudrycka już wtedy nie była ministrem bo ją zrestrukturyzowano. To co ona robiła w UWM? Czy nie była to kampania wyborcza?

Struktura OLAF w odcinkach. Odcinek I

Kontakt z urzędnikami króla OLAFa przebiega w wielu stadiach. Pierwszym etapem jest kontakt z Działem 0.1 - Selekcja i Kontrola Dochodzeń. Po ichniemu -"Unit 0.1 Investigation Selection & Review". Szefem tego działu jest pan Lothar Kuhl, ten na fotografii. Mam jego autograf.

Rok temu przyszło do mnie pismo  w kopercie, której skan jest poniżej. Dział ten, jak sama nazwa wskazuje, wybiera doniesienia. Pismo zawiera takie stwierdzenie: "Informacje te poddaje się analizie, aby stwierdzić, czy należy wszcząć dochodzenie". W strukturze OLAF jest więc dział, który buforuje doniesienia, aby nie wszczynać dochodzeń opartych na informacjach wyssanych z palca. Pomysłem kontaktu z OLAF natchnął mnie kierownik Działu Zamówień Publicznych UWM, który na pytanie o instytucję, do której powinienem się zwrócić wskazał Unię Europejską. Dziękuję, Panie Kierowniku.


czwartek, 19 listopada 2015

Kominiarze

Ostatnio u posła Jana Burego zjawili się kominiarze z CBA. Mówili, że zapomniał czyszczenia kominów w bieżącym sezonie grzewczym. Były poseł zaprzeczył, że ma komin. Całe PSL twierdzi, że Bury jako rolnik z Podkarpacia ma kurną chatę, więc zastrzeżenia co do jakości jego kominów są bezzasadne. Kominiarze zatrzymali Burego.

W obecnej sytuacji politycznej popyt na usługi kominiarskie może znacznie wzrosnąć. Poza tym, zmienia się rola, obsada i zakres obowiązków poszczególnych spółdzielni usług kominiarskich. Zmienił się też szef ich cechu na Mariusza Kamińskiego. 

Dobre mzimu

Liczę na to, że wśród czytelników mojego bloga jest więcej dobrych mzimu, niż złych. Mam nadzieję, że dobre czary przeważają nad złymi i nie uda się złym mzimu rzucić skutecznej klątwy.

Dlatego odważam się umieścić ten klip z Youtube. To kolejne przybliżenie mojego frameworka Mroovka. Przy jego pomocy można pisać programy komputerowe do aplikacji "w chmurze". Wkrótce opublikuję wersję "beta". Ci,  którzy używają bazy FirebirdSQL (głównie Brazylia, Rosja, Kanada, Niemcy) będą mogli korzystać z tego frameworka za darmo. Dlaczego akurat ta baza? Tak wyszło. Środowisko skupione wokół tego produktu to świetni fachowcy i dobre mzimu.

Znam twórcę protoplasty FirebirdSQL (Jim Starkey) od 1984 roku. To już 31 lat. Jim - to wyjątkowo dobry rocznik 1949. Wielu moich ciut starszych przyjaciół wtedy się urodziło. W Olsztynie co najmniej trzech. Jeden z nich podał mi pomocną rękę i osadził w oprogramowaniu, gdy przyjechałem do Olsztyna po studiach w Kijowie. To dobre mzimu ma na imię Andrzej.

Dla reszty świata (Oracle, PostgresSQL) framework będzie płatny. W rozsądnych rozmiarach.


Kto kiedyś używał moich programów (na przykład "Pomoc Materialna Studentom", "Mrówka") może sobie poklikać na demonstracyjnej aplikacji, napisanej z użyciem Mroovki o tu.
Działają wszystkie klawisze funkcyjne jak w innych moich aplikacjach.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Rozmowy młodzieży na Twitterze


He, he. W Olsztynie prowadzenie bloga podlega prawu prasowemu.  Państwo PO miało być przyjazne a było represyjne. Wyjątkowo dziadowskie zachowanie olsztyńskiej policji. Ostanie podrygi zdychającej ostrygi. Smród cię co prawda jeszcze ciągnie.



Kowalewski będzie apelował.




sobota, 14 listopada 2015

Złowróżbny wymiar głupoty

Rektor Górecki 23 października 2015 w debacie przedwyborczej w TVP Olsztyn powiedział: „W tym zakresie mam konkretny plan. Kiedy otrzymałem to pytanie od pana redaktora, chcę poinformować Państwa, że dziś na kolegium rektorskim podjąłem decyzję odnośnie przygotowania konkretnego programu włączenia się uczelni w zakresie kształcenia dla właśnie tych przyjętych obcokrajowców.”

Dobrze, że nie jest senatorem. Powtórzę za Miłoszem "Zaiste ... na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie. ".
Zaiste, wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie. - See more at: http://www.aforyzmy.com.pl/szalenstwo-i-normalnosc/zaiste-wariat-na-swobodzie-najwieksza-kleska-jest-w-przyrodzie#sthash.p5QQsM7q.dpuf

O rektorze, który robi pod siebie

Aby zmniejszyć ryzyko niepomyślnego wyniku w nadchodzących wyborach na rektora, Senat UWM uchwalił 24 kwietnia 2015 nowy statut. Według tego statutu grono elektorów będzie liczyło 120 osób. W tym gronie 80 osób to będą senatorowie obecnej kadencji, a 40 osób dobrane zostanie na drodze ogólnouczelnianych wyborów. W ten sposób spryciarze z Senatu UWM zagwarantowali sobie rozstrzygający głos w tych przyszłych wyborach.  Zrobili pod siebie.

Jest taka zasada prawa Nemo iudex in causa sua (Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie). W związku z tym, gdyby na UWM zostały należycie zrozumiane fundamenty prawa, to doszliby do wniosku, że to dopiero członkowie następnego Senatu, wyłonionego na podstawie tego nowego statutu mieliby legitymację do bycia elektorami, ponieważ to w wyniku wyborów, a nie manipulacji człowiek staje się elektorem. W ten oto sposób  UWM wpisał się w wulgaryzację prawa.

Skoro już tak sobie ustawili, to w zasadzie dlaczego nie zrobili tego tak, że tylko rektor, prorektorzy i jeden elektor wyłoniony w ogólnouczelnianych wyborach z grona kanclerzy stanowiliby nowe ciało elektorskie? Przecież uzasadnienie logiczne byłoby takie samo.



piątek, 13 listopada 2015

Jarosław Gowin ministrem

Jarosław Gowin ministrem. Ciekawe, ciekawe.

 Chyba notowania Góreckiego w Polsce Razem nie są najwyższe.  Bardzo ciepłe słowa o Góreckim wypowiadał szef regionalnych struktur na Warmii i Mazurach, Michał Wypij. "Ryszarda Góreckiego, który zmarnował swój mandat pracując przez trzy kadencje jedynie nad swym nazwiskiem i nie dając mieszkańcom Warmii i Mazur nic poza upolitycznieniem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, którego zresztą nadal jest rektorem."

Bardzo dobrze młody człowieku. Ma Pan rację. Niech Pan zwróci swojemu szefowi uwagę na manipulacje w prawie wyborczym na UWM. To bardzo ciekawa i zabawna sprawa. Tylko trzeba to zrobić skutecznie. Na gruncie prawa. Niech się ten dżentelmen oduczy rozpychania bo to brzydko pachnie i wygląda.


W Jezioranach

W ostatnich dniach rozgorzała walka na słowa pomiędzy TVP Olsztyn i Wolnymi Jezioranami. Walka ta dzieje się na portalach wolnejeziorany.pl  i   debata.olsztyn.pl . Starcie Davida z Goliatem relacjonowane jest również na na portalu express.olsztyn.pl. Wojna godna Homera, albo bardziej Krasickiego.

Skąd jej źródło? Otóż w TVP Olsztyn odbywała się debata przedwyborcza, w której brał udział między innymi Górecki. Nie wiem, czy Państwo ją oglądali, bo ja - tak. Dlaczego ją oglądałem? Wiedziałem, że gdy Górecki coś mówi to będzie ubaw. On ma talent krasomówczo-kabaretowy. Prawdziwy naturszczyk.

Nie zawiodłem się. Otóż na pytanie redaktora TVP Olsztyn odpowiedział  „W tym zakresie mam konkretny plan. Kiedy otrzymałem to pytanie od pana redaktora, chcę poinformować Państwa, że dziś na kolegium rektorskim podjąłem decyzję odnośnie przygotowania konkretnego programu włączenia się uczelni w zakresie kształcenia dla właśnie tych przyjętych obcokrajowców.”

Osobliwa składnia stosowana przez rektora spowodowała burzę. TVP przeprowadzała tak debatę, że pierwsza seria pytań była adresowana do konkretnych kandydatów. Losowana była tylko kolejność odpowiedzi. Trudno przy takim sposobie prowadzenia debaty obronić się przed zarzutami stronniczości. Tak debat przeprowadzać się nie powinno.

Jeziorany oskarżają TVP Olsztyn, że rektor znał pytania przed debatą. TVP zaprzecza, ale nie chce powiedzieć, że Górecki bredził. Straszy Wolne Jeziorany sądami. Skądinąd sympatyczny Jarosław Kowalski podpisuje pisma gromiące portal Wolne Jeziorany. Wolne Jeziorany się naigrywają z niego mówiąc, że wezwą Góreckiego na świadka. Wiadomo, że jak Górecki coś powie to przecież nie wiadomo co to będzie. Tak to walczą w TVP Olsztyn z myślozbrodnią.

Poducha, jako czasopismo satyryczne bezstronne nie jest. Dlatego podaję link do TVP Olsztyn, pod którym można sobie debatę obejrzeć.

 

czwartek, 12 listopada 2015

Chłop - widmo

Okazuje się, że rektor Górecki to nie tylko "człowiek-lokomotywa".  To także "chłop-widmo". W portalu express.olsztyn.pl, należącym do osoby z  książąt Wiśniowieckich zastanawiają się nad spisem włościan dokonanym przez księdza Lesińskiego. Okazuje się, że duchowny ten dostrzegł nieobecnego. Książęca krew się wzburzyła na takie niedokładności. Jarema też był gorącej krwi. Oto co napisano w portalu:


Całość można przeczytać w artykule "Powyborcza trauma rektora Góreckiego".

A tu o człowieku-widmo. Warto przesłuchać do końca. Wiele zaskakujących zbieżności.


środa, 11 listopada 2015

Wolontariusze wszystkich działów, łączcie się!

Poprosiłem NCBiR o nadesłanie mi kopii umowy pomiędzy UWM i NCBiR na sławetny projekt ZSI. NCBiR przysłało mi tą umowę, ale... bez załączników zawierających t.zw. essentialia negoti, czyli istotne warunki czynności prawnej. Nadesłano mi umowę, która jest w istocie typowym wzorcem umów zawieranych przez NCBiR z beneficjentami. Umowa ta bez tych załączników mogła równie dobrze zawierać opis finansowania badań metod leczenia kaca w czasie Kortowiady. Centrum postanowiło mnie oświecić przy pomocy dwu pism. Na dowód pokazuję pierwszą stronę pierwszego z nich.


Okazało się, że świętym Graalem tej umowy, którego nie będzie mi dane widzieć jest "Indywidualny wniosek o dofinansowanie", który jest według NCBiR dokumentem prywatnym. Niemal wynalazkiem.

Otóż mam taki zwyczaj, że gdy pytam jakiś urząd o dokument to już go mam w szufladzie. W razie odmowy człowiek mógłby się czuć poniżony, oszukany a tak - ma ubaw! Nie chce mi się go czytać, więc pytam się urząd o kopię.  Urząd zazwyczaj w odpowiedzi wskazuje mi nieświadomie, co jest warte w nim uwagi. Uderz w stół - nożyce się odezwą. A uwagi wart jest między innymi umieszczony na dokumencie termin zakończenia projektu, którego nie ma w umowie dostarczonej mi przez NCBiR. Zakreślony kółkiem.


Dziękuję wolontariuszom za dostarczenie mi tego, czego nie było w stanie dostarczyć mi NCBiR. Poniższa piosenka dla nich i dla tego Pana, który te pisma podpisał.

But you won't fool the children of the revolution
No you won't fool the children of the revolution
No no no




wtorek, 10 listopada 2015

Wróbel - odrobina kultury

Михаил Александрович Врубель - rosyjski malarz, syn Polaka i Dunki. Bardzo kontrowersyjny. Widać jego kosynierskie rysy twarzy.


Jego projekt wystroju katedry świętego Włodzimierza w Kijowie został odrzucony przez jury. Tym niemniej ozdobił monaster św. Cyryla. Jego obraz "Portret dziewczynki na tle perskiego dywanu" oglądałem w muzeum sztuki rosyjskiej w Kijowie. To jeden z moich ulubionych obrazów. Ten wybitny Polak chyba jest mało znany u nas w kraju.



O człowieku, który się CIA nie kłaniał

Ten Kowalewski znowu zadarł ze służbami specjalnymi. Kiedyś zadarł z CIA, ujawniając więzienia w Starych Kiejkutach. Teraz opisał zdarzenia w istocie komiczne, jak BOR przyłapało in flagranti SKW  podczas śledzenia szefa CBA Pawła Wojtunika.

SKW się obraziła i pomstuje. Na to pomstowanie Kowalewski odpowiada na stronach portalu tygodnika "Wprost", o tutaj. Pora, aby SKW nauczyła się korzystać z kalendarza, poczty elektronicznej i Twittera wtedy takie cuda być może nie będą miały miejsca. Te służby wojskowe niby takie elitarne. Tylko, czy z tej epoki?


Zadziera, okazuje się, nie tylko z Góreckim. Dziennikarz śledczy to kiepski zawód. Im jesteś lepszy, tym więcej masz wrogów. Poza tym chyba kiepsko płacą, a adrenalina sprzyja zawałom.



poniedziałek, 9 listopada 2015

Małpa po kąpieli

Zadowolona, bo wydatkowała fundusze UE.



Lady of the house

Kobiety uwielbiają rozmowy z Góreckim. Wiem, dlaczego. Górują nad nim intelektualnie. On tak ładnie reaguje na komplementy. Marzenie. Je z ręki. Nie trzeba się wysilać. Polecam rozmowę z Góreckim na jednym z najlepszych blogów w Polsce.
Panie Mariuszu Kowalewski sprawdzać czy ten blog jest zarejestrowany jako tytuł prasowy nie będziemy. Z wolnością przecież nie będziemy walczyć. Każdemu wolno agitować. Wprost, albo w kamuflażu. Skutecznie, albo nie.

Dotychczas rządziła w Polsce partia twierdząca, że jest liberalna. Policja zaczęła wprowadzać w olsztyńskim Internecie zamordyzm. Może teraz, gdy rządzi partia, którą ma się za zamordystyczną wolność w Internecie nie będzie atakowana?

http://www.ladyofthehouse.pl



Prześladują Kowalewskiego - rokiem 1984

Na dziś Mariusz Kowalewski (olsztyński dziennikarz z Wprost) został zaproszony do sądu. Widzi Pan, lepiej pisać we Wprost, niż na blogu. Policja w Olsztynie podobno lubi się znęcać nad ludźmi. Nadepnął Pan na odcisk jednego bufona i ma Pan problem.  Zapraszam do redakcji poducha.eu. Pod adres redakcji. Całkiem niedaleko od Pana. Dajemy dobrą kawę. Mam świeże loty z UWM via NCBiR i UZP.



Wypas kotów

Paulina prowadzi trening short-tracku w Giżycku. Próbuje z kotów - dachowców zrobić stado. I jej się to udaje.



niedziela, 8 listopada 2015

Maxi i mini

Obrazek z szatni. Najstarsza i najmłodsza zawodniczki treningu. Najstarsza, Paulina już jest trenerką. Kiedyś ją trenowałem. Było łatwo. Co jej się powiedziało, to robiła. Nie trzeba było powtarzać. Oliwka, najmłodsza też może kiedyś będzie trenerką. Bawię się z nimi już 10 lat. Te dzieci są coraz fajniejsze. Jakieś geny się porekombinowały?
Kurtka Oliwki trochę za duża. Wpatrzona w Paulinę.



sobota, 7 listopada 2015

Pozdrowienia dla pana Prezydenta

Burmistrz Giżycka, Wojciech Karol Iwaszkiewicz upoważnił mnie do przekazania pozdrowień Prezydentowi Olsztyna Piotrowi Grzymowiczowi razem z poniższą fotografią


W dniach 6 i 7 listopada 2015 Giżycko przygarnęło nasz klub short-trackowy pod gościnny dach swojego krytego lodowiska. Zawodnicy bez żółtych pokrowców to członkowie WMKS Olsztyn. Trenowaliśmy razem z Giżyckiem. Trening prowadziła nasza zawodniczka, Paulina Janowiak (pierwsza z prawej strony). Giżycko było zachwycone trenerką. My naszymi gospodarzami i obiektem.

Razem z pozdrowieniami przekazuję od siebie Prezydentowi Olsztyna kilka danych w formie zdjęć. Po pierwsze, ile kosztowało lodowisko w Giżycku


Po drugie, ile płacą za używanie tego lodowiska mieszkańcy Giżycka. To są ceny za godzinę. Są mniejsze niż ceny w Olsztynie, a jakość nieporównywalnie lepsza.


Po trzecie, w jaki stopniu jest to lodowisko wykorzystywane


Wiem o tym, że Prezydent rozumie potrzebę ruchu, rekreacji i integracji społeczeństwa. Dał temu wyraz wraz z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej "Kormoran" - Andrzejem Sztomberskim. Wspólnym wysiłkiem miasto i spółdzielnia wyremontowały asfalt na placu zabaw przy Osiedlu Generałów. Może to kwoty relatywnie niewielkie, ale dla naszego klubu to była życiowa konieczność.  Bardzo za to dziękujemy.

Nie jesteśmy malkontentami. Łyżwiarze to są ludzie radośni. Dlatego chcemy poszerzyć nasz krąg, aby częściej na twarzach mieszkańców Olsztyna gościł uśmiech i wzajemna uprzejmość. Tak, jak na lodowisku.

piątek, 6 listopada 2015

Złote myśli Shafta

You think that makes me less dangerous or more dangerous?



Stevie cudo

Stevie Wonder.
Pani Hannah Cooper, u której wynajmowałem pokój była portierką w Cleveland w hali koncertowej. Do Cleveland zawitał po długich negocjacjach Stevie Wonder. Zażądał za koncert 50 000 USD w gotówce. "50 grants in cash". W USA takich kwot instytucje publiczne nie wypłacają w gotówce. O tym problemie mówił jej mer Cleveland Heights. Znaleźli jakieś obejście. W końcu Cleveland Heights to dzielnica żydowska.

Pani Hannah po skończonym koncercie, gdy Stevie przyszedł po swój płaszcz wypaliła do niego z odpowiednią intonacją "50 cents, in cash".  Było śmiechu. Tak się zachowują ludzie wolni.
Superstition - moja ulubiona piosenka.


She overdid

Jest powiedzonko "flattery will get you nowhere". To chyba jednak nie dotyczy Góreckiego. W UWM praktykowany jest inny zwyczaj - "flattery will get you everywhere". W publicznym płaszczeniu się  można przesadzić. Uznała, że rektor ma rację, że trzeba sobie pomagać i pomaga mu podpowiadając co trudniejsze słowa. Он стар, он очень стар - он суперстар.



czwartek, 5 listopada 2015

Ruszyła maszyna po szynach ospale

Jego łapczywość eRektor zaczął organizację własnej reelekcji. Już nie jest "skutecznym senatorem" to chce jeszcze pozostać "dobrym rektorem". Najwyraźniej się śpieszy bo "czas nagli".



Oj majestat niesamowity! A tu odtrutka na tego nudnego bufona. Też o lokomotywie.